126

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Przeczytałam jednym tchem i czekam na resztę ! big_smile Prześliczne wrzosowisko ! cool

https://lh4.googleusercontent.com/-JFBYaZi0oVQ/VD2MXJOekEI/AAAAAAAAGVo/1Q2cJsF6fr8/s1024/P9240050.JPG

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

127

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Jolu ruszyłaś z relacją,super.
Fotki śliczne porobiłaś,ja takich nie mam bo pędziłem jak zwykle lol
Mostkiem w Banicy można spokojnie przeleźć,szlak tam prowadzi a pieska wystarczyło pogłaskać wink
Jak to był ON to spokojnie byś przeszła lol ,gorzej jak ONA big_smile
Izby i rzeka Biała to faktycznie miejsca mocno zamotane szlakowo.
Ja jakoś tak intuicyjnie polazłem na prawo i normalnie mi się udało ale to tylko fart był.
W oczekiwaniu na cd pozdrawiam serdecznie.

(A tak na marginesie to 6 razy w relacji wymieniłaś małego pikusia.
Mały pikuś to skromna istota więc może się trochę zawstydzić bo nagle stał się jakimś "zaufaniem" tudzież "zgodą która buduje" z jakiegoś bardziej lub mniej mądrego ekspoze lol
Mały pikuś oczywiście się nie gniewa na Jolantę ale prosi o większą pomijalność jego osoby w relacji wink ).

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

128

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

^^^
Widać, że kobita z bogatym wnętrzem i szczerą duszą smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

129

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

nena napisał/a:

Przeczytałam jednym tchem i czekam na resztę ! big_smile Prześliczne wrzosowisko ! cool

Tak, robiło niesamowite wrażenie i ... zeszło mi na popasie ponad godzinę wink

mały pikuś napisał/a:

(...) Fotki śliczne porobiłaś,ja takich nie mam bo pędziłem jak zwykle lol

Dawaj jakie masz! Każdy patrzy inaczej  big_smile

mały pikuś napisał/a:

Mostkiem w Banicy można spokojnie przeleźć,szlak tam prowadzi a pieska wystarczyło pogłaskać wink
Jak to był ON to spokojnie byś przeszła lol ,gorzej jak ONA big_smile

Ja piesków raczej się nie bojam, ale na mostku była tabliczka "Teren prywatny", więc wolałam nie ryzykować tongue

mały pikuś napisał/a:

Ja jakoś tak intuicyjnie polazłem na prawo i normalnie mi się udało ale to tylko fart był.

A mnie bez intuicji legutko wink zniosło na lewo lol no i potem było brodzenie wink

mały pikuś napisał/a:

(A tak na marginesie to 6 razy w relacji wymieniłaś małego pikusia.
Mały pikuś to skromna istota więc może się trochę zawstydzić bo nagle stał się jakimś "zaufaniem" tudzież "zgodą która buduje" z jakiegoś bardziej lub mniej mądrego ekspoze lol
Mały pikuś oczywiście się nie gniewa na Jolantę ale prosi o większą pomijalność jego osoby w relacji wink ).

Dobrze, dobrze smile uszanuję Twoja wolę i postaram się nie nadużywać wink albo cosik wymyślę wink   

kris_61 napisał/a:

^^^
Widać, że kobita z bogatym wnętrzem i szczerą duszą smile

Pokulałam się.... lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

130

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Ciekawy ten Beskid Niski, a to zdjęcie wrzosowiska wygląda jakby robione było na nizinach gdzie występują tam takie zbiorowiska smile

131

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Jolanta napisał/a:

Tak, robiło niesamowite wrażenie i ... zeszło mi na popasie ponad godzinę wink

Wcale się nie dziwię. big_smile Ja bym pewnie jeszcze z godzinę na focenie dodała. lol

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

132

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Nocleg w Barze u Romana przyniósł dobry wypoczynek smile W pomieszczeniach było dosyć chłodno (koniec sezonu), ale gorący natrysk spowodował, że migiem byłam w śpiworku i zasnęłam jak suseł. Jeszcze przed spankiem wypucowałam buty co było daremne  tongue jak czas pokazał  lol

Szykując poranna kawę obudziłam skrzypiącymi drzwiami Asię i Bartosza. Sympatyczna parka nie obraziła się – była natomiast okazja do pogawędki. Dowiedziałam się, że od dwu tygodni wędrują z Ustronia do Wołosatego i w czasie całej drogi mieli tylko dwa dni bez deszczu. Masakra!  yikes
To się nazywa determinację i wytrwałość! cool

Trasa z poprzedniego dnia nie była zbyt wymagająca kondycyjnie, ale dzisiaj do pokonania będę miała trzy górki: Kozie Żebro, Rotundę, Popowe Wierchy co oznacza, że trzy razy trzeba będzie się wydrapać w górę i trzy razy zleźć w dół  tongue

Odwiedzam miejscowy sklep kupując przede wszystkim dwa komplety baterii i słodkie co nieco wink
Przekraczam po mostku (!) rzekę Ropę i mam pierwsze błotko big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-GYJmlUHsv6M/VEApm-9clVI/AAAAAAAAGcw/quYOhHBnsRI/s720/P9250069.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-xo3G9osmDb4/VEAp4XdJarI/AAAAAAAAGdA/KOHbiCphYvI/s720/P9250071.JPG

Zakładam stuptuty i stają się one od tego momentu moimi wiernymi towarzyszami tongue W kolejnych miejscach noclegowych nawet ich specjalnie nie czyszczę bo i po co – za chwilkę wyglądają tak samo  lol

https://lh5.googleusercontent.com/-YANL1HfR9fs/VEApvy1pduI/AAAAAAAAGc4/i_LWaAfFx_s/s512/P9250070.JPG

Szlak od Hańczowej prowadzi na zmianę potokiem Markowieci jego brzegiem. Widać, że pędzi się tędy bydło na pastwiska. Zapach błotnej mazi utwierdza mnie w przekonaniu, że jej istotną część stanowi krowie łajno hmm

https://lh3.googleusercontent.com/-DmXVsu3HvI8/VEAqB4j3rwI/AAAAAAAAGdI/eACxLN0Hq7w/s720/P9250072.JPG

W końcu niespodziewanie wychodzę na „porządną” drogę i potem z mapy wyczytuję, że szła ona równolegle do potoku.

Podejście pod Kozie Żebro umila mi znakarz – szutnik – uśmiecham się w duchu i  myślę sobie, że znakarze to fajne chłopaki  wink  big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-s84NtdsKCmo/VEAqK7n4jnI/AAAAAAAAGdQ/eyWUYvSrjB4/s512/P9250073.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-djZI3U3Hbx0/VEAqTx6WqQI/AAAAAAAAGdY/aRAdpdZRjLA/s512/P9250074.JPG

Rest na Kozim Żebrze  smile 

https://lh6.googleusercontent.com/-wdRWYnyDn5E/VEAql7h26AI/AAAAAAAAGdo/qq59TVYXgFc/s720/P9250077.JPG

a potem kawałek baaardzo stromego zejścia i wędrówka polami do Regietowa

https://lh3.googleusercontent.com/-yABU3elI4Tg/VEAt6dyp4sI/AAAAAAAAGf4/yek-FtJyuNc/s1152/Panorama%25201.JPG

Przy wiacie SKPB Warszawa Asia z Bartoszem palą już ognisko. Dosiadam się, ciepły, kiełbaskowy posiłek, kawusia, tak to LUBIĘ big_smile

Tylko pogoda się coś zaczyna kisić hmm

https://lh4.googleusercontent.com/-_9Yjk0oEunY/VEArUuoNATI/AAAAAAAAGeQ/wyHGdkwmMhE/s720/P9250084.JPG

Znajomi wyruszają a ja jeszcze chwilkę odpoczywam i korzystam z bazowego, wygodnego kibelka tongue Nawet kiedy baza nie działa jest to fajne miejsce na biwak, w pobliżu jest źródełko z pyszną wodą  smile

Potem „atakuję” następną górę Rotundę wink

https://lh6.googleusercontent.com/-UvjY4DPJn4Y/VEArdeCwyMI/AAAAAAAAGeY/6Iw_gRuXJZ0/s720/P9250085.JPG

Na jej szczycie znajduje się jeden z najpiękniejszych cmentarzy wojennych I wojny światowej zaprojektowany przez Duszana Jurkowicza. Spoczywają tu austriaccy i rosyjscy żołnierze. Cmentarz stanowią kilkunastometrowe drewniane wieże, kryte gontem, wsparte na kamienistej podstawie, a zwieńczone krzyżami. Wieże nawiązują do staro-słowiańskich gontyn, przedchrześcijańskich budowli sakralnych, miejsc spotkań i modlitw. Wokół nich stoją krzyże. (za wiki)

https://lh3.googleusercontent.com/-zcZLpsdPm1Y/VEArnqis6dI/AAAAAAAAGeg/jBVuDZiLJVw/s720/P9250086.JPG

Ponieważ trwały tam prace renowacyjne zrobiłam tylko kilka fotek i stromo (a jakże!) zaczęłam schodzić do Zdyni-Ługu.

Kiedy znalazłam się już w polach nogi same niosły mnie do celu. Wiedziałam gdzie idę! cool

https://lh6.googleusercontent.com/-yRsVJeX3mRg/VEAsP5ayLzI/AAAAAAAAGfA/4Fh5RtAxw5s/s720/P9250090.JPG

W Zdyni-Ługu tuż przy sklepie jest ośrodek, w którym gospodarzy Zośka smile Sporo się tutaj od mojego ostatniego pobytu zmieniło. Przeprowadzono gruntowny remont, a kolekcja buteleczek zmieniła swoje miejsce. Wszystkie buteleczki są pełne – kolekcjonować puste – żadna sztuka  tongue

https://lh4.googleusercontent.com/-zrcz0W6UhVA/VEAsYYS643I/AAAAAAAAGfI/rsOg-ktFNwQ/s720/P9250096.JPG

U Zośki na piecu zawsze jest gorąca zupa. W tym dniu była to pyszna kartoflanka z wkładką big_smile
Gospodyni postawiła przede mną pełniutką wazę – zjedz tyle ile Ci się zmieści! I jak się potem ruszyć dalej? Znowu mi na odpoczynku zeszło o wiele za długo... a tu trzeba ruszać na Popowe Wierchy. Uzupełniam zapasy w sklepie bo przez najbliższe 30km sklepu nie będzie...

Mimo problemów ze szlakiem i elektrycznych pastuchów sprawnie dotarłam do Krzywej, tyle, że w przelotnym deszczu.

https://lh3.googleusercontent.com/-eulffI07vDw/VEAuVYZB9lI/AAAAAAAAGgA/NHpz20-Kv2Y/s800/Panorama%25202.JPG

Pofociłam przy drodze kamiennych świadków człowieczej duchowości smile

https://lh3.googleusercontent.com/-Gm5g27LK-cs/VEAsvQUVGLI/AAAAAAAAGfY/Q6O735vydhI/s512/P9250098.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-irgwTqxorKE/VEAs3sipogI/AAAAAAAAGfg/buiv4uM4kO8/s512/P9250104.JPG

Noclegu tutaj nie planowałam, więc wyciągnęłam z kurtki wydrukowany mail od małego pikusia, odszukałam właściwy fragment wink ze wskazówkami.

„Dosyć spore zamotanie jest od Krzywej do Wołowca. Raz że dużo błota to po wtóre znaki szaleją.
Rada taka: w Krzywej nie idź do rzeki i pokrzyw tylko wzdłuż skoszonej łąki,po lewej zostawiając starą pasiekę. W tym rejonie uważaj też na żmijki,ja ich kilka naliczyłem w tym jedną czarną.”

https://lh3.googleusercontent.com/-0mpznFmTcOo/VEa03E7UMDI/AAAAAAAAGns/3kPgbKEi0UU/s1040/nocka.JPG

No tak, ale robi się ciemno... problem ze żmijkami odpada – jest dobrze!  big_smile
Niestety nie widać ani skoszonej łąki, a tym bardziej starej pasieki... a szlaku to nie ma wcale - nie jest dobrze! hmm

Potrzebne koło ratunkowe lub telefon do przyjaciela. No, ale to nie teleturniej! hmm

Szacuję, że do PTTK w Bartnem nie dojdę, ale spróbuję dojść do Wołowca – tam jest agro. Czołówka na głowę, odpalam gps-a i szukam drogi...

Najgorszy był pierwszy odcinek, błota było tyle, że kijami trzeba było dokładnie sprawdzać gdzie się stawiać nogi. Potem błota się skończyło, ale szlak wielokrotnie przekraczał potok Zawoja (bez mostków wink ) i wcale nie było widać oznaczeń, które sugerowałyby, że należy na drugą stronę przechodzić lub nie. Po jakimś czasie szlak połączył się z gruntową drogą i bez problemów dotarłam do Wołowca. A że w deszczu? Asia z Bartoszem mieli gorzej wink

W tym początkowym odcinku drogi gps ewidentnie uratował mi tyłek. Tym bardziej, że już od godziny mżyło i mapa szybko nabrała wilgoci leciutko rozchodząc mi się w rękach wink big_smile

W Wołowcu w Chacie u Kasi na pytanie o wolne miejsce słyszę: - Coś tam się znajdzie, nie puścimy Cię po nocy w drogę. Wchodź!  big_smile

Ostatnio edytowany przez jolanta (2014-10-22 05:30:22)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

133

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Jolu pewnie ta skoszona łąka już zarosła i dlatego pasieki nie dojrzałaś lol
Czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg przygody wink

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

134

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

mały pikuś napisał/a:

Jolu pewnie ta skoszona łąka już zarosła i dlatego pasieki nie dojrzałaś lol
Czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg przygody wink

No cóż po ciemku to wiesz co widać... wink na pewno nie skoszoną łąkę i pasiekę tongue

Jedziemy dalej z ta wędrówką wink

Chata Kasi to stary, drewniany dom, w którym od kilku lat można wynajmować pokoje. Nie jest to zwykłe agro – to agro z duszą  cool

Przy chałupie gospodarze hodują łowiecki oraz inne żyjątka i na śniadanko można posmakować regionalnych specjałów smile

Nocujących nie było zbyt wielu pokręciłam się więc po obejściu i poniuchałam po kątach wink

https://lh3.googleusercontent.com/-rQG1iA7V1JA/VEF8OdS0rVI/AAAAAAAAGig/OveEWbDyw4M/s512/P9260109.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-EXH2P_D-1GM/VEF8FBlmB9I/AAAAAAAAGiY/hiuBprgIOj0/s720/P9260108.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-ykoB71n7kqA/VEF8WYE9NiI/AAAAAAAAGio/AcFElXG6BZI/s720/P9260110.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-PyOnCzBWkc0/VEF8e1rhAfI/AAAAAAAAGiw/mTWQc4e-d80/s720/P9260111.JPG

Według informacji gospodarzy ten rok był wyjątkowo ludny jeżeli chodzi o wędrujących GSB – latem po tym szlaku przemieszczały się ponoć tłumy i to wędrujących „na raz”  big_smile

Kiedy usiadłam sobie przy kominku, ogarnęło mnie ciepełko i oczka same zaczęły się kleić. Ułożona do spanka słyszałam jeszcze jak w pobliżu ryczy jeleń. Rano gospodyni opowiadała, że ryczał tak prawie do świtu i rozrzucił wokoło zagrody dla owiec wszystkie zgromadzone tam siano  lol

W czasie wędrówki niejednokrotnie widziałam na łąkach ślady kopyt z poślizgiem  tongue  – oj musiały tam nieźle dokazywać wink

Niestety pogoda nie zapowiadała nic dobrego. Mgła, wiatr nie zachęcały do drogi. Przede mną był długi, leśny odcinek, którego raczej za jednym zamachem nie zrobię... hmm

https://lh4.googleusercontent.com/--mkhID9_Okw/VEF9GQjJIFI/AAAAAAAAGjY/uTgq7vAJ5Gc/s720/P9260116.JPG

Mokrymi łąkami ruszyłam w kierunku Bartnego i zaraz na początku odbierając smska od naszego Piotra wywinęłam na tej mokrej trawie orła  big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-CJhmyTP61Ps/VEGBRZX0l7I/AAAAAAAAGm4/Dp-fHZfc-hU/s1152/Panorama%25202.JPG

Tuż przed Bartnem jakby na chwilkę  wink się przejaśniło...

https://lh5.googleusercontent.com/-QqL00qJzsSI/VEGAp6woUKI/AAAAAAAAGmw/iMEMXnwtKRE/s1024/Panorama%25203.JPG

Asfaltowa, jesienna droga prowadziła mnie prosto do schroniska.

https://lh4.googleusercontent.com/-rAC3nT4Dbeo/VEF90qAglqI/AAAAAAAAGkI/ZnXnu6-XFLw/s512/P9260131.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-YftpiHDl6sk/VEF983sMTPI/AAAAAAAAGkQ/rbjsjzuP9Gg/s720/P9260132.JPG

Kiedy tylko przekroczyłam próg bacówki PTTK Bartne lunęło na maksa  sad

Rozłożyłam się w jadalni i wiedziałam, że trzeba podjąć jakieś decyzje...

O tej bacówce różnie mówią, częściej źle niż dobrze. Ja nie powiem, ani jednego złego słowa. Gospodarz zrobił mi cytrynkowej herbaty, pozwolił doładować sprzęt, skorzystać z neta. Wykorzystałam to skwapliwie, aby posłać wieści w świat, że żyję.

Zasięgu w okolicy nie ma, ale Internet – jest!  big_smile
Po 12 sprawdziłam na ICM-ie, że opady nie będą miały ciągłego charakteru i zdecydowałam się ruszyć dalej. Tym razem ICM się nieco rozminął z prawdą. Opady może i ciągłe nie były lecz nieciągłości było mało, na tyle mało, że się ich prawie nie zauważało  lol

https://lh4.googleusercontent.com/-feSrgo4QEBI/VEF-FE_C9VI/AAAAAAAAGkY/_wH1E3x_MJs/s720/P9260133.JPG

Wiadomo kto wink w wiadomym mailu wink ostrzegał:

„Uważaj za bacówką w Bartnem, przy podejściu na Wątkowską. Po około pół km zaczyna się sympatyczne bagienko do tego znika oznakowanie GSB. Chcąc przejść ten odcinek (około 1 km) trzeba badać kijkami teren,iść na czuja. Patrz na znaki czerwone, a jak znikną to idź za dwoma niebieskimi paskami szlaku papieskiego.”

To był według mnie najtrudniejszy odcinek w tym etapie. Kije potrafiły włazić w to bagno nawet na 40-50cm. Do tego rzeczywiście oznakowanie GSB, gdzieś zniknęło.  No i oczywiście znowu padało tongue  Gdybym nie wiedziała czego się spodziewać sądziłabym, że zgubiłam drogę.

W końcu dziadostwo się skończyło i pod Magurę Wątkowską podeszłam całkiem sprawnie, między kolejnymi kropelkami deszczu.

https://lh6.googleusercontent.com/-7i0Wlff-FaY/VEF-Nv-q5HI/AAAAAAAAGkg/7DTts9GD5XQ/s720/P9260134.JPG

Po drodze minęłam )( Majdan z pamiątkowym obeliskiem koła łowieckiego z Gorlic.

https://lh3.googleusercontent.com/-edOr3iJ5I6g/VEF-VFJJC6I/AAAAAAAAGko/MnabkYLrD_c/s720/P9260135.JPG

Tyle co usiadłam w wiacie. Sru... leje jak z cebra... neutral

https://lh4.googleusercontent.com/-9UjwpMJr-vY/VEF-oTwB3sI/AAAAAAAAGlA/ZTnOAYhUEVo/s720/P9260138.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-_d_asPA3tkI/VEF-3wj4P-I/AAAAAAAAGlQ/m1TFi0JDBbc/s720/P9260140.JPG

Sprawdzam ministację pogody na Magurze Wątkowskiej na termometrze 4 stopnie... nie maszerując szybko stygnę, dobrze, że mam gorącą herbatę.

https://lh4.googleusercontent.com/-X2VIZZqqBZo/VEF_HSbdd5I/AAAAAAAAGlg/8HKnHLetE20/s512/P9260142.JPG

Zajęłam się kiełbaską co miała być na ognisko

https://lh5.googleusercontent.com/-mEzb1_B00GM/VEF_ALp3KpI/AAAAAAAAGlY/E1SikPwCS5o/s720/P9260141.JPG
focia z samowyzwalacza (jeszcze mi humor dopisywał) z kiełbasą w roli głównej  lol

oraz przeglądaniem wpisów w zeszycie, który znajdował się w puszce na szczycie. I oto co znalazłam... i co sama wpisałam... big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-thd2joSFMww/VEF_f3BBcmI/AAAAAAAAGoA/cN1EW5btmkU/s640/P9260145.JPG

Niestety śladów innych forumowiczów nie było bo zeszyt obejmował ostatnie dwa-trzy miesiące.

Posiliwszy się wink ruszam dalej bo droga daleka i nie wiem gdzie będę dzisiaj nocowała.

Mokre fotki

https://lh5.googleusercontent.com/-KVTg7FsltT0/VEF_tfOW8xI/AAAAAAAAGmI/8JBprCZApVA/s720/P9260147.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-NiRMADbgpv4/VEF_8nhAkcI/AAAAAAAAGmY/RUcVwtvFuQs/s512/P9260149.JPG

Kolejny deszcz przeczekuję w wiacie na Polanie Świerzowskiej

https://lh6.googleusercontent.com/-5ygrq1v7A4s/VEF_1MioUxI/AAAAAAAAGmQ/PVjm1yMwjbk/s720/P9260148.JPG

Na tym leśnym odcinku aż do miejscowości Kąty jest jeszcze kilka takich nowych wiat. Pisze w nich jak byk, że nocować nie wolno, ale w sytuacji awaryjnej chyba nikt by się nie przyczepił. Jedyny ich feler to szerokie wejście...  hmm

Herbatka, czekoladka, bakalie i ruszam dalej.

Jedyny towarzysz mojej deszczowej wędrówki smile

https://lh4.googleusercontent.com/-z6RhxikcOj4/VEF-evggAZI/AAAAAAAAGk4/hUZmiksgRuU/s720/P9260137.JPG

Wymęczona deszczem, chłodem dotarłam na Przełęcz za Ostryszem i odpoczywałam w kolejnej wiacie. Dochodziła osiemnasta, a ja już nie miałam sił do dalszej wędrówki. Wszystko wokoło było mokre...  jeśli nawet ogrzeję się przy ognisku to nocą nie będzie zbyt przyjemnie bo wejście do wiaty jest szerokie i wiatr co rusz zacina do środka deszczem neutral

Z mapy i odczytu gps-a wynikało, że w odległości 4km jest wioska Jaworze.
Pierwszy strzał – celny strzał. W pierwszym domu do jakiego zapukałam z pytaniem o nocleg - gospodyni – mimo, że nie prowadzi agroturystyki obiecała udostępnić mi jeden z pokoi córek studentek.

- Gdzież tam pani po nocy chodzić... wydoimy krowy i coś naszykujemy (… że niby my wydoimy?) chodźcie pani ze mną do obory.

Obora jak obora swój zapach ma  tongue

Gospodyni zajęła się dojeniem krów, a ja przycupnęłam sobie na zydelku i ogarnęło mnie niesamowite ciepło.

Ja miastowa jestem wink i nie miałam pojęcia, że oprócz mleka krowa daje jeszcze tyle ciepła...  cool

Ostatnio edytowany przez jolanta (2014-11-01 18:56:14)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

135

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Bacówka w Bartnem pozytywnie roll ...miałaś Jolu mega szczęście albo po prostu na gościa zadziałał Twój urok kobiecy.
Na Wątkowej miałaś ciężkie klimaty a ja spędziłem tam najwspanialsze popołudnie/wieczór.
Piłaś ciepłe mleko z pianką,prosto od krowy lol ?

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

136

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

mały pikuś napisał/a:

Bacówka w Bartnem pozytywnie roll ...miałaś Jolu mega szczęście albo po prostu na gościa zadziałał Twój urok kobiecy.

No masz! Urok kobiecy lol

mały pikuś napisał/a:

Na Wątkowej miałaś ciężkie klimaty a ja spędziłem tam najwspanialsze popołudnie/wieczór.

Prawdziwy kryzys dopiero nadszedł... wiesz o tym... hmm

mały pikuś napisał/a:

Piłaś ciepłe mleko z pianką,prosto od krowy lol ?

I to dwa razy! cool

Gospodyni ulała mi mleczka do skopka jeszcze w oborze, a następnego dnia rankiem mleczko było do kawki  cool

Gospodarze robili też białe sery, masło i piekli chleb - wszystkiego można było posmakować! big_smile

Na fotce piec w kuchni, w którym raz w tygodniu piecze się nadal chleb! cool

https://lh3.googleusercontent.com/-56CiLGpskTM/VEqsXN9woFI/AAAAAAAAGrY/CEqE5u7n1k0/s512/P9270155.JPG

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

137

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Rany Jolu smile przeczytałam właśnie Twoją relację z Niskiego tj. Zielonego smile i wróciły wspomnienia smile. Rotunda smile - ja pamiętam, że jak się na NIĄ wspinałam to było tak dużo owoców tarniny, że krzewy aż się pod nią uginały smile. Więc wiem dlaczego umieściłaś to zdjęcie smile

https://lh3.googleusercontent.com/-DmXVsu3HvI8/VEAqB4j3rwI/AAAAAAAAGdI/eACxLN0Hq7w/s720/P9250072.JPG

Rotunda to bardzo ciekawe miejsce smile, że o Zdyni , Regietowie Wyżnym i konikach już nie wspomnę big_smile Byłyśmy wtedy tam razem. Nigdy nie zapomnę tej wędrówki i całego spędzonego z Tobą październikowego weekendu ! smile Pogoda nam wtedy pamiętam wyjątkowo sprzyjała. smile.
Poza tym fajnie było zobaczyć znowu zdjęcia z Bartnego, Kątów i Wołowca. smile
Do Niskiego mam szczególny sentyment, byłam tam kilka razy i jakoś cały czas mnie tam ciągnie big_smile.

Ostatnio edytowany przez nena (2014-11-03 16:09:34)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

138

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

nenuś :*

Beskid Niski tarninówką słynie tongue ale ta bestyja tarnina strasznie czepliwa jest i tarmosiła mnie często za ubranie lol

Tamta nasza wypraw sprawiła, że Beskid Niski stał się częścią mojego serducha i teraz muszę tylko to uczucie pielęgnować. Plany są i zrodziły się z niedosytu. GSB śtrasznie fajny szlaczek jest big_smile ale niestety rzadko zagląda tam, gdzie cerkwie, chyże, czasownie i tego mi brakowało. Oczywiście można było zachodzić do wiosek, ale wtedy wędrówka musiałaby trwać kolejny tydzień wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

139

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

jolanta napisał/a:

Plany są i zrodziły się z niedosytu. GSB śtrasznie fajny szlaczek jest big_smile ale niestety rzadko zagląda tam, gdzie cerkwie, chyże, czasownie i tego mi brakowało. Oczywiście można było zachodzić do wiosek, ale wtedy wędrówka musiałaby trwać kolejny tydzień wink

smile , no właśnie, szkoda, że omijają te piękne obiekty architektoniczne

Ostatnio edytowany przez nena (2014-11-03 16:11:08)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

140

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Wysuszona, wyspana ruszyłam z Jaworza z powrotem na przełęcz, na której opuściłam poprzedniego wieczoru szlak.

https://lh5.googleusercontent.com/-B4PfITvF6ds/VEqsIKZuq3I/AAAAAAAAGrI/lnGQU5gJ0TE/s800/P9270153.JPG

Z początku zapowiadało się dobrze, słonko uśmiechało się od rana  smile

https://lh5.googleusercontent.com/-P-7Zkws7EQE/VEqsgvZ8TtI/AAAAAAAAGrg/9GWkQkX4tHY/s800/P9270156.JPG

Im bliżej byłam jednak przełęczy tym więcej było mgły i deszczu  neutral

W sumie padało większość dnia... hmm

Kolejne szczyt na trasie to Kolanin z bardzo stromym zejściem. U jego podnóża kolejna wiata, w której dosłownie ukryłam się – tym razem nie tyle przed deszczem co przed stekiem bluźnierstw, które wylatywały z ust ludzi ściągających końmi drewno z lasu. Pozostał po nich zniszczony szlak sad

https://lh5.googleusercontent.com/-8_UpxTtSblY/VEqtTt-0K5I/AAAAAAAAGsI/ajN1kEB2jkU/s800/P9270162.JPG

Słupek z oznakowaniem szlaku został po chwili ściągnięty razem z drewnem – masakra!

Ruszyłam w kierunku )( Hałbowskiej, ten odcinek drogi nie był zbyt wymagający kondycyjnie, ale to właśnie tutaj nadszedł kryzys dnia trzeciego...

Chłód, zacinający z wiatrem deszcz, posępna droga przez las i pewnie do tego zmęczenie kilkudniowej już przecież wędrówki...

Przyszły do mnie wszystkie trudne chwile z całego mojego życia, szły przy moim boku i kolejno „obdzierały” mnie ze skóry – nie potrafię tego inaczej nazwać... a kiedy wydawało się, że mam już wszystkie nerwy na wierzchu... nastąpił spokój...

Poczułam się bardzo samotna... brakowało mi drugiego człowieka...

Przełęcz Hałbowska i jeszcze jedna wiata, odpoczynek, posiłek...

https://lh4.googleusercontent.com/-JnIPC8vfZ7c/VEqt5l_T07I/AAAAAAAAGso/-GMEARzV5BA/s1024/P9270167.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-rav_OZiDg6Y/VFafDLgZMqI/AAAAAAAAGw4/T3BEI1JwYgo/s800/mogi%25C5%2582a.jpg
Zbiorowa mogiła 1250 Żydów zamordowanych w czasie wojny.

Z nowymi siłami i spokojem w głowie wkraczam w Magurski park Narodowy smile

https://lh4.googleusercontent.com/-djB9KLXWP90/VEquFnvneDI/AAAAAAAAGsw/AfbLGOWAirE/s800/P9270170.JPG

Jest w nim sporo ciekawych form skalnych.

https://lh6.googleusercontent.com/-YCh0M85jxrA/VEquaYRelnI/AAAAAAAAGtA/DKPQyAAqV4o/s800/P9270172.JPG

Zejście ze szczytu Kamień jest bardzo strome, mokre kamienie śliskie i trzeba bardzo uważnie stawiać nogi, aby nie fiknąć kozła  tongue

Jedyne słoneczne akcenty na trasie wink

https://lh6.googleusercontent.com/-qAf4law25so/VEquvKG7lqI/AAAAAAAAGtQ/i9zOIit7kRY/s800/P9270174.JPG

Czy ten posępny, mokry las kiedyś się skończy?

https://lh3.googleusercontent.com/-tvPjQxioRv4/VEqulP1YDqI/AAAAAAAAGtI/v2vNQWD50bI/s800/P9270173.JPG

Las się skończył!  wink

https://lh5.googleusercontent.com/-SEBWrHhFZug/VEqu_C6-poI/AAAAAAAAGtg/kfBVlOYFmMQ/s800/P9270176.JPG

Deszcz się skończył. Naprawdę! big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-Ol9AtZrbX6A/VEqvbPBx35I/AAAAAAAAGt4/2NfPuLcSIGw/s800/P9270184.JPG

Ależ tutaj muszą być widoki! tongue

https://lh5.googleusercontent.com/-AtWPbgp1JW4/VEqw9FHyRWI/AAAAAAAAGu4/vvapDv1S3yY/s1280/Panorama%25204.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-tQx0pG3iHjI/VEqxZScb1RI/AAAAAAAAGvA/ctZhlXQ4Ei8/s1152/Panorama%25201.JPG

Tuż przed Katami kapliczka w polach smile

https://lh6.googleusercontent.com/-74Dwo4pqeB0/VEqvkkItnxI/AAAAAAAAGuA/K4RLLiRRBlA/s800/P9270189.JPG

Kąty są najniżej położoną miejscowością na całym GSB.
Przekraczam most na Wisłoce, a tam... agro, dwa sklepy i … zapowiedź POGODY! cool

https://lh6.googleusercontent.com/-ePQH8AHzjiw/VEqwSZpOpBI/AAAAAAAAGuo/ib9u9Rk4Hh0/s800/P9270194.JPG

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

141

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Ten odcinek i dla mnie był ciężki lol
Teraz się śmieję ale wtedy...trzeciego dnia,letko nie było.
Zuch dziewczynka dotarła do dużej wiochy z fajnymi sklepami i ciepłym prysznicem.
I znając życie kolejny dzień był nagrodą wink

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

142

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Jolanta napisał/a:

kryzys dnia trzeciego...
Chłód, zacinający z wiatrem deszcz, posępna droga przez las i pewnie do tego zmęczenie kilkudniowej już przecież wędrówki...
Przyszły do mnie wszystkie trudne chwile z całego mojego życia, szły przy moim boku i kolejno „obdzierały” mnie ze skóry – nie potrafię tego inaczej nazwać... a kiedy wydawało się, że mam już wszystkie nerwy na wierzchu... nastąpił spokój...
Poczułam się bardzo samotna... brakowało mi drugiego człowieka...

Kryzys dnia trzeciego, wiem coś o tym …, a jak jeszcze dojdzie do niego przytłaczająca pogoda … hmm
Ale na szczęście nic nie trwa wiecznie, po każdym deszczu wychodzi znowu słońce ! smile
Piękny ten zapłakany krzak dzikiej róży smile.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

143

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

nena napisał/a:

(...) Piękny ten zapłakany krzak dzikiej róży smile.

Ubecany jak ja tego dnia wink

mały pikuś napisał/a:

Zuch dziewczynka dotarła do dużej wiochy z fajnymi sklepami i ciepłym prysznicem.
I znając życie kolejny dzień był nagrodą wink

Nagrodziłam się zaraz w sklepie i nieomal na progu pożarłam wielką czekoladę z bakaliami wink
Potem rzeczywiście gorący prysznic i do śpiworka big_smile Niestety w agro nie grzały grzejniki i było zdecydowanie chłodno, a trzeba było wysuszyć wyprane skarpety wink

I taki wymyśliłam patent  lol Do rana były suchutkie  smile

https://lh5.googleusercontent.com/-sny72U80teA/VEqwbGUKy3I/AAAAAAAAGuw/iCJ6FSN2Xag/s800/P9270196.JPG

Ciekawe czy zgadniecie na czym to polegało? tongue

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

144

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Słoiki z ciepłą wodą?

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

145

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

piotr napisał/a:

Słoiki z ciepłą wodą?

Dokładnie! big_smile

Znalazłam dwa litrowe słoje po kompotach, nalałam wrzątku do nich i ubrałam je w moje (wyprane!) skarpety lol

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

146

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Rankiem, gdy tylko otworzyłam oczy mój pokoik zalewały słoneczne promienie big_smile  Wstałam zdecydowanie za późno  wink (czy kiedyś udało mi się wyjść na szlak bladym świtem? tongue )  mimo tego plan na ten dzionek był taki, aby dojść do pusteli Św. Jana z Dukli smile

Przy porannej kawie pogawędziłam z gospodynią, która bardzo poleca mi wejście na szlak i obejrzenie niezwykłej drogi krzyżowej. Sprawdziłam to z mapą i niestety droga nie pokrywa się z czerwonym GSB – szkoda, byłam ciekawa tych niezwykłości.

Myk, myk, suche wink skarpety na nogi i w drogę... przez sklep spożywczy  big_smile

Pierwszy odcinek szlaku prowadził mnie stokami Grzywackiej Góry.
Wspinam się powoli bo widoki zapierają dech w piersiach i szybciej iść się nie da – cudna nagroda za te ostatnie dni w deszczu  smile

https://lh4.googleusercontent.com/-M6sQ9pTpE-0/VFf0PXfrQII/AAAAAAAAGzM/INchv-UvJDA/s1152/P9280203.JPG
Podejście z Kątów pod Grzywacką Górę, w tle okrutna góra Kamień wink
 
https://lh5.googleusercontent.com/-yD2qyovKAUo/VFf0Jlz3EVI/AAAAAAAAGzE/hnftgadyI1k/s1024/P9280202.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-VaWciXR4sD0/VFf0n7znhwI/AAAAAAAAGzk/SKNy2E3lBbc/s720/P9280213.JPG
Na pierwszym planie Kąty, dalej Nowy Żmigród.

https://lh4.googleusercontent.com/-KMwb2_KacJk/VFf5QTJ7WDI/AAAAAAAAG3w/1KpxNYmd5dk/s1152/Panorama%25201.JPG
Panoramka z wiaty i podejścia na Grzywacką Górę.

Beskid Niski tarninówka słynie! Owoce tego jest tu w bród! big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-rVyFIFaipTs/VFf0umpykYI/AAAAAAAAGzs/cg0UAa0CDhs/s800/P9280214.JPG

Paręset metrów przed szczytem Grzywackiej Góry szlak GSB odbija w pola. Postanowiłam na chwilkę wink szlak opuścić i szczyt Grzywackiej Góry zdobyć. To co zobaczyłam wprawiło mnie w osłupienie cool

Na szczycie stoi krzyż ze … schodkami, dzięki którym można wydrapać się na platformę widokową i podziwiać panoramę dookoła głowy, krzyża i szczytu big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-SvNOo40hkQU/VFf1W4l7aYI/AAAAAAAAG0c/UoemoamQupw/s720/P9280222.JPG

Niewątpliwie Grzywacka Góra jest jednym z tych niewysokich, niepozornych szczytów, na których dostaje się wariactwa w głowie i chciałoby się tam po prostu zostać tongue 

Nie liczcie jednak na to, żem się na platformę się wydrapała tongue Podziwiałam wszystko z najniższego poziomu wink  tongue

Już po powrocie wysznupałam w necie „cudzą” panoramkę big_smile

Panorama interaktywna z Grzywackiej Góry

To jednak nie był jeszcze koniec niespodzianek. Wypatrzyłam cosik w oddali poniżej szczytu – podeszłam bliżej... była to ostatnia stacja drogi krzyżowej! Metalowe pręty powyginane w kształty przypominające zarys budowli...  hmm

https://lh4.googleusercontent.com/-2Q_kdS4x9io/VGEhvPcyaoI/AAAAAAAAHHM/kinmTd6h_t8/s512/dddr.jpg

Od jej strony Kątów, drogą krzyzową podążał jakiś człowiek... Sobą bym nie była... gadu, gadu... po marudziłam ciut, że chciałam, że nie wyszło, że szkoda mi bardzo... bluetooth poszedł w ruch i mam kilka innych fotek stacji drogi krzyżowej

https://lh5.googleusercontent.com/-0oQqVYP_F-8/VFpyTZxFaSI/AAAAAAAAG6g/0kq2IVzQtbM/s533/DK%25201.jpg

https://lh5.googleusercontent.com/-qgerryadIQY/VFpyUBm2DEI/AAAAAAAAG6s/VsJtVozwS9Y/s533/DK3.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-3PPwLh1C4_M/VFpyUhUK-DI/AAAAAAAAG6w/KfSLtvJahvc/s533/DK4.jpg

Usłyszałam także, że stylistyka tych stacji nawiązuje do wyglądu okolicznych budowli sakralnych, kościółków, kapliczek, cerkwi – piękny ekumeniczny pomysł! cool

https://lh4.googleusercontent.com/-Fp3yd5PYytM/VFf1Bms2NEI/AAAAAAAAG0E/CNHxKWtn3mc/s800/P9280219.JPG

Na szczycie góry jest także zadaszone miejsce z ołtarzem – w razie cuś wink można się schronić tongue

W końcu wracam na szlak i polami wędruję dalej smile

https://lh5.googleusercontent.com/-yp8MC3sv3oo/VFf59uHjfNI/AAAAAAAAG34/z3i6ZhLyrpQ/s1024/Panorama%25202.JPG

Na trasie jest sporo leszczynowych zagajników, w których harcują wiewiórki i zielone dzięcioły big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-DBc5aLx4WG4/VFf1uua7-lI/AAAAAAAAG00/dfiemt4YRxA/s720/P9280230.JPG

Dojrzałe owoce głogu smile

https://lh3.googleusercontent.com/-D1n5YqTJyEU/VFp0TpgOg5I/AAAAAAAAG7Q/Pc2zzkeSOek/s800/P9280232.JPG

Na jednej z polan dostrzegam wyrazistą sylwetę Cergowej – tam podążam cool

https://lh4.googleusercontent.com/-dAH50oy5nfw/VFf2S95FIVI/AAAAAAAAG1c/xGivSbonxIg/s1024/P9280236.JPG
Panorama na Cergową z... bzykiem lol

https://lh4.googleusercontent.com/-Jr3rkI5b1t4/VFf2bj0GmvI/AAAAAAAAG1k/UXLvYv6CY0Q/s720/P9280237.JPG
Widoczki w kierunku północnym - Pogórze Jasielskie.

Z mapy wynika, że wędrować będę nieomal po płaskim, słonko przygrzewa, widoczność jak brzytwa, idę spokojnie, podziwiając wszystko wokoło i ciesząc się tą drogą, która rzeczywiście jest jak nagroda po ostatnich dwu „leśnych” i mokrych dniach.

Pod sam szczyt o nazwie Polana jest ostrzejsze podejście, ale za to na górze znajduje się cudna widokowa a jakże polanka. Pofociłam, podjadłam i zdecydowałam się troszkę poleniuchować wink

https://lh6.googleusercontent.com/-kkOPoKYWa2M/VFf6oXCRr9I/AAAAAAAAG4E/IXVQ7Q9_hjs/s1024/Panorama%25203.JPG

Zdaje się, że musiało mi się zdrzemnąć wink  tongue  lol

Poderwałam się, szybko zebrałam się bo  przecież chciałabym dotrzeć do Pustelni – do Chyrowej jest zbyt blisko, aby tam nocować...

https://lh5.googleusercontent.com/-layxdfj6eWU/VFf2r-F-1WI/AAAAAAAAG10/jKIqbpS8rlY/s720/P9280239.JPG

Po około 40 minutach drogi taki „widoczek” hmm

https://lh3.googleusercontent.com/-7R9fBDFTAD4/VF_ozl05QzI/AAAAAAAAHGI/72FFEuTZ2T0/s645/przed%2520zmy%25C5%2582k%25C4%2585.jpg

i niejasne poczucie, że to już dzisiaj było... hmm

Idę jeszcze kilometr i … sprawdzam mapę, sprawdzam gps-a... ciężkie zdziwienie... idę z powrotem! yikes

Do dzisiaj nie wiem jak to się stało  tongue  cosik mnie w tej drzemce nieźle zamroczyło wink  Sporo czasu mi umknęło... Trudno, nocować będę jednak w Chyrowej... przy niedzieli i tak pewnie w pustelni byłyby tłumy wink big_smile

Wędruję znowu przez leszczynowe zagajniki, gdzie raz po raz spotykam takie oznaczenia wink

https://lh3.googleusercontent.com/-QX8dGIopoy0/VFf20L4b3II/AAAAAAAAG18/ekTYiKeeGys/s512/P9280241.JPG

Nic dziwnego – w końcu jesteśmy na drodze szybkiego ruchy, która na dodatek ma międzynarodowe oznaczenie E3  lol

Zejście do Chyrowej – Hyrowej z pięknym widoczkiem na górę o takiej samej nazwie smile

https://lh5.googleusercontent.com/-Gpuc08AZkSA/VFf7P_S2SJI/AAAAAAAAG8k/4y15qAlP6t4/s1024/Panorama%25204.JPG

i powitanko w wiosce

https://lh3.googleusercontent.com/-GGtQrD1Oczk/VFf3VyJMSPI/AAAAAAAAG2c/tCvakDoVPG4/s720/P9280254.JPG

Ponieważ duch opiekuńczy polecał prywatne schronisko Chyrowa na luzie weszłam do wioski. Wszystko jasne, niczego nie trzeba szukać big_smile

Idę pooglądać Cerkiew Opieki Bogurodzicy w Chyrowej  i nagrobki, które się przy niej znajdują smile

https://lh5.googleusercontent.com/-kWTXu0ce448/VFf34i5T_gI/AAAAAAAAG24/exrWxhYqI7c/s720/P9280259.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-FClye8lxrZQ/VFf4IZWw78I/AAAAAAAAG3M/4opEIUxk5TA/s576/P9280262.JPG

Moje miejsce na nocleg big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-RW4oonD_OVE/VF1SSLPTduI/AAAAAAAAG-g/GpqRBHynpKw/s720/P9290269.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-m6CP3tk-kWs/VFf4eL59zmI/AAAAAAAAG3k/77kO7zhBbnk/s800/P9280268.JPG
 
To był fajny dzionek i na dodatek znalazłam się już po drugiej stronie mapy. Wstąpiła też we mnie nadzieja, że jednak ten Niski przejdę  wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

147

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Jolanto miałaś piękny ten dzień.
To autentyczna nagroda za poprzednie dwa cierpiętnicze wink
Fajnie zobaczyć tak piękne zdjęcia a bzyk nad Cergową to już normalnie istny czad big_smile
To był chyba jeden z Twoich najlepszych dni na tym długim szlaku a dla mnie ten odcinek był najgorszym z całego GSB.
Życie faktycznie jest jak pudełko czekoladek...

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

148

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Tak mały pikusiu - z pewnością jeden z lepszych dzionków smile Bzyka zobaczyłam dopiero w domu, przeglądając fotki na dużym ekranie wink

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

149

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

No tak,bo jak takiego bzyka chcesz człecze normalnie ustrzelić to nie sposób.
Prawie jak 6 w totolotku;)
Rozumiem też że robiąc zakupy w sklepie zakupiłaś nie tylko czekoladę?
Tylko % lub jakieś inne<?>hipnozy mogą być racjonalnym wytłumaczeniem Twego puchatkowego pobłądzenia...
Chyba że już do domku Cię pchało big_smile

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

150

Odp: Cztery pory roku na Głównym Szlaku Beskidzkim

Zgadzam się z małym pikusiem, to był naprawdę pełen wrażeń i cudownie piękny dzień w Niskim - Jolu big_smile. Prześliczne obrazki z miejsc, przez które szłaś smile. Takich stacji jeszcze nie widziałam, rzeczywiście ciekawy pomysł z tymi prętami. smile.

Jolanta napisał/a:

Idę jeszcze kilometr i … sprawdzam mapę, sprawdzam gps-a... ciężkie zdziwienie... idę z powrotem! yikes
Do dzisiaj nie wiem jak to się stało  tongue cosik mnie w tej drzemce nieźle zamroczyło wink  Sporo czasu mi umknęło... Trudno, nocować będę jednak w Chyrowej... przy niedzieli i tak pewnie w pustelni byłyby tłumy wink big_smile

Grunt to znaleźć z każdej sytuacji wyjście i dobrze się z tego wytłumaczyć ! big_smile :*

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/