1

Temat: Listopadowa Hrobacza

Ucieszyłam się bardzo na Hrobaczą Łąkę, ponieważ do tej pory oglądałam tylko z drogi świecący krzyż na jej szczycie big_smile. Naszą niedzielną wędrówkę Zaczynamy na )( Przegibek. Samochód zostawiamy na parkingu.
Ruszamy niebieskim szlakiem w kierunku Gaików. Szlak biegnie samym grzbietem i momentami bardzo przypomina czerwony z Anuli na Leskowiec. Bardzo mi się podoba. Po prawej i lewej są ładne widoczki. Warto wyciągnąć lornetkę wink.

https://lh4.googleusercontent.com/-XgWZx6ri3wk/VGPKCNPkHkI/AAAAAAAAUWs/0Cnfv_T30j0/s912/Panorama%25201.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-lip46srJZuw/VGPIXz_AciI/AAAAAAAAUOE/C7BH_yIGG5k/s800/100_8934.JPG?gl=PL

Nie ma żadnego wspinania, szlak prowadzi przez piękny buczynowy las, albo wśród porośniętych wysoką trawą łąk i polan.

https://lh4.googleusercontent.com/-JJSBHUOp2X8/VGPIp24xFII/AAAAAAAAUPo/B0qXKd9gjJM/s800/100_8947.JPG?gl=PL

                                 https://lh3.googleusercontent.com/-00YgJI_INL0/VGPIaxXkFPI/AAAAAAAAUOU/iopUjkS4aHM/s640/100_8936.JPG?gl=PL

https://lh5.googleusercontent.com/-mAAqFYcE89w/VGPI_R3UNDI/AAAAAAAAURE/XdQct8VPad8/s800/100_8958.JPG?gl=PL

https://lh5.googleusercontent.com/-UQPhrvASOi4/VGPIe1QWbMI/AAAAAAAAUOs/K02vAJAbMcQ/s800/100_8939.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-YT1VIpqEKMQ/VGPIqM3_bxI/AAAAAAAAUPs/9O8W5S-8Usw/s800/100_8946.JPG?gl=PL

Żar i Kiczera - niedawno tam byłam. wink

https://lh6.googleusercontent.com/-IUlQutWW2lo/VGPIjVt5WXI/AAAAAAAAUPE/YhEQ35MhRbI/s800/100_8942.JPG?gl=PL

Tak sobie miło drepcząc w cieple słońca i lekkim powiewie wiatru dochodzimy do Gaików.

                                     https://lh4.googleusercontent.com/-BuPTt6TNklM/VGPIwMeIw-I/AAAAAAAAUQA/7U9Go7FOIS0/s640/100_8949.JPG?gl=P

Potem zmieniamy kolor na czerwony i spacerowym krokiem idziemy wśród pachnących żywicą wysokich jodeł, aż do )( U Panienki. Miejscami na szlaku są dosyć duże kałuże i błoto.

https://lh5.googleusercontent.com/-licyi95odF8/VGPI5fSA7AI/AAAAAAAAUQs/F4jAW0bTSQg/s800/100_8955.JPG?gl=PL

                                      https://lh5.googleusercontent.com/-DtLJM83Ium4/VGPI2r5XhkI/AAAAAAAAUQc/qXgWPGS8eyI/s640/100_8953.JPG?gl=PL

https://lh5.googleusercontent.com/-geQIG0cFCPA/VGPJEi0vV5I/AAAAAAAAURc/46dYg4wNpds/s800/100_8961.JPG?gl=PL

Przy kapliczce zebrała się już spora grupa turystów zmierzających, tak jak i my, na Hrobaczą Łakę. Zahaczamy jeszcze o źródełko maryjne, gdzie uzupełniamy wodę.

https://lh4.googleusercontent.com/-vKkTAt5x8Ko/VGPJLvrOc-I/AAAAAAAAUR0/e7Ft3xXETiM/s800/100_8964.JPG?gl=PL

https://lh4.googleusercontent.com/-XQJ7umalE5A/VGPJ3gryVnI/AAAAAAAAUVs/DytehiOe1Uo/s800/100_9000.JPG?gl=PL

Zamarzyła nam się pyszna herbatka z widokiem na góry. big_smile Pora więc na mały odpoczynek. Pięknych widoków nie musimy wcale szukać smile,

https://lh5.googleusercontent.com/-qFxatT63jpc/VGPJVSzM4aI/AAAAAAAAUSw/X3oGoVKYgRw/s800/100_8975.JPG?gl=PL

a do gotowania wody na herbatę posłużyła nam kuchenka „kominek” wyjęta jak ulał z domku dla krasnoludków big_smile. Swoją drogą świetna zabawa przy paleniu w tym „piecyku”. Człowiek nie ma prawa się nudzić big_smile, musi bowiem ciągle do niego przykładać. big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-f3gpaF6BPv0/VGPJQa3PSJI/AAAAAAAAUVM/fXBfC0b3M1M/s800/100_8971.JPG?gl=PL

Na szczycie Hrobaczej pojawiamy się wczesnym popołudniem.

                                     https://lh3.googleusercontent.com/-9for-PCY0S0/VGPJkcIaqmI/AAAAAAAAUUI/AcchwEArelg/s640/100_8986.JPG?gl=PL

https://lh4.googleusercontent.com/-TSedU23HSJE/VGPJjb6PpHI/AAAAAAAAUUA/kRHraA8H3jg/s800/100_8985.JPG?gl=PL

Schronisko nie zrobiło na mnie zbyt dużego wrażenia big_smile, schodzimy więc podziwiać i focić widoczki z polany poniżej. Piszemy też mmska do Joli, która notabene miała też z nami tego dnia być smile.

https://lh3.googleusercontent.com/-KRG7rNHGPbo/VGPKEN5rbDI/AAAAAAAAUW0/vWpyDLBi4C4/s912/Panorama%25202.JPG?gl=PL

https://lh6.googleusercontent.com/-23RACoBZxdc/VGPKGZ9xfsI/AAAAAAAAUW8/U6CFlE57wiA/s912/Panorama%25204.JPG?gl=PL

Nasze zdziwienie wzbudziło kilka miejsc po ogniskach, które znajdowały się bardzo blisko siebie big_smile. Pytanie ? Co tu się działo/dzieje … .? big_smile Na pierwszej panoramce powyżej je widać.

Tego dnia nie było widać zbyt daleko, nie dane nam było na przykład oglądać Taterek. Dwa tygodnie przed nami był tam tomkos i ten to miał panoramę. Ale on ma szczęście do dalekich obserwacji wink. I żeby mnie podrażnić wrzucił mi ją na FB big_smile wink

https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/10303365_10205235675153276_9192131982153213414_n.jpg?oh=97d49662a6ff5d489be4154a96c27ba3&oe=54E7D18B&__gda__=1424049390_81def6c87478ce019ba06249e88eb016
fot. tomkos

Wracamy w zachodzącym słońcu tą samą trasą i tradycyjnie zastaje nas przy schodzeniu noc. big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-6q3c9Nz5610/VGPJiyckt3I/AAAAAAAAUT8/AVoollNe4zk/s800/100_8984.JPG?gl=PL

Ale wtedy można przecież podziwiać migoczące w dolinie światła "wielkiego miasta". wink

https://lh5.googleusercontent.com/-TFrmowx-u7g/VGPJ-nWvlSI/AAAAAAAAUWc/XFl8pjGHoiA/s800/100_9009.JPG?gl=PL

Staszku bardzo dziękuję za kolejny fajny dzień w BM-ie ! big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

2

Odp: Listopadowa Hrobacza

Nie podrażnić tylko oświecić w temacie co można zobaczyć przy dobrej widoczności smile 

Ja wybrałem inną trasę .Wyjechałem autem pod same schronisko bo dalej się nie dało bo szlaban.Do góry jechałem w ciemnościach ok 5 rano więc wydawało się spoko ale jak zjeżdżałem po 5 godzinach opalania się ,to nie mogłem uwierzyć że darłem po takich dziurach)

3

Odp: Listopadowa Hrobacza

Ależ Nenuś cała przyjemność po mojej stronie.   smile
Tylko, że ja nijak nie mogę sobie przypomnieć cobym w niedzielę był na Hrobaczej Łące.   wink

4

Odp: Listopadowa Hrobacza

ekhm … XD  jasne … to był wtorek <załamka>!  big_smile  big_smile  big_smile  tongue

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

5

Odp: Listopadowa Hrobacza

Staszek napisał/a:

Nenuś

Hm...ekhm.

Widzę, że Staszek wyciągnął z plecaka kolejny z licznych gadżetów do gotowania. Co to za sprzęt?

Ostatnio edytowany przez piotr (2014-11-14 08:08:23)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

6

Odp: Listopadowa Hrobacza

Podpatrzyłem u Kamykusa

http://outdoortrip.pl/kuchenka_4heat_st … pedycyjna/

7

Odp: Listopadowa Hrobacza

Wymarzony dzionek na wędrowanie - nawet kałuże "zaraziły się błękitem nieba big_smile

Kiczera, Czupel, Hrobacza...  hmm  Chcecie zdobyć Koronę Beskidu Małego! cool

Mój osobisty synek podpatrzył również tą "kuchenkę" u Kamykusa i zabrał w trzymiesięczną podróż po Rumunii i Mołdawii - dobre to! cool

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

Odp: Listopadowa Hrobacza

Co do kuchenki to zastanawia mnie co z nią zrobić jak skończy się gotować. Części okopcone, gorące. Jak to schować do plecaka?  roll

http://www.ziaro.pl
#ziaronaszlaku

9

Odp: Listopadowa Hrobacza

Bardzo sympatyczna listopadowa wycieczka.
Krótki rękawek,herbatka z oryginalnego pieca,wzajemne towarzystwo.
Fajnie.

Tam na dole zostało wszystko to co cię męczy,patrząc z góry wokoło świat wydaje się lepszy. <KSU "Za mgłą">

10

Odp: Listopadowa Hrobacza

Staszek napisał/a:

Podpatrzyłem u Kamykusa
http://outdoortrip.pl/kuchenka_4heat_st … pedycyjna/

A znacie takie cuś -> http://domowy-survival.pl/2011/09/kelly-kettle-test/ ? Podpatrzone u Cejrowskiego wink

11

Odp: Listopadowa Hrobacza

Znam, ale nie od Cejrowskiego.
Szybko gotuje wodę (z dodatkowym wyposażeniem również np. zupę) i zajmuje dużo miejsca.

12

Odp: Listopadowa Hrobacza

Staszek napisał/a:

Znam, ale nie od Cejrowskiego.
Szybko gotuje wodę (z dodatkowym wyposażeniem również np. zupę) i zajmuje dużo miejsca.

Dużo miejsca może i nie, bo najmniejsza wersja mierzy 27cm, w dodatku jest pusty w środku więc można go wypełnić innymi rzeczami. Problemem natomiast może być waga, 740g.

Ostatnio edytowany przez Skorpion (2014-11-14 14:20:56)

13

Odp: Listopadowa Hrobacza

Jolanta napisał/a:

Kiczera, Czupel, Hrobacza...  hmm hmm  Chcecie zdobyć Koronę Beskidu Małego! cool

Trochę nam jeszcze zostało Jolu big_smile, tzn. chyba bardziej mi. big_smile

Skorpion napisał/a:

A znacie takie cuś -> http://domowy-survival.pl/2011/09/kelly-kettle-test/ ? Podpatrzone u Cejrowskiego wink

Ha ha, też ciekawie wygląda ten piecyk big_smile, ale to 740g to jest co ponosić ... hmm

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

14

Odp: Listopadowa Hrobacza

W porównaniu z tą składaną kuchenką KK jest nie tylko cięższy, ale zajmuje baaardzo dużo miejsca. Kuchenka po złożeniu zajmuje mniej miejsca niż mapa.

15

Odp: Listopadowa Hrobacza

Swoimi czasy robiłem sobie kilka przejść dom-Hrobacza-dom i dokładnie te miejsca odwiedzałem na Hrobaczej też przy zachodzie słońca smile

nena napisał/a:

a do gotowania wody na herbatę posłużyła nam kuchenka „kominek” wyjęta jak ulał z domku dla krasnoludków big_smile. Swoją drogą świetna zabawa przy paleniu w tym „piecyku”. Człowiek nie ma prawa się nudzić big_smile, musi bowiem ciągle do niego przykładać. big_smile

Pierwszy raz widzę taką kuchenkę, ale w góry to jest w sam raz big_smile

nena napisał/a:

Na szczycie Hrobaczej pojawiamy się wczesnym popołudniem.

Pamiętam że na szczycie Hrobaczej jest podana waga krzyża i jest ona nieco większa niż u słonia afrykańskiego big_smile

16

Odp: Listopadowa Hrobacza

Dariusz Tlałka napisał/a:

Pamiętam że na szczycie Hrobaczej jest podana waga krzyża i jest ona nieco większa niż u słonia afrykańskiego big_smile

6,8 tony Darku. Musisz dodać, że samca słonia afrykańskiego big_smile wink

Poniżej wszystkie wymiary big_smile

                                            https://lh4.googleusercontent.com/-TrgPuP3f26o/VGPJY_FFt4I/AAAAAAAAUTI/EtXYRi2lGGE/s640/100_8978.JPG?gl=PL

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/