Temat: Niedzielne spotkanie na Łysinie i u Pana Józefa Hulki

Niedzielne spotkanie Forumowiczów udało się! big_smile 

Szkoda, że tak mało skorzystało z okazji prawie 2 godzinnej wizyty u artysty ludowego Pana Józefa Hulki w Łękawicy.

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbqgi4adhjneapp7ii54r1.JPGhttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbqinthj84jq2a11vj7j0d2.JPGhttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbqksomc81un3258g1o11fs3.JPGhttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tc21vl91s0l19cs14lcvbg12251.JPG

Spotkanie z tym o małym wzroście, ale Wielkim sercu pełnym dobra i miłości wspaniałym człowieku, na długo pozostanie w naszej pamięci jako przeżycie nie tylko kulturalne, ale i duchowe. Jego malowane na szkle obrazy, drewniane rzeźby, pełne alegorii wiersze i szczególne pojmowanie świata są bezwzględnie warte najwyższych laurów, których tak wiele zebrał w ciągu swego długiego życia.

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbqnlh7v5eo5246kptcbd84.JPGhttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbqp3pg19811u2a120loic1qqj5.JPGhttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbqrect7rq1dfk2klinkdvo6.JPGhttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbqt9su1mkkvkm3ts1c1q1kl37.JPG

Pokaz survivalowych technik zapalania ognia prawie w każdych warunkach i przy użyciu wielu materiałów naturalnych zaprezentowany przez Staszka zaimponował wszystkim. Faktycznie Staszek jest profesjonalistą we wzniecaniu ognia!

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbqurl61k911q0q1ju41l901rpq8.JPGhttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbr01oluqv1p6f127c18jk1lj19.JPG

Spotkanie z członkiniami KGW w Łysinie z pewnością dało początek wzajemnego poznania potrzeb środowiska turystycznego w Beskidzie Małym, a również możliwości bezpośredniej styczności z miejscowym folklorem, zwyczajami i historią osadnictwa w tym terenie. Przygotowana przez Panie wyśmienita kwaśnica tongue ,  pyszne ciasta zrobione przez Jolantę tongue  oraz eliksir Łysego zacieśniły na długo więzy turystyczno- środowiskowe. big_smile

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbr1jd61c0d1flq10rm1elpjda.JPGhttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbr34isih129k1n31t0t1mqmb.JPGhttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tbr54nca581rvd19p118pb1q0kc.JPGhttp://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tc24fc51011cr5iid1dslgoj2.JPG

Imprezę zakończyło wręczenie przez Jolantę nagród Staszkowi i Łysemu, laureatom konkursu "Co to jest i czemu służy". Panie z KGW również wręczyły nagrody Staszkowi i Jolancie a pozostałym Forumowiczom drobne upominki.
Osobiście jeszcze raz dziękuję Jolancie za "firmowy" kapelusz FBM. Jestem ogromnie zaszczycony tą niespodzianką! smile

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/1500/31921/thumb/p17tc2673i1kjr1etn1ec01gea1n7g3.JPG

Do zobaczenia na następnym spotkaniu FBM, na szlaku kapliczek, przy Zamczysku lub w ...Czapie na Łysinie.  big_smile

Ostatnio edytowany przez wizjoner (2013-06-18 17:34:55)

Odp: Niedzielne spotkanie na Łysinie i u Pana Józefa Hulki

Piękne te rzeźby i obrazy smile A ten survival z zapalaniem ognia też by mi się przydał wiedząc jakie tereny ja przeczesuje wink

3

Odp: Niedzielne spotkanie na Łysinie i u Pana Józefa Hulki

Cieszę się, że mój pokaz podobał się i że się komuś przyda.  smile

Muszę przyznać, że to popołudnie minęło mi bardzo szybko i sentymentalnie. Czułem się trochę jakbym się przeniósł w czasie do świata który już minął i tylko gdzieś tam istnieją jeszcze jego resztki. Pan Hulka i jego twórczość, Panie z Koła Gospodyń w regionalnych strojach,  kwaśnica o smaku zapamiętanym z dawnych lat, wystrój izby regionalnej, Czapa, to wszystko złożyło się na ów sentymentalny klimat.

Bardzo dziękuję Joli (Jolu naprawdę zaszalałaś  smile ) i Paniom z Koła Gospodyń za wspaniałe nagrody. Dziękuję również Wizjonerowi za zaangażowanie w to spotkanie. Dziękuję również pozostałym Uczestnikom, których miałem przyjemność poznać. Mam nadzieję, że na Łysinie jeszcze nie raz się spotkamy.

4

Odp: Niedzielne spotkanie na Łysinie i u Pana Józefa Hulki

Ja napiszę tylko tyle, że pokaz Staszka to była dla mnie prawdziwa rewelacja i uświadomił mi jak wiele mogę się jeszcze nauczyć. Dziękujemy Staszku, że podzieliłeś się z nami swoją wiedzą. A Paniom z Koła Gospodyń Wiejskich i forumowym koleżankom - Jolancie i nenie dziękuję za rewelacyjny poczęstunek.

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

5

Odp: Niedzielne spotkanie na Łysinie i u Pana Józefa Hulki

To był i zapewne jeszcze długo będzie niezapomniany dzień dla uczestników dzisiejszego spotkania w Łysinie. Organizatorom: wizjonerowi i jego żonie Basi oraz Paniom z KGW w Łysinie serdecznie dziękujemy za bardzo ciepłe przyjęcie, pyszny poczęstunek i ogromną gościnność. Dziękujemy Wam również za zorganizowanie nam spotkania z jednym z najwybitniejszych i najbardziej uznanych twórców ludowych w Polsce - Panem Józefem Hulką – człowiekiem o niesamowitym talencie, pełnym ciepła i mądrości życiowej. smile Cieszymy się bardzo, że mogliśmy Go osobiście poznać. Nie sposób opisać słowami tego, co dla nas dzisiaj przygotowaliście, trzeba było tego doświadczyć i my mieliśmy to szczęście. smile. Dziękujemy również Staszkowi za jego fascynujący survivalowy pokaz rozpalania ognia, właściwie ze wszystkiego, co znajdzie się pod ręką. wink. Tak nas nim wciągnął, że zapomnieliśmy zupełnie o serii burz przechodzących tego dnia nad Łysiną big_smile.
Zanim pojawią się tu jakieś obszerniejsze relacje wstawiam pamiątkowe zdjęcie grupowe. smile

https://lh4.googleusercontent.com/-hsrqVZvJ5UQ/UcBdKDVz6DI/AAAAAAAAFXE/Iu8O8FlGwys/s912/100_6391.JPG

Dziękuję Wam wszystkim za tą pięknie spędzoną niedzielę smile.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

6

Odp: Niedzielne spotkanie na Łysinie i u Pana Józefa Hulki

Allo. allo...  wink wróciłam do życia... znaczy do sieci  lol

Pięknie to wizjonerze opisałeś, ja też dorzucę swoje "trzy grosze" jak tylko ogarnę tą forumowa kuwetę  tongue po tak dłuuuugim niebycie wink

A reszta towarzystwa co? Śpi? roll

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

7

Odp: Niedzielne spotkanie na Łysinie i u Pana Józefa Hulki

Jolanta napisał/a:

A reszta towarzystwa co? Śpi?

Jeszcze nie śpię, więc piszę ! big_smile wink

W niedzielę przed południem spotykamy się w umówionym miejscu – przed UG  w Łękawicy tj. wizjoner z żoną Basią – organizatorzy spotkania, łysy z łysiny z żoną Ulą, Piotr z żoną Agnieszką i córką Justynką, Jolanta, Włóczykijka i nena. big_smile Stąd ruszamy na spotkanie z Panem Józefem Hulką. W ostatniej chwili dołącza jeszcze do nas Staszek. wink

Pan Józef Hulka należy do uznanych rzeźbiarzy ludowych w Polsce. Oprócz rzeźbiarstwa maluje na szkle i wykonuje przepiękne rekwizyty obrzędowe np. szopki, gwiazdy kolędnicze, maski. Do niedawna Pan Józef tworzył razem ze swoją żoną Anną. Zmarła kilka lat temu. Jego żona zajmowała się najpierw popularnym w regionie zdobnictwem bibułkowym, a później zainteresowała się tak jak Pan Józef rzeźbą i malarstwem na szkle. Odtąd pracowali razem. Oboje wzięli udział w licznych wystawach i w konkursach sztuki ludowej, nie tylko krajowych, ale również zagranicznych zdobywając liczne, bardzo często najwyższe nagrody. O uznaniu dla ich artystycznych dokonań świadczą nagrody za całokształt pracy twórczej, z najcenniejszą Nagrodą im. Oskara Kolberga – przyznawaną najwybitniejszym polskim twórcom ludowym. Pan Józef zajmuje się również pisarstwem. Jest autorem autobiografii „Moje życie”, pastorałek, przedstawień jasełkowych, czy pieśni pogrzebowych. Niektórych z nich mieliśmy okazję podczas spotkania posłuchać.

https://lh4.googleusercontent.com/-IRTNhAcxUh4/UcBTPwk8GzI/AAAAAAAAFDs/Z_Kta2s3m34/s912/100_6247.JPG

W niedzielę zwiedziliśmy Izbę Twórczą Anny i Józefa Hulków, znajdującą się w ich prywatnym domu w Łękawicy oraz mogliśmy osobiście porozmawiać z Panem Józefem, który przyjął nas bardzo ciepło, opowiedział o swoim dzieciństwie, młodości, ciężkich latach wojennych, swoim warsztacie rzeźbiarskim i malarskim. Ujęła nas Jego serdeczność. Ogromne wrażenie zrobiła na nas Jego specyficzna filozofia i mądrość życiowa, z której niejeden z nas mógłby czerpać wzór. Jego umiłowanie tradycji i ludowych obrzędów, które pokazuje w swoich pracach, świadczą o jego głębokiej wierze i wielkim przywiązaniu do swojej Małej Ojczyzny – Żywiecczyzny.

https://lh3.googleusercontent.com/-BZhJgFj3DY0/UcBTt97nmLI/AAAAAAAAFGE/Ba5nd-p-lxY/s912/100_6266.JPG

Więcej o Panu Józefie możecie przeczytać w artykule – Józef Hulka z „Nad Sołą i Koszarawą - nr 9 (160)”.

Poniżej zamieszczam fragment filmu znalezionego na youtube ze spotkania świątecznego z Panem Józefem,

oraz zdjęcia z naszych niedzielnych odwiedzin w Jego Izbie Twórczej smile – po kliku na zdjęcie poniżej

https://lh5.googleusercontent.com/-EFQYcQ1Ao5M/UcBTDabrsDI/AAAAAAAAFCs/tfksVwpUDqE/s912/100_6237.JPG?gl=PL

Po spotkaniu, można by rzec wyciszeni, a nawet w pewnym sensie uduchowieni smile ruszyliśmy do Izby Regionalnej, gdzie czekały już na nas Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w pięknych, ręcznie wyhaftowanych strojach regionalnych. Tu również poznaliśmy Olę i Mirka smile. Więcej o  Paniach z KGW, jak i jego prężnej działalności w Łysinie możecie znaleźć i poczytać na stronie Koła. Czekały z  pysznym poczęstunkiem – kwaśnicą, ciastem i kawą. Do tych specjałów Jolanta dołożyła jeszcze swoje z rabarbarem, a łysy z łysiny z Ulą częstowali słodką tarninówką big_smile wink. W czasie miłej biesiady nastąpiło wręczenie nagród zwycięzcom marcowego konkursu na Forum „Co to jest i do czego służyło"- Staszkowi i łysemu z łysiny. Trzeci nagrodzony w konkursie niestety do Łysiny nie dotarł, szkoda. Swoją nagrodę odebrali również wizjoner i Basia smile.

https://lh3.googleusercontent.com/-zgt9gFcV7RI/UcBc0Fn6umI/AAAAAAAAFVE/MOllKtkGGVw/s912/100_6365.JPG

Zostaliśmy oprowadzeni po Izbie i zapoznani z jej eksponatami. Wpisaliśmy się również do księgi pamiątkowej wink. Tego dnia Izba wzbogaciła się o jeszcze jeden ciekawy przedmiot, którego podarował jej Staszek – ciekawe czy wiecie do czego służył ? big_smile My już wiemy, ale ci co nie byli na spotkaniu będą mieli szansę odgadnąć ! wink .

https://lh5.googleusercontent.com/-4qUP7tIEPVU/UcBcUTfPLYI/AAAAAAAAFR8/eED5vpU-7jw/s640/100_6325.JPG

Więcej zdjęć ze spotkania z KGW w albumiku poniżej - po kliku na zdjęcie.

https://lh6.googleusercontent.com/-cl3ry0-BSuY/UcBcDFmBPOI/AAAAAAAAFQc/1n_hYdiT3i0/s912/100_6311.JPG?gl=PL

W tym dniu nie był to jeszcze koniec niespodzianek - czekała nas bowiem dodatkowa atrakcja, którą przygotował dla nas Staszek - survivalowy pokaz rozpalania ognia.  Jak już wcześniej wspomniałam, tak nas tym pokazem „zahipnotyzował”, big_smile że przegapiliśmy burze przechodzące nad Łysiną. big_smile. Jedno trzeba przyznać i to Wam możemy po tym pokazie zagwarantować, że ze Staszkiem można śmiało w dzicz iść . big_smile wink Ogień wyczaruje praktycznie ze wszystkiego co znajdzie big_smile i jak się łatwo domyślić my też tak chcieliśmy jak on … wychodziło z różnym skutkiem big_smile – ale się jeszcze podszkolimy … big_smile tongue

Więcej zdjęć z pokazu po kliku na fotkę poniżej smile

https://lh4.googleusercontent.com/-_2TW99-RIsQ/UcBYcRrau6I/AAAAAAAAFNE/1F1-kwOODLA/s912/100_6457.JPG?gl=PL

Po pokazie odwiedziliśmy jeszcze pięknie wyremontowaną, ponad 100 letnią Chatę Czapę. Polecamy - prawdziwa chata z klimatem !. wink

Na koniec dnia deszcz ustąpił, wyszło słońce, a na niebie pokazała się tęcza smile. W takiej pięknej scenerii przyszło się nam pożegnać smile.

https://lh3.googleusercontent.com/-pTJ6OvpJDdA/UcBkzMWqrGI/AAAAAAAAFdc/cdQqqm9aEY4/s912/Panorama%25207.JPG

W drodze powrotnej przy zachodzącym słońcu podziwiałyśmy jeszcze z Jolą i Włóczykijką urzekające widoki z Łysiny.

https://lh4.googleusercontent.com/-MU7o97hnMjc/UcBkppIF2NI/AAAAAAAAFco/_TTlH1NYFec/s912/100_6500.JPG?gl=PL

https://lh4.googleusercontent.com/-1MJz30rDTQs/UcBk04rg7sI/AAAAAAAAFdo/TVTMZLZS51A/s912/Panorama%25209.JPG

i zajrzałyśmy na Ścieszków Groniu do Zamczyska wink.

https://lh3.googleusercontent.com/-PT6hNX0fXuI/UcBfd6JbAcI/AAAAAAAAFas/YEn3nB9CUl0/s912/100_6549-001.JPG?gl=PL

Jeszcze raz dziękuję wizjonerowi i Basi za organizację spotkania i ogarnięcie tego wszystkiego big_smile. Trochę szkoda, że nie było nas więcej smile. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz spotkamy się na Łysinie, bo jak nam śpiewały Panie z KGW kto ją raz zobaczy pokocha na dłużej. smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

Odp: Niedzielne spotkanie na Łysinie i u Pana Józefa Hulki

Byliśmy forumową ekipą  w Łękawicy u Pana Hulki, więc cieszy że ten wybitny artysta i przesympatyczny człowiek zagościł  w BWA:
Fotorelacja z otwarcia wystawy Józefa Hulki
Galeria Bielska BWA, 24 lipca 2015,

http://galeriabielska.pl/?d=details& … idArt=2098

Ostatnio edytowany przez łysy z łysiny (2015-07-29 20:24:49)

O czym ja mam rozmawiać z człowiekiem, który nie rozróżnia wesołego letniego picia od jesiennego depresyjnego pijaństwa ?

9

Odp: Niedzielne spotkanie na Łysinie i u Pana Józefa Hulki

nena super fotorelacja
Jakbyś dzień wcześniej przedzwoniła to bym z synem podjechał

----------------------------------------
Największą ozdobą naszego Beskidu [...] są jego urocze doliny. Wprawdzie dawno już straciły one charakter pierwotności i dzikości, [...] ale mimo wszystko nie są pozbawione swoistego wdzięku, chociaż wszędzie już widoczne są ślady rąk ludzkich.
- Jan Galicz

10

Odp: Niedzielne spotkanie na Łysinie i u Pana Józefa Hulki

łysy z łysiny napisał/a:

Byliśmy forumową ekipą  w Łękawicy u Pana Hulki, więc cieszy że ten wybitny artysta i przesympatyczny człowiek zagościł  w BWA:

łysy z łysiny zawsze będę bardzo miło wspominać tę wizytę smile Cieszy nas bardzo, że Pan Hulka nadal pokazuje swoje rękodzieło i przekazuje swoje życiowe mądrości innym smile Piękna wystawa ! smile

baca gdybym to ja wiedziała smile, na pewno synkowi spodobałyby się, jak Justynce, laleczki z szopki smile

Ostatnio edytowany przez nena (2015-08-09 21:34:49)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

11

Odp: Niedzielne spotkanie na Łysinie i u Pana Józefa Hulki

baca napisał/a:

nena super fotorelacja
Jakbyś dzień wcześniej przedzwoniła to bym z synem podjechał

Baca, podziwiam twoją pamięć.   smile
Bo mnie, to już ten Niemiec, czy też Austriak zabiera szare komórki i nie pamiętam co dwa lata temu robiłem w poszczególne dni.   smile