Melduję się jako pierwszy 
To było fantastyczne 5 dni w górach, choć pozostał niedosyt ponieważ nie osiągnęliśmy celu. Ale to nieważne, ważne jest dla mnie to, że te 5 dni będę wspominał długo. Chłopaki - spędziłem z wami kilkadziesiąt godzin w trasie, przedreptaliśmy ok. 100 km (policzę to dokładnie, teraz chcę siąść do zdjęć), a wydaje mi się, że to było tylko popołudnie i wieczór spędzony wspólnie.
Co jeszcze - poznałem nowych forumowiczów (obecnych "nowych" i być może przyszłych), spotkałem po drodze starych znajomych (obiecali, że się pojawią na naszym forum), widziałem piękny zachód słońca z Potrójnej, odwiedziliśmy chatkę na szczycie zostawiając pozdrowienia od forumowiczów, widziałem Tatry z Leskowca i wiele, wiele nieziemskich widoków na świat
Nabawiłem się odgniatów na stopach, bolały mnie ramiona od plecaka i kolano (jak zwykle). Zjadłem pyszną jajecznicę (bez odrobiny soli) a'la Djinn. Szkoda, że to już po wszystkim, ale wierzę, iż będzie jeszcze niejedna okazja do wielodniowego wędrowania, tym bardziej, że już pojawiły się pewne pomysły 
Relację (jak ja to widziałem) postaram się wrzucić jutro. Teraz siadam do zdjęć, a jest tego trochę (panoramki również) 
"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach