Temat: Tour de Kocierz

Na chwilę obecną tylko kilka zdjęć. Obszerna relacja, jak i albumik będzie jak wrócę do rzeczywistości (czyli najpóźniej w poniedziałek wink) Ale i tak było piknie!!! Hej!!!

Resztki czwartkowej zimy w Beskidach
http://lh5.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TML-aKNejEI/AAAAAAAAC_U/qmnHVinWFmc/s800/DSCN5139.JPG

Na MSB
http://lh4.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TML-kS-YXfI/AAAAAAAAC_k/Ezv-0dDjlLg/s800/DSCN5143.JPG

Klonowanie na Anuli
http://lh3.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TML-1qDuoXI/AAAAAAAAC_8/L5JF7IZBuRc/s800/DSCN5161.JPG

Królowa
http://lh5.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TML_TZ9hzUI/AAAAAAAADA4/YX4qxdebju8/s800/DSCN5193.JPG

Złocisty dywan
http://lh4.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TML_6Ls55wI/AAAAAAAADB0/xsr0gIbXLSk/s800/DSCN5209.JPG

Drożdżówka i browar - podstawa pożywnego obiadu wink
http://lh4.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TMMBKce7yRI/AAAAAAAADDE/pWgPziSYIxU/s800/DSCN5235.JPG

Płoną góry, płoną lasy...
http://lh3.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TMMCKSyya3I/AAAAAAAADEU/uT8CySlzvCg/s800/DSCN5282.JPG

i na koniec tej zapowiedzi: Biegnij, mała, biegnij wink
http://lh6.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TMMCv6e3SiI/AAAAAAAADFQ/4sgapRbolvU/s800/DSCN5296.JPG

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

2

Odp: Tour de Kocierz

Darku, czy nie spotkałeś dzisiaj na pętli Marcina z chłopakami. Robił pętlę inną wokół Targanic, ale od Trójkątnej do                )( Kocierskiej była szansa się spotkać. Ja miałem dzisiaj na tej trasie wymieniać tablice, ale życie płata figle i nie mogłem być w górach. Za to musiałem spędzić czas w moim lesie na działce.
Zazdroszczę Ci tej pogody i tej wędrówki dzisiaj. Fotki super! Czekam na dalsze! big_smile

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

3

Odp: Tour de Kocierz

Marku, to musieliśmy się rozminąć z Marcinem o przysłowiowy włos. Cholera, a tak mnie kusiło iść na Trójkątną. Jednak podchodząc pod )( Kocierską doszedłem do wniosku, iż na busa o 17 z minutami z Praciaków nie zdążę, a na tego po 19-tej nie chciało mi się po ćmoku samemu schodzić od Ani i Rafała. Szkoda sad

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

4

Odp: Tour de Kocierz

darkheush piękne fotki smile. A i widzę towarzystwo się znalazło big_smile. Tylko coś się piwem nie chciało dzielić big_smile wink. Widok na szóstej niesamowity smile,  ten w tle , oczywiście big_smile tongue
Wycieczka naprawdę udana ! smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

5

Odp: Tour de Kocierz

Co jesz? Mięso! A skąd? Przypełzło big_smile

http://szlakiibezdroza.blogspot.com/  - wszystko na czasie .

6

Odp: Tour de Kocierz

No to na dokładkę, aby co niektórym pościskało do kuńca tongue

Krywaniu, Krywaniu wysoki,
Lecom, płynom nad Tobom łobłoki
Tak się tocom myśli moje
Jak łone
Myśli moje, myśli nie spełnione

http://lh3.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TML-rE0UlgI/AAAAAAAAC_w/40Gm4_idY4U/s800/DSCN5155.JPG

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

7

Odp: Tour de Kocierz

darkheush napisał/a:

No to na dokładkę, aby co niektórym pościskało do kuńca tongue (..)


Pościskało do kuńca sad

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

Odp: Tour de Kocierz

Darkheush pomysłowe zdjęcia smile Musiała być dobra widoczność i duże zbliżenie że to tak widać Babią Górę i Tatry smile Mam nadzieje że ta gąsienica zdąży by stać się motylem wink

9

Odp: Tour de Kocierz

Dariusz Tlałka napisał/a:

Mam nadzieje że ta gąsienica zdąży by stać się motylem wink

Darku wiele gąsienic zimuje i dopiero na wiosnę żerują , rosną i przepoczwarczają się. Wydaje mi się, że ta na zdjęciu to larwa jakiejś niedźwiedziówki.

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

10

Odp: Tour de Kocierz

darkheush napisał/a:

No to na dokładkę, aby co niektórym pościskało do kuńca tongue

No toś pięknie przyzumował...   Właśnie mi kuńiec ścisnęło... big_smile 

Mam od kolegi parę zdjęć z czwartku ze śnieżnej Potrójnej - spróbuję wstawić....

Autor: Paweł Noga:
http://lh6.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TMNPE05LvfI/AAAAAAAABzE/ky1rc0jBQLs/s400/DSC00149.jpg]

http://lh5.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TMNPNjIrAQI/AAAAAAAABzE/SLUlx7KBFXQ/s400/DSC00147.jpg

http://lh5.ggpht.com/_l70wUTiWbdA/TMNPK51eIbI/AAAAAAAABzE/Ilt0sfmmSRE/s400/DSC00142.jpg

Reszta tutaj smile

Ostatnio edytowany przez marekk500 (2010-10-23 22:23:07)

-----------------------------------------------------
http://picasaweb.google.pl/marekk500
http://picasaweb.google.pl/marekk500cd

11

Odp: Tour de Kocierz

..cudna pogoda, rewelacyjne zdjęcia.. smile

"Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia. Można pokonać alkoholizm, narkomanię, słabość do leków. Fascynacji górami nie można" Edmund Hillary

12

Odp: Tour de Kocierz

No to żeby nie było, że się ociągam. Kilka minut po 9 rano postanawiam skopać żółty szlak z Praciaków na Anulę tak, żeby nie wiedział którędy do góry. Delikatnie podreptuję pod wyciąg na Pracicy. Tu kręcę się kilka minut jak kij w przerębli. Gdzie do cholery ja mam iść dalej. Nagle zauważam niepozorny biało-żółty malunek na szlabanie. A ja się głupi po drzewach rozglądał wink Lecę dalej. Po chwili zaczyna się kopanie, z tym że nie tak jak planowałem, żółtego szlaku przeze mnie, tylko mojego dupska przez szlak. No ja pierdziu, co za podejście!!! Płuca wyplute, ozor w postaci czerwonej krawatki zwisa mniej więcej do poziomu kolan big_smile Gdyby nie kije w łapach, to ostatnie kilka metrów robiłbym na czworaka wink Na szczęście wszystko się kiedyś kończy. Na trasie MSB w sumie ślizgawka. Gwiazdy (a w właściwe jedna gwiazda) czasem tańczy na lodzie tongue Do Anuli tempo na poziomie 1h 05 min. Czas na coś konserwowego - złocistego, o wyraźnym smaku goryczki wink Chwilowy rest, klonowanie i zmykam do Staszka. Po minięciu Mladej Hory zaczynam liczyć. Jedna, druga, trzecia, czwarta, piąta, szósta i siódma. Są wszystkie dziewczęta z Albatrosa wink Mijam Gibasów, szlak zmyka gdzieś w dół, a ja popylam sobie starą drogą do Staszka. Na Gibasówce godzinna pogawędka z chatarem, obgadywanie kilkoro naszych znajomych i takie tam. Czas się zbierać. Powolutku ruszam w stronę Łysiny, jednak tuż przed Czarnymi Działami zadziwia mnie widok czarnych znaczków na drzewach. Okazuje się, że ktoś wymalował szlak na Ślemień, który kończy się... w lesie hmm Pogratulować pomysłu!!! Ja popylam dalej. W końcu dochodzę do Przeł. Płonne. No to już wiem, gdzie zjem sobie "obiad" wink

Widok powala. Zasuwam drożdżówkę, popijam browarem, leże w trawie, fotografuję. No żyć, nie umierać. Jednak nie mogę tu zostać do wieczora wink Na Łysinie mam lekkiego zonka. No tak. 10 lat mnie tu nie było chyba, to i asfalt położyli. Jednak dzięki sprytnemu sposobowi oznakowania szlaku bezbłędnie trafiam na zejście do Kocierza. Kilka chwil i jestem na dole. Z plecaka wędruje na światło dzienne kolejna puszeczka. Nie ma to jak walnąć browarka pod kościołem - żadnych świętości tongue

Teraz zaczyna się wypluwania płuc ciąg dalszy, czyli podejście pod Przeł. Kocierską. Nie jestem sam, ponieważ kilka metrów przede mną swoje płuca na ziemi zostawia trójka rowerzystów big_smile W końcu ląduję na 781 i mam okazję podziwiać prawie całą moją dzisiejszą trasę. W karczmie tradycyjny browarek, odpuszczam już Trójkątną i schodzę do Targanic. Dzień kończę widokiem na (można chyba już tak powiedzieć) "naszą górę", czyli skąpaną w promieniach zachodzącego słońca Jawornicę. Potem wersja podróży do Andrychowa "na kciuk" i jestem w domciu wink

Cudnie, cicho, prawie samotnie, kolorowo, tak jak lubię wink

Komplet zdjęć (klik w obrazek)

http://lh6.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TMMCWPdu1dI/AAAAAAAADNE/GR7P4syEXig/s720/DSCN5287.JPG

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

Odp: Tour de Kocierz

darkheush napisał/a:

Klonowanie na Anuli

i na koniec tej zapowiedzi: Biegnij, mała, biegnij wink
http://lh6.ggpht.com/_A1P4sIHvbR0/TMMCv6e3SiI/AAAAAAAADFQ/4sgapRbolvU/s800/DSCN5296.JPG

o jakie słodkie włochate big_smile

duszą w górach zbłądziłam, bo chciałam....

14

Odp: Tour de Kocierz

Kapitalne zdjęcia. Jak Cię oglądam na tych polankach, to też mam ochotę na browara wink

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

15

Odp: Tour de Kocierz

Darek napisał: Cudnie, cicho, prawie samotnie, kolorowo, tak jak lubię   
Słowo cudnie to za mało. Dodałbym bajecznie. Nie ma to jak wędrować samotnie big_smile

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

16

Odp: Tour de Kocierz

No nie powiem Marku, ale coraz bardziej mi się podoba to samotne wędrowanie po Małym. Tym bardziej, że próbowałem kogoś namówić, ale rozbiłem się albo o buty oddane do reklamacji, albo ktoś wolał na weselu hulać, jeszcze inni wybrali Żywiecki, a jeszcze inni zaplanowali akurat wypad na dzień, który ja siedziałem w robocie. No i potem słali dramatyczne sms-y o zagubieniu w górach tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

17

Odp: Tour de Kocierz

darkheush napisał/a:

(...) a jeszcze inni zaplanowali akurat wypad na dzień, który ja siedziałem w robocie. No i potem słali dramatyczne sms-y o zagubieniu w górach tongue

Ciekawe? I co uratowałeś ludzi? tongue

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

18

Odp: Tour de Kocierz

jolanta napisał/a:

Ciekawe? I co uratowałeś ludzi? tongue

Okazało się, że pomoc była niepotrzebna tongue

A ja wciąż czekam na zapowiadaną tu i ówdzie dramatyczną relację big_smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach