1

Temat: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

Już chyba w tradycję weszło spotykanie się z niektórymi Forumowiczami w Andrychowie na stacji BP big_smile. Tym razem również tam do niego doszło big_smile. Z powodu mojego słabo rzucającego się w oczy czerwonego polaru zostałam pominięta wzrokiem w tłumie big_smile. Mimo wszystko się odnalazłyśmy big_smile i o 9:40 ruszyłyśmy w stronę Krzeszowa na spotkanie z Żurawnicą wink. Prócz Żurawnicy miałyśmy tego dnia iście detektywistyczne zadanie – wytropienie "dzikiego czarnego szlaku do Groty Komonieckiego" big_smile. W niedzielny poranek pogoda jak na koniec października piękna, aczkolwiek halny wzmagał się z godziny na godzinę i późnym popołudniem niebo zakryło się już całkowicie chmurami. Mimo to dane nam było tego dnia nacieszyć oko pięknymi jesiennymi widokami Małego i nie tylko wink.

http://lh4.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMWw5NeacGI/AAAAAAAAARA/pRDXy1RwrIA/s640/102_0321.JPG

http://lh6.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMbc2q61ChI/AAAAAAAAAj0/1gjPFRkFhiE/s640/Panorama%201.JPG
foto: Jolanta

http://lh6.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMbczBC34jI/AAAAAAAAAjs/wh01Ztur0dk/s640/SDC10851.JPG
foto: Jolanta

Przydrożne murowane kapliczki zatopione w jesiennej scenerii robią naprawdę niesamowite wrażenie smile.

http://lh3.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMWw-ucnUaI/AAAAAAAAAi0/T267RYjhs0k/s512/102_0322.JPG

http://lh6.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMWxmetjGkI/AAAAAAAAARk/u6dzuKL2vL8/s512/102_0330.JPG

W Krzeszowie Górnym skręcamy przy kościele w lewo pod górkę. Chcąc zaoszczędzić nieco czasu  podjeżdżamy ku samych podnóżom Żurawnicy. Spacerowym krokiem podchodzimy pod górkę podziwiając skąpaną w jesiennych barwach i słońcu okolicę smile.  Po drodze napotykamy, o dziwo jakby „świeżo malowane” (przyklejały się do rąk), oznaczenia zielonego szlaku na niektórych drzewach oraz świeżo pościnane gałęzie na krzewach tuż przy szlaku ... MK czy Ciebie przypadkiem tam gdzieś przed nami nie było big_smile wink ???. Gaworząc sobie o tym i owym podchodzimy pod szczyt Żurawnicy . Wchodzimy do lasu i tu naszym oczom ukazuje się długa ściana pięknych skalnych wychodni piaskowca magurskiego. Urządzamy tu sobie dłuższą sesję zdjęciową big_smile tongue. Będzie jak znalazł do konkursu Darka T. tongue. Jola - miłośniczka skalnych nisz , półek i dziur big_smile nie omieszkała i tych tutaj zaliczyć. Skałki pod Żurawnicą mają bardzo ciekawe formy, z licznymi szczelinami i niszami. Niestety do wielu z nich jest utrudniony dostęp, ponieważ schowane są w gęstwinie drzew i krzewów.

http://lh4.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMWyrE4267I/AAAAAAAAATM/NfEZhdUNTXg/s640/102_0353.JPG

http://lh5.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMWzVEx3f3I/AAAAAAAAAUA/zIB83xF3kXQ/s512/102_0365.JPG

http://lh3.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMW0emQ38rI/AAAAAAAAAVc/Hq2jcb0f4mk/s640/102_0386.JPG

I tak „skałkowym szlakiem” dochodzimy do szczytu Żurawnicy .

http://lh4.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMW0lYLpw3I/AAAAAAAAAVo/iJHbuEi1KTU/s512/102_0388.JPG

Ku naszemu zdziwieniu ukazuje się szczyt bez krzyża, którego tak dobrze było widać z Krzeszowa Górnego big_smile. Ponieważ na szlakowskazie jest mała czarna strzałka w lewo, próbujemy więc udać się w tym kierunku w nadziei na odnalezienie ów „szczytowego krzyża”. I nie udało się hmm. Ehm ... gdzie ten krzyż ? Kto nam powie ? Czy on stoi może dużo dalej od szczytu ?

Po zejściu czas na kanapki, serek wędzony Joli (mniam!), kawusię i sms-ki (jeszcze wtedy optymistyczne big_smile). W trakcie wzmacniania organizmu obmyślamy dalszy plan wycieczki.

No nic ... trzeba dotrzymać słowa danego na forum i sprawdzić „czarny szlak” prowadzący do Groty z miejscowości Las . Więc zbieramy się i ruszamy na Las.  Na trasie, przy drugim mostku, za kapliczką zauważyłyśmy na słupku wymalowany czarny szlak odbijający w prawą stronę do lasu. Postanawiamy w tym miejscu zaparkować i udać się jego śladem. Nigdzie jednak nie pisze dokąd on prowadzi.

http://lh5.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMW1rmAN3PI/AAAAAAAAAXY/VYqMvuXHqAg/s512/102_0414.JPG

http://lh5.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMW1nv8pzEI/AAAAAAAAAXU/AN9carkEGos/s640/102_0413.JPG

Mijając kilka domów dochodzimy do skraju lasu , gdzie ukazuje się nam po prawej coś co wprawia mnie w osłupienie i przyznam , że mam w tym momencie mieszane odczucia –„Ranczo Beaty” neutral... ehm ... A na tym ranczu zamknięte, odgrodzone drutem od lasu , ich naturalnego środowiska życia, śliczne jelonki i sarenki. Ech ... sad. Próbowałam znaleźć stronę internetową ranczobeaty.pl ale nic się nie chce otworzyć. Przeczytałam tylko, że to nowopowstały Ośrodek Rekreacyjno Wypoczynkowo - Edukacyjny położony pośród malowniczego krajobrazu Beskidu Małego. Co do tego ostatniego zgadzam się w pełni smile, zaś ranczo kojarzy mi się bardziej z końmi, niż sarnami czy jeleniami ... .

http://lh6.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMW2W4AxgLI/AAAAAAAAAYA/-AYwCxdB8Yw/s640/102_0423.JPG

http://lh4.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMW2e3rPFII/AAAAAAAAAYI/TgSpNDCqKMQ/s640/102_0425.JPG

Zwierzątka nawet przyzwyczajone do gapiów, zresztą nie ma się co dziwić ... .  Zatrzymujemy się tutaj na chwilę, bo to naprawdę miłe przeżycie takie bliskie spotkanie z jelonkiem czy sarenką smile i podążamy dalej za „dziwnym czarnym”. 

http://lh3.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMW2tgjHsWI/AAAAAAAAAYY/nwacwxaUDT0/s640/102_0428.JPG


I w tym miejscu  oddaję pałeczkę mojej przyjaciółce Jolancie, która Wam na pewno z niezłym dreszczykiem opowie dalszą historię „wędrówki do Groty” wink.

Po kliku na zdjęcie poniżej zostawiam swój albumik z naszej wycieczki smile.

http://lh4.ggpht.com/_FiF2og5eoh4/TMWyCjVYB9I/AAAAAAAAASY/W7F_FqYFM_4/s640/102_0342.JPG

Ostatnio edytowany przez nena (2010-10-26 15:03:06)

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/

2

Odp: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

Z Żurawnicy detektywi w spódnicy, mimo, że ubrani w spodnie przemieszczają się do Kukowa i wspominając szymskiego, przyjaźnie machają mu ręką big_smile

Ja dobrze się prowadzę wink a Nena wypatruje czarnego diablęcia.
Wkrótce złoczyńca zostaje wytropiony. tongue

https://lh5.googleusercontent.com/-jR8Ofly2X2A/Tvd5b0DSgJI/AAAAAAAAAAo/1j9ittaeKMM/s720/SDC10886.JPG

Na jego ślad natrafiamy tuż przy drodze, obok schroniska młodzieżowego w miejscowości Las (drugi mostek). Co dziwne, schronisko nie jest ujęte w bazie PTSM-u. hmm

https://lh3.googleusercontent.com/-wtTaAby8M3I/Tvd5b7zo5-I/AAAAAAAAAAo/pv1CI_JrwNA/s512/SDC10891.JPG

Od razu widać, że to „dzikus” czyli bezpański szlak.
Marek by takiej fuszerki nie odstawił. Niewymiarowy, z zaciekami, widać gołym okiem, że malował go byle kto, a najgorsze, że nie wiadomo po co!

Wyruszamy w ślad za czarnym diablęciem, droga szeroka, wygodna, w dalszej części z pewnością wykorzystywana do zwózki drewna. Przeprawiamy się przez strumyk i trafiamy na tajemnicze ranczo, o którym pisała Nena Może z tego powodu wyznaczono ten szlak?

Mijamy prywatną posesję i skrajem brzeziny tropimy dalej.

https://lh6.googleusercontent.com/-dhk7XPjBdPg/Tvd5byOHOcI/AAAAAAAAAAo/wFI5eHHSiS0/s720/SDC10903.JPG

Jesień szaleje w kolorach. smile

https://lh6.googleusercontent.com/-b0X9Theotjk/Tvd5bwcToLI/AAAAAAAAAAo/DTwntWouq9E/s720/SDC10908.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-3yB1v6ASFoI/Tvd5b61ZA5I/AAAAAAAAAAo/GCtgbqCOxAA/s720/SDC10909.JPG

czarne diablę prowadzi nas dalej przed siebie, coraz bardziej stromo w górę.
Czyżby jednak do Groty? hmm

https://lh3.googleusercontent.com/-SuaL_m_ZRJc/Tvd5b8O8o5I/AAAAAAAAAAo/PW7F-lPw4SU/s512/SDC10910.JPG

Z mapy wynika, że wspinamy się po stokach Pośredniego Gronia

Po dotarciu do najwyższego punktu, szlak niespodziewanie zaczyna schodzić w dół, w przeciwnym kierunku niż ten gdzie powinna być Grota



Porzucamy czarne diablę.
Skoro jednak (na całe szczęście) nie idzie do Groty to w takim razie gdzie?
Może to ten złoczyńca, którego spotykali forumowicze przy Czarnych Działach

Wątek ten do wytropienia pozostawiamy następnym osobom.

Godzina jeszcze młoda więc próbujemy dojść do Groty bez szlaku.

Rzucamy okiem na Potrójną i gestem dłoni pozdrawiamy Anię i Rafała.

https://lh4.googleusercontent.com/-Aemsc7eWjm8/Tvd5b9TVfzI/AAAAAAAAAAo/vOHI46A8nxI/s720/SDC10919.JPG

Po drodze jakiś potok, który nam się nie przedstawił, a podpisany też nie był. tongue

https://lh6.googleusercontent.com/-zAofRd4RNjw/Tvd5b14bF9I/AAAAAAAAAAo/q-_RuDRBocM/s720/SDC10920.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-_hrF-gGSRqM/Tvd5b4EF_vI/AAAAAAAAAAo/Vg1tAHlkr_c/s720/SDC10922.JPG

Chaszczing, chaszczing sprawił nam wiele radości, big_smile Grota pozostała jednak w ukryciu. Raz po raz wspominamy: a to Bacę, a to MK, a to Darkeusha. Z nimi Grota by się z pewnością znalazła.
Ale może chociaż Darek T. pochwali nas za to, że na śmierć i życie nie zgubiłyśmy się w czasie chaszczingu. Oglądałyśmy mnóstwo paproci i takich tam... cóż kiedy nie było komu je nazwać. sad

Całkiem niespodziewanie trafiamy na jeszcze jednego złoczyńcę.
Tym razem to żółte diablę

https://lh5.googleusercontent.com/-Oe3cwR9Bfjs/Tvd5bz5WStI/AAAAAAAAAAo/wjQf3EdC1OQ/s720/SDC10927.JPG

I znowu od razu widać, że to „dzikus”.   Marek by takiej fuszerki nie odstawił.

Czy tutaj dzisiaj będziemy spały?

https://lh3.googleusercontent.com/-EA7a1G1_n6c/Tvd5b9XE-YI/AAAAAAAAAAo/FW28ww-kjAI/s720/SDC10934.JPG

Porzucamy żółte diablę i ufne w potęgę chaszczingu dajemy się odnaleźć mikrusowi.

Pewnie byłby to koniec przygód detektywów w spódnico-spodniach, ale mknąc w kierunku Ślemienia zauważamy cuś takiego, przy dzwonnicy loretańskiej.

https://lh5.googleusercontent.com/-tSlfY90ZfJw/Tvd5b8EOivI/AAAAAAAAAAo/3fJIshi7XAQ/s720/SDC10942.JPG

Wnioski, subiektywne

-    szlak czarny nie idzie do Groty, big_smile
-    szlak żółty idzie nie wiadomo gdzie, hmm
-    oznaczenie przy dzwonnicy loretańskiej pokazuje kierunek, ale nie jest powiązane z żadnym szlakiem, szlaku tam nie ma, 
-    dzikie szlaki robią straszne zamieszanie, turysta nieświadomy „dzikusów” natknąwszy się na takiego w trasie źle określi miejsce pobytu,
-    to co robi MK ma sens i logikę,  big_smile    „dzikusom” śmierć. tongue


A tak w ogóle to był bardzo fajny, ciepły, jesienny dzień jakiego już raczej się nie spodziewałam. big_smile

Więcej fotek po kliknięciu w obrazek.

https://lh5.googleusercontent.com/-aBXe8iVNlIs/Tvd5b8AKdrI/AAAAAAAAAAo/DNQNncxBA6o/s720/SDC10917.JPG

Ostatnio edytowany przez jolanta (2011-12-27 22:31:33)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

3

Odp: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

Rodzyneczki miło Was było zobaczyć w tej relacji – a potem BM. wink
Cieszę się że pogoda w sumie się Wam udała.
Co do tekstu to przepraszam, ale skomentuję poszczególne fragmenty później. sad (wyjazd)
Zdjęć i miejsc do których dotarłyście Wam zazdroszczę. big_smile

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

4

Odp: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

Zapraszam do mojego albumiku z Żurawnicy  big_smile

https://lh5.googleusercontent.com/-aZOQU8X7__A/Tvd5b41iGVI/AAAAAAAAAAk/EmRei3QyxQ4/s720/SDC10854.JPG

Ostatnio edytowany przez jolanta (2011-12-27 22:17:48)

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

5

Odp: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

No cóż ciekawa sprawa z tymi pseudo szlakami, gdyż nie prowadzą do konkretnego miejsca lub tak mało profesjonalne, ze gubią się po drodze.  Niestety martwi mnie, że ktoś próbuje naśladować naszego Marka i robi to w tak bezmyślny sposób. Może rzeczywiście komuś zależy na zyskaniu popularności poprzez pseudopromowanie drogi do groty? Nie wiem, ale być może wybiorę się na Gibasy z Lasu przez Grotę i zbiorę jakiś dodatkowy materiał dowodowy wink

Odp: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

Grupę Żurawnicy niektórzy zaliczają do Beskidu Małego, a niektórzy do Beskidu Makowskiego. Jest to kwestią sporną hmm, dlatego zdjęcia do mojego konkursu mogą być zgłoszone z tego obszaru. Ja natomiast Grupę Żurawnicy muszę zaliczać do Beskidu Makowskiego jak to czynią botanicy. Byłem parę razy na Żurawnicy. Spore tutaj nagromadzenie skał, a flora naskalna tutaj poprostu szaleje wink Nena , Jola cieszę się że nie zgubiliście się podczas chaszczingu i że częściowo wyjaśniliście sprawę nowych szlaków, raczej nowych pseudo szlaków smile

7

Odp: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

Frapujący Ci detektywi... Wprawdzie żaden nie przypomina Herculesa Poirot, ale mają nosa... tylko zastanawia mnie, kim jest ta odwrócona plecami dziewczynka z kucykami i tornistrem klęcząca nad potokiem? tongue

Ostatnio edytowany przez piotr (2010-10-27 06:57:30)

"Because it's there" (G. Mallory)
Moje galerie: https://get.google.com/albumarchive/105 … source=pwa

8

Odp: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

nena napisał/a:

Ehm ... gdzie ten krzyż ? Kto nam powie ?

Tego, to nawet teraz ci spod Pałacu Namiestnikowskiego nie wiedzą lol

jolanta napisał/a:

-    szlak czarny nie idzie do Groty, big_smile
-    szlak żółty idzie nie wiadomo gdzie, hmm

Moje wnioski:
- czarny kończy się pewnie przy nomen omen Czarnych Działach,
- żółty może iść koło Groty ponieważ prawdopodobnie zaczyna/kończy się ok 50 m od Anuli idąc w stronę Gibasów

Fajny wypad dziewczyny. Gratulacje!!! I na drugi raz nie straszcie mnie sms-ami o zagubieniu w lesie, bo ja już kombinowałem jak tu ściągnąć zmiennika i zacząć organizować akcję ratunkową tongue

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

9

Odp: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

nena napisał/a:

(…) 9:40 ruszyłyśmy w stronę Krzeszowa na spotkanie z Żurawnicą  .”

Ale z Was chytruski, przy jednym ogniu dwie pieczenie, ale zawaliłyście coś pięknego
)( Carchel o 20 minut drogi od miejsca gdzie dotarłyście i wtedy byłyby trzy pieczenie wink

nena napisał/a:

  ... MK czy Ciebie przypadkiem tam gdzieś przed nami nie było   ???. „

Tak, oczywiście i nie tylko przed Wami ale i z Wami i za Wami  wink

nena napisał/a:

Ponieważ na szlakowskazie jest mała czarna strzałka w lewo

W tym miejscu nie ma szczytu, strzałka pokazuje tylko w którym kierunku. Muszę zmienić tablice i tutaj dać nazwę skrzyżowania „Kozie Skałki”, a tablicę szczytową umieścić na szlaku (zielonym) na wlocie za łąkami kiedy wejdzie się w las. Jakieś 5 lat temu to oznaczyłem, niestety zniknęła sad

nena napisał/a:

Ehm ... gdzie ten krzyż ?

Przeszłyście go na samym początku. Mała ścieżka, mało widoczna przy łąkach przed lasem i skałkami. Szlak zielony skręca w prawo a tu trzeba pójść poza szlakiem w lewo. Jest on na wzgórzu przed Żurawnicą, a jej paśmie górskim.

jola napisał/a:

  Od razu widać, że to „dzikus” czyli bezpański szlak.
Marek by takiej fuszerki nie odstawił. Niewymiarowy, z zaciekami, widać gołym okiem, że malował go byle kto, a najgorsze, że nie wiadomo po co!

Jak zaczynałem się w to bawić to pierwsze znaki też wyglądały jakby to dzikus robił, nie mogłem na to patrzeć i szybko podjąłem studia dedukcyjne na ten temat postarałem się, myślę że udanie wink z pozytywnym skutkiem smile

jola napisał/a:

  Porzucamy czarne diablę.

Dałyście mi hasło do kontynuacji dzieła!
A może dla zmyły poszedł w dół by za chwilę pójść w górę?
Trzeba to sprawdzić

jola napisał/a:

Tym razem to żółte diablę…                                                                                              I znowu od razu widać, że to „dzikus”.   Marek by takiej fuszerki nie odstawił.

Rodzyneczki moje, jestem cały w rumieńcach smile
Wnioski, subiektywne
„Odwaliłyście kawał dobrej roboty, zawstydziły nas męższczyzn sad  i dlatego musimy podjąć próbę całkowitego wyjaśnienia tematu! Może nam się to uda?

jolanta napisał/a:

  A tak w ogóle to był bardzo fajny, ciepły, jesienny dzień jakiego już raczej się nie spodziewałam.

Dzień był piękny. Wypatrywałem Was z Jawornicy na Anuli a Wy mnie zrobiłyście „w konia” ! Wpadka wink

... by Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Czystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię.

10

Odp: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

MK napisał/a:
nena napisał/a:

(…) 9:40 ruszyłyśmy w stronę Krzeszowa na spotkanie z Żurawnicą  .”

Ale z Was chytruski, przy jednym ogniu dwie pieczenie, ale zawaliłyście coś pięknego
)( Carchel o 20 minut drogi od miejsca gdzie dotarłyście i wtedy byłyby trzy pieczenie wink

Zawaliły, ale to tak zawsze się kończy Marku, jak się je same w las puści tongue Nagana dziewczyny od wice-wice-admina big_smile

"Picie wódki, to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości."
Jan Himilsbach

11

Odp: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

darkheush napisał/a:
MK napisał/a:
nena napisał/a:

(…) 9:40 ruszyłyśmy w stronę Krzeszowa na spotkanie z Żurawnicą  .”

Ale z Was chytruski, przy jednym ogniu dwie pieczenie, ale zawaliłyście coś pięknego
)( Carchel o 20 minut drogi od miejsca gdzie dotarłyście i wtedy byłyby trzy pieczenie wink

Zawaliły, ale to tak zawsze się kończy Marku, jak się je same w las puści tongue Nagana dziewczyny od wice-wice-admina big_smile


Dość chwilę zastanawiałyśmy się nad taką opcją, ale grafik był napięty, więc )( Carchel zostawiłyśmy sobie świadomie na zaś big_smile To była dobra decyzja bo z chaszczingu schodziłyśmy już dosyć późno, a przecież były sprawy priorytetowe wink

I myślę, że nic straconego bo przecież jeszcze krzyż czeka. smile więc będzie okazja. Nie wspomnę już o tym, że w samochodzie czekały kanapki Neny smile Kto z nami chodził to wie, że drugich takich nie ma na całym świecie big_smile

W czasie MSB ze skałek widziałam niewiele bo szlak na to nie pozwalał. Zielony jest poprowadzony tak, że można wszystkie po kolei oglądnąć (zeszło nam na tym, oj zeszło), a na niektóre nawet się wdrapać. lol

MK napisał/a:

A może dla zmyły poszedł w dół by za chwilę pójść w górę?

Podejrzewa, że schodzi do Polany Suwory i przez Smrekawicę do Czarnych Działów ale to się sprawdzi smile

Wokół góry, góry i góry...i całe moje życie w górach, ileż piękniej drozdy leśne śpiewają,niż śpiewak płatny na chórach. Wokół lasy, lasy i wiatr...i całe życie w wiatru świstach. Wszyscy, których kocham, wita was modrzewia ikona złocista. (J.Harasymowicz) smile

12

Odp: Detektywistyczna wyprawa Rodzynków do Groty ...

Dariusz Tlałka napisał/a:

Nena, Jola cieszę się że nie zgubiliście się podczas chaszczingu i że częściowo wyjaśniliście sprawę nowych szlaków, raczej nowych pseudo szlaków smile

Oj Darku, „chaszczingu” to my się z Jolą w tym dniu wręcz nałykałyśmy lol, ale warto było wink

piotr napisał/a:

[Frapujący Ci detektywi... Wprawdzie żaden nie przypomina Herculesa Poirot, ale mają nosa... tylko zastanawia mnie, kim jest ta odwrócona plecami dziewczynka z kucykami i tornistrem klęcząca nad potokiem?

Piotr zarabiasz sobie u mnie na smreka ... big_smile

to były modły wznoszone do ducha Dusicy, żeby się w końcu nam pokazał lol


darkheush napisał/a:

I na drugi raz nie straszcie mnie sms-ami o zagubieniu w lesie, bo ja już kombinowałem jak tu ściągnąć zmiennika i zacząć organizować akcję ratunkową .

darkheush przecież my wlaśnie na to liczyłyśmy tongue big_smile

MK napisał/a:

Ale z Was chytruski, przy jednym ogniu dwie pieczenie, ale zawaliłyście coś pięknego )( Carchel o 20 minut drogi od miejsca gdzie dotarłyście i wtedy byłyby trzy pieczenie.

MK myślałyśmy o Przełęczy Carchel jak najbardziej smile, ale tak jak pisała Jola, miałyśmy jeszcze w tym dniu coś do załatwienia wink, więc zostawiłyśmy sobie krzyż z Żurawnicy i Carchel na zaś wink. Ale przynajmniej teraz wiem, że chodziłyśmy z Jolą po Kozich Skałkach smile, które zresztą są na mapie zaznaczone. Widzę też , że krzyż na Żurawnicy rzeczywiście znajduje się nieco w innym miejscu.

MK napisał/a:

Dzień był piękny. Wypatrywałem Was z Jawornicy na Anuli a Wy mnie zrobiłyście „w konia”!

No wiesz MK kobieta zmienną jest big_smile tongue


darkheush napisał/a:

Zawaliły, ale to tak zawsze się kończy Marku, jak się je same w las puści.

 
darkheush a Tobie jeden smrek za mało  ... ? big_smile

"Tak jak zawsze, kiedy zdarza mi się widzieć coś niebywałego, żałowałem, że nie ma ze mną miłych sercu ludzi, żeby mogli oni też swoje zatroskane oczy widokiem czystym uradować i przemyć, zasługują przecież na to nie mniej niż ja, albo bardziej"  /E. Stachura/