Djinn napisał/a:

Powtórka chętnie, ale chyba już nie w tym roku hmm (...)
Co do zdjęć, dzięki za miłe słowa. Fakt, w środkowej części wyprawy są lepsze, bo pogoda dopisała. Niestety zaczęliśmy od deszczu, i skończyliśmy na deszczu hmm

No dla mnie również powtórka z MSB już nie w tym roku. Tym bardziej, że podczas niedawnych pogaduszek z Kaperkiem, zrodził się inny plan na ten wrzesień:

Profile trzech (z pięciu dni) planowanych po żywieckim poniżej wink

Day one:
https://lh6.googleusercontent.com/-YfDM41vdUWw/TjFYv6rlU4I/AAAAAAAALNg/z9HhAa0-a4s/s800/worek1.JPG

Day two:
https://lh5.googleusercontent.com/-P73o-Xm3PgU/TjFYvEDbV5I/AAAAAAAALNY/Nrc8Nvz0_wA/s800/worek2.JPG

Day three:
https://lh4.googleusercontent.com/-CJFTikpMcIg/TjFYvtrwAII/AAAAAAAALNc/OAIMmfGSIBo/s800/worek3.JPG

Na pozostałe dwa dni przyjdzie i miejsce i pora w osobnym temacie wink

A propos zdjęć Djinn'a... Widziałem je kilka dni wcześniej i nawet kilka "ukradłem" do swojego albumiku z MSB. Co nie zmienia faktu, iż jak je zobaczyłem, to mógłbym zacytować młodego Anakina Skywalkera:

"Mistrzu"!!! big_smile

927

(80 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

A ja niestety nie zdążyłem, ani wczoraj, ani dziś hmm

Mógłby ktoś podać na PW zestaw utworów na jednej i drugiej płycie???

928

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Hej lukla - tym razem tak wirtualnie, bo przecież poznaliśmy się u Stacha wink

ufok83 napisał/a:

Wybaczcie ze termin został narzucony ale pokierowane bylo to względami niezależnymi ode mnie.

Może i doszło między nami do małego spięcia ostatnio, ale tego, o czym pisze ufok nie mogę nie potwierdzić!!!

W imieniu ufoka: kolejny termin spotkania na Gibasach ustalamy na 13/14 sierpnia.

931

(5 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Temat przenoszę z uwagi na bardzo klimatyczne foty Joluś big_smile

https://lh4.googleusercontent.com/-dq2oUNDWl_A/TiIHghu7vtI/AAAAAAAALIk/uTsE71T5N6o/s800/SDC14256.JPG

Jakie ten "garbusek" ma ładne "oczka" tongue

Byłem, miód i wino piłem wink

https://lh5.googleusercontent.com/-SA5rDnFTFXw/TiP2eGkFZrI/AAAAAAAAK_g/FpALAuceoYw/s800/DSCN8707.JPG

Chatka pomimo stu lat na karku stoi prosto i postoi jeszcze pewnie kolejne sto lat big_smile Do minusów muszę zaliczyć niezbyt obszerną reprezentację FBM (Iskaria, Kaper i mła). Przy okazji była to również pożegnalna impreza Ewy i Lucjana, którzy za kilka tygodni zejdą w doliny. Na szczęście nie za daleko wink

Reszta zdjęć jak i relacja, jak ogarnę wink

933

(105 odpowiedzi, napisanych Szlakowskazy, tabliczki, znakowania - kapownik)

MK napisał/a:

UWAGA !!!
Szlak nie wiedzie w lewo jak napisał darkheush tylko w prawo smile

Ale wtopa wink Mój błąd, faktycznie w prawo. Ale to wina tego cholernego upału lol

934

(105 odpowiedzi, napisanych Szlakowskazy, tabliczki, znakowania - kapownik)

MK napisał/a:

Darku To rozwidlenie to chyba zaraz po ostrym zejściu z góry Kocierz za przełęczą Szeroka
(jest tam tabliczka emaliowana sprzed 25lat ) na wypłaszczeniu terenu. Czyli idąc od przełęczy Kocierskiej przed ostrym podejściem? Chodzi mi o szybkie dotarcie smile

Na to wygląda, że to to samo miejsce wink Tabliczki nie widziałem.

935

(24 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Jasna cholera znów mnie nie będzie hmm Akurat wtedy będę świętował 100-lecie chatki pod Potrójną hmm Ech, ten kalendarz trzeba jakoś chyba naciągnąć, co by się zmieścić z wszystkimi terminami big_smile

936

(105 odpowiedzi, napisanych Szlakowskazy, tabliczki, znakowania - kapownik)

Z sobotniego powrotu z Żaru na )( Kocierską. Tuż za szczytem góry Kocierz,  jeszcze przed tym stromym zejściem, natknąłem się na dwa lub trzy powalone (ewidentnie piłą spalinową) drzewka, z których ktoś, raczej celowo, "zdarł" znaki. Po prostu brak słów!!!

https://lh3.googleusercontent.com/-QdJqmTktbxU/ThiTsLZSAoI/AAAAAAAAKtM/y7ybvSBbSJY/s640/DSCN8558.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-Tn7N2sJbl28/ThiTvWHzDEI/AAAAAAAAKtQ/5R3PV_mTfac/s640/DSCN8560.JPG

Na dodatek wyhaczyłem kolejne mylne miejsce na MSB. Mianowicie idąc dalej od góry Kocierz w stronę )( Kocierskiej trafiamy na zupełnie nieoznakowany rozstaj dróg:

https://lh5.googleusercontent.com/-4A_WgnnaZgg/ThiUBPycjRI/AAAAAAAAKtw/In7VwNiEVNU/s640/DSCN8570.JPG

Szlak wiedzie tam w lewe odgałęzienie - prawe schodzi... prawdę mówiąc cholera wie gdzie... Kolejny znaczek na drzewie pojawia się po dobrych 300 metrach.

A może spotkamy się z "krainą łagodności" pod Jawornicą??? wink

Szczegóły -> TUTAJ KLIK!!!

Djinn napisał/a:

Nie wiem co by było, gdybyśmy się tam nie znaleźli w tym momencie. Minutę później siedzielibyśmy na zewnątrz wcinając pyszny boczek !! Na całe szczęście (jeśli to można tak nazwać) poza skutkami samego ataku skończyło się na sporym oparzeniu łokcia. Pomogliśmy na tyle, na ile mogliśmy, ale i tak byliśmy w niezłym szoku....

Coś chatka ma ostatnio "pecha". Kilka tygodni temu złamana ręka, podczas naszego pobytu z ekipą czesko-włoską nagła choroba Laury i zwózka Jankowym autem pacjentki do Basi, teraz to hmm

O samej elektrowni zostało już chyba napisane wszystko, więc nie będę się powtarzał wink

Może napiszę o tej bardziej górskiej części wypadu. A zaczęło się od tego, że jak na prawdziwych turystów przystało, MK wytaszczył moje i Jolanty zwłoki na sam początek czerwonego szlaku z Żaru na Cisowe Grapy wink

Dreptamy, podziwiamy widoki cudne na świat...

https://lh5.googleusercontent.com/-ZT3Pedghh_g/ThiSTSNr5MI/AAAAAAAAKwc/1a1nM44KXRM/s800/DSCN8488.JPG

Na Kiczerze wdajemy się w krótką (???), godzinną blisko pogawędkę z napotkanym turystą. Jola z czeluści plecaka wyciąga co??? No co??? SEREK!!! Tak, ten SEREK!!! Wyżera!!! big_smile W końcu nadchodzi czas na kolejny etap dreptania. Powolutku dochodzimy do ruin szałasu na Cisowych Grapach...

https://lh3.googleusercontent.com/-ul16MT80Tmc/ThiTDKGGDoI/AAAAAAAAKr0/-n_n_QY5T8w/s800/DSCN8521.JPG

Tu kolejny rest, fotosesja, piciu... I nadchodzi ten moment, kiedy zostaję sam... Jolanta schodzi do Międzybrodzia, do autka, a ja popylam sobie w stronę )( Kocierskiej. Upał, muchy... i widoki nieziemskie na świat...

https://lh4.googleusercontent.com/-95G7jlXtVR0/ThiTcWtqBZI/AAAAAAAAKxM/_XB_sFf7iTE/s800/DSCN8543.JPG

Po drodze mam jeszcze okazję wznieść się na wyżyny mojej znajomości angielskiego. Spotykam jakąś czteroosobową grupę i muszę się z nimi dogadać w języku Szekspira. Pytają o drogę na Żar. Staram się jak mogę big_smile Chyba wychodzi nieźle, bo postanawiają zawrócić na Kocierską, z uwagi na późną godzinę. Na Kocierskiej funduję sobie piffffko i schodzę wyciągiem na dół. Z widokiem na Jawornicę smile

Komplet moich zdjęć po kliku w obrazek:

https://lh5.googleusercontent.com/-XykFh6ZQ2sc/ThiSUh-qUXI/AAAAAAAAKwg/J2sMrGrNmwQ/s800/DSCN8494.JPG

I fotorelacja Jolanty ( bo ponoć ma dziś "lenia" - wcale się nie dziwię, w takim upale big_smile )

https://lh6.googleusercontent.com/-8MNryayrU54/ThlM8F2YvHI/AAAAAAAAK04/bFg3VMJFkCA/s800/SDC14085.JPG

lowell79 napisał/a:

(...)gdy ogromne drzwi się zamykają robi się ciekawie smile

Ciekawie powiadasz??? Ja może nie będę wymieniał forumowych nicków, ale jak się za nami zamknęła pierwsza tama to Włóczykijka podskoczyła dobry metr do góry big_smile

nena napisał/a:

Ja żałuję też, że nie mogłam kontynuować wycieczki z Jolantą i darkheushem, ponieważ pogoda dzisiaj była wyjątkowo piękna i widoczki, z tego co widzę na kolejnych zdjęciach - super !  cool

No tym razem, po gibasowych doświadczeniach, już mnie nie przekonasz na "dupówę"  tongue

lowell79 napisał/a:

elektrownia zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

Znaleźć się 275 metrów pod pod powierzchnią ziemi, mieć nad głową ok. 100 metrów "żyjącego", jakby nie było, górotworu, poczuć drżenie posadzki w maszynowni, gdzie z prędkością kilkuset obrotów na minutę wirują turbiny rewersyjne - bezcenne!!!

Dla mnie dzięki towarzystwu Jolanty wycieczka zakończyła się gdzie indziej... Odwiedziliśmy szałas na Cisowych...

https://lh3.googleusercontent.com/-L87otg32WYY/ThiTI1nP8AI/AAAAAAAAKsA/Tnj4MQxtuxg/s800/DSCN8530.JPG

... a potem darkheush został sam... i podziwiał Królową Beskidów...

https://lh3.googleusercontent.com/-zqnOW_GKA4o/ThiTjjoM7tI/AAAAAAAAKs0/m38UYeBsw50/s800/DSCN8551.JPG

... i Żar "od tyłu" (czego nie mogłem zobaczyć robiąc MSB) wink

https://lh5.googleusercontent.com/-1N8og_rT9kk/ThiSXWGLduI/AAAAAAAAKrE/XXxpdpP_CV0/s800/DSCN8496.JPG

... w końcu ląduję na )( Kocierskiej, schodzę prawie na sam dół, i tam łapię "stopa". W tzw. "międzyczasie" strzelam kilka panoram na okolicę wink

https://lh5.googleusercontent.com/-9mYapwiSdDc/ThiUr10R1pI/AAAAAAAAKvQ/aQ8pwckmeRA/s800/DSCN8619.JPG

Reszta zdjęć jak ogarnę big_smile

943

(22 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Nie powiem ciągnie mnie w Taterki, ale wrzesień to dla mnie inne plany. Będzie ciężko w moim wypadku pogodzić zlot i wielodniówkę, którą mam w planach (wypad wokół Worka Raczańskiego - GSB jednak jeszcze nie w tym roku wink )

944

(63 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Ja się piszę!!! Już jakoś próbujemy z Neną ustawić sobie dojazd wink

nena napisał/a:

no to by był dopiero niezapomniany Dzień Kobiet ! big_smile

No tak się jakoś dziwnie złożyło, że moje poznanie z Królową Beskidów miało miejsce w okolicach Dnia Kobiet 1991 roku. Byliśmy tam z wycieczką szkolną wink Nie zapomnę dwóch rzeczy z tego wypadu, mianowicie:

1 - Halny na szczycie, który porwał mi czapkę z głowy i poniósł gdzieś do Zawoi wink
2 - Życzenia z okazji Dnia Kobiet wygłoszone chóralnie na jadalni "starego" schroniska dla ówczesnej gospodyni, Pani Haliny Lizak (tak, tej samej, która obecnie chataruje na Groniu JPII)  big_smile

Jako, że miała być kontynuacja tematu, więc kontynuuję...

Tym razem dwa wyjścia na Królową Beskidów datowane na lata 1996-1997.

Późnowiosenne 1996:

https://lh4.googleusercontent.com/-pl3kVGYfHN4/SpkJ1ztnpWI/AAAAAAAAKtg/X_K_Gn0IU2Y/s800/Scan_038.jpg

oraz
Póżnozimowe 1997:

https://lh3.googleusercontent.com/-ndg35uCoKPE/SpkKuobz0WI/AAAAAAAAKug/mUytYo1o2EM/s800/Scan_013.jpg

C.D.N. big_smile

947

(70 odpowiedzi, napisanych Nowości wydawnicze)

Może nie do końca o górach, bardziej o wilkach, ale jak dla mnie "Nakarmić wilki" Marii Nurowskiej to książka rewelacyjna, "pachnąca" ciszą bieszczadzkiego lasu. Z resztą - znacznie więcej o samej powieści powie Wam sama autorka.

Maria Nurowska o powieści "Nakarmić wilki"

Ja ją polecam każdemu, kto choć raz był w Bieszczadach. Dzięki Nenuś za wypożyczenie smile

948

(4 odpowiedzi, napisanych Gdzie można dobrze zjeść?)

gość "restauracji" napisał/a:

Białe obrusy nie zmieniają mentalności wieśniaków, którzy owy przybytek prowadzą. Jak było wstrętnie tak i pozostało. Jedzenie przyprawia o mdłości, obsługa jak za dobrych komedii Barei pokazuje swój brak jakich kolwiek kompetencji i umiejętności, ale nie można się ludziom dziwić skoro pracują dla totalnych małowiejskich prostaczek. Nie nazywajmy szamba perfumerią !!!!
Nic się nie zmieniło i nie zmieni -  kto się h... urodził ten kanarkiem nie zostanie.

Umiejętność posługiwania się komputerem nie zmieni mentalności gbura. Chciałeś napisać obraźliwy post i wyżyć się na forum za "kotleta zmielonego wraz budą i łańcuchem" - gratuluję, udało Ci się!!! Co nie zmienia faktu, że kojarzysz mi się z obrazkiem poniżej:

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201005/1273601439_by_JacaSTW.jpg

949

(20 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Niezbyt miło mi to pisać, ale spotkałem się niedawno z zarzutami, że niejako olałem Forum i zamiast iść na akcję kapliczkową, wolałem się z Neną i Ferdynansem "po górach plątać". No cóż - wydaje mi się to sporą niedorzecznośćią.

Po pierwsze - czy jest gdzieś ustalony obowiązek uczestnictwa w akcjach bądz zlotach forumowych, bo dość uważnie śledzę Forum i jakoś nie zauważyłem???

Po drugie - co się z tym wiąże, chyba każdy z nas ma prawo do własnych planów, tych górskich i tych pozagórskich. No chyba, że się mylę???

Po trzecie - jak zauważyliście, mniej się ostatnio udzielam. Jest to spowodowane tym, iż postanowiłem, za namową pewnego znajomego, spojrzeć na Forum trochę "z boku". To, co zaobserwowałem troszkę mnie przeraziło. Zrobiło się tu bardzo hermetycznie, na zasadzie "kto nie z nami, ten przeciwko nam", w czym mam też swój mały niestety udział. Powiem tylko tyle - takie podejście do tematu jest prostą drogą do tego, co stało się z forum beskidzkim. Czyli udziela się tam teraz zaledwie kilku forumowiczów, reszta się wyniosła na inne fora. A tego chyba byście nie chcieli???

Po czwarte - gdy rejestrowałem się na Forum, a byłem jednym z pierwszych tutaj, wydawało mi się, że Forum z założenia ma służyć SWOBODNEJ wymianie poglądów, nie narzucaniu przez małą grupę ludzi ogółowi, "co można, a co nie, co należy, co nie". A w takich kategoriach można chyba rozumieć zarzut, który został mi postawiony???

Powyższe pytania pozostawiam w formie retorycznej. Odpowiedzcie sobie na nie sami!!!

950

(12 odpowiedzi, napisanych Forumowe akcje)

Stan na dziś:

570 PLN

Wydatki - j.w.

2200 PLN na gont