2,401

(341 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

no to tomkos czeka Cię chyba mała robota ... smile

2,402

(341 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Kurcze, to ci kuny … hmm Tylko się cieszyć, że jakieś się uratowały. Z długim ogonkiem to mogą być raniuszki. smile U mnie nie zapukały ptaki jeszcze do stołówki. Na razie dają sobie radę same i póki tak jest, nie będę ich sama przywoływać. smile

2,403

(17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Jan Zieliński napisał/a:

Dziękuję za spacer  big_smile

To Wy razem byliście ? big_smile tongue

tomkos napisał/a:

Sprawdzam sat24.com i widzę że po 14-tej będzie dziura w chmurach więc zbieram dzieciaki i na krótki spacerek.

no i dziura była i piękna panorama wyszła ! smile

no to niezły miszmasz  teraz big_smile - to jeszcze czekamy na MK big_smile

kamyskusie dokładnie, „trzeba wiedzieć kiedy się wycofać” – góry stać będą i zawsze można powtórzyć przygodę smile. Z warunkami bywa, jak widać, różnie i nieraz trzeba odpuścić. Tymczasem gratuluję Ci tego dystansu, który udało Ci się pokonać, Tobie i Azie smile, bo jej też się należą ogromne brawa i zasłużony odpoczynek smile. Powiem szczerze, że bałam się o nią.

2,406

(17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

kisiel napisał/a:

Leskowiec na spokojnie, lubię takie niedzielne, samotnie, lajtowe spacery smile

smile – też tak nieraz lubię samotnie wyskoczyć
Było pod chmurką, ale foty śliczne smile W dolinach już szaro, ale świeżo poprószone partie szczytowe wyglądają bajkowo. smile Tyle razy człowiek widział te miejsca – a za każdym razem wychodzą na zdjęciach inaczej big_smile.

kisiel napisał/a:

[…]było zajebiście big_smile jest zajebiście lol  lol  lol

I tak trzymaj ! wink Fajny niedzielny spacerek ! big_smile

Na facebooku pojawiło się zdjęcie wraz z następującym pytaniem :

cyt: „Dlaczego na Złotej Górce (757m npm) w Beskidzie Małym jest tabliczka z informacją "Porębski Groń" i podaną wysokością 735m npm? Tabliczka wisi już od lat i nikt nie reaguje! A przecież pamiętam jak dziś, gdy w miejscu zwalonej wieży triangulacyjnej wisiała "Złota Górka 757m" i drogowskazy ze szlakami.”

https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-frc1/580640_602085569852358_470245581_n.jpg
fot. Grzegorz Maślanka

Czy ktoś wie coś na ten temat ? To chyba, z tego co widzę jakaś stara tablica, już chyba wyblakła. Może ktoś umyślnie przestawił ? MK czy Tobie coś może wiadomo na ten temat, bo zapewne najwięcej się orientujesz w tym temacie. smile

jolanta napisał/a:

Hmmmm...  hmm  brakuje mi tylko w tym Pietrkowym zestawie jednej fotki wink tej no... wiecie...

pies z głową w dół ... w stroju nocnym tongue [...]

Jaki on tam nocny był ...  lol

a kwiczę dlatego Jolu, że już się cieszę na małą zemstę lol <zaciera łapki>

piotr napisał/a:

Kilka moich nieudanych i ciemnych fotek: https://picasaweb.google.com/1055423125 … k_ukgpzLHQ

kwiczę !!!  lol

marekk500 napisał/a:

To może ja opiszę jak to wyglądało z mojego punktu widzenia  wink

Miło Marku, że podzieliłeś się również swoimi przeżyciami. big_smile

marekk500 napisał/a:

„drogi powrotnej nie ma” wink

Więc nawet „marudzenie piotra na nic się zdało. tongue big_smile Pomimo „beznadziejnych” warunków jakoś nikomu zawracać się nie chciało. big_smile

marekk500 napisał/a:

[…]na szczęście byliśmy w grupie  lol  tongue

Nie ulega wątpliwości, że w grupie niemal zawsze raźniej i bezpieczniej, gorzej zostać w takich warunkach byłoby samemu, ale właśnie z tego powodu nam Staszek ten trening zrobił, myślę. big_smile Niemal zawsze w grupie raźniej, pod warunkiem, że grupa zachowa zimną krew do końca, nawet w beznajdziejnych sytuacjach, inaczej poczucie bezpieczeństwa może zmaleć do zera. big_smile Poza tym inaczej człowiek porusza się (nastawia się na marsz) po w miarę znanym terenie, a inaczej po całkowicie nieznanym. Wtedy to byłby dopiero prawdziwy sprawdzian umiejętności, możliwości fizycznych, ale przede wszystkim psychiki big_smile. I tu mogłoby być już całkiem różnie … . big_smile wink

marekk500 napisał/a:

Jak mówi Piotr Pustelnik przybywając w Himalaje że „już czuje ssanie góry…”* – ja też czuję „ssanie” że chcę jeszcze. To się na pewno przyda, praktyka mistrza czyni.  cool

Zgadza się Marku „trening czyni mistrza”. Do perfekcji nam jeszcze trochę brakuje lol, więc jakieś kolejne ćwiczenia w terenie byłyby nawet wskazane. big_smile

big_smile wink

Ja bardzo lubię Ani Mru-Mru big_smile

2,412

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

oran77  i aro1569 - witajcie big_smile !

Ja, to powiem szczerze, najbardziej martwię się o tego biednego psiaka sad , kamykus to wiem, że sobie poradzi.

Komykus[quote [... napisał/a:

Pies sie zbuntowal i nie chcial isc [...]
[...]Dziś ruszyliśmy dalej, niezniszczalna aza jednak nie daje rady po takim śniegu, mając rakiety zawsze szła za mną po przetartym szlaku, teraz zapada się tak jak ja. Pomału ale idziemy, zobaczymy jak będzie dalej i co będzie z psem.

Pomyśl też o niej Kamykusie - to dla niej raz wielki stres, dwa wielka męczarnia i próbuje Ci to nawet pokazać.

2,415

(1 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Witaj kuba,
u nas trochę informacji o napotkanych chrząszczach znajdziesz, może i są nawet te z okolic Leskowca. Kto z nas bowiem coś ciekawego znalazł to wrzucał często do identyfikacji. Proponuję przeglądnąć niektóre tematy na forum Zwierzęta Beskidu Małego np. Bezkręgowce w Beskidzie Małym czy Pozostałe zwierzęta. Na poszukiwania musisz i tak wyruszyć wiosną i latem. smile Zapewne sporo informacji mógłby Ci udzielić Janek Zieliński – jest naszym forumowiczem o nicku – Jan Zieliński. Życzę powodzenia. smile

bcFan napisał/a:

No chyba, że dostaniesz cwiczenia z przelicznia jednostek!.

No właśnie bcFan, wtedy biorę Cię do pary big_smile, bo rozumiem, że potrafisz zamienić i przeliczyć wszystko na wszystko big_smile wink !

Staszek napisał/a:

Neno, zemsta będzie słodka.  lol

Słodka zemsta brzmi ekscytująco …! big_smile – no to się chyba doigrałam … big_smile

Piotr napisał/a:

A ja donoszę, że właśnie zupełnie niespodziewanie poznałem osobiście bcFana[…]

Szybki jesteś Piotr, albo ten świat taki mały. big_smile

2,417

(105 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

marekk500 napisał/a:

Hi,hi....  big_smile  Też dostałem tą wiadomość SMS'em  big_smile   big_smile  big_smile

I ja i ja ! big_smile - też gratuluję ! big_smile

Staszek napisał/a:

No Nena, pagadim!!!   big_smile

Rozumiem, że następnym razem mam być przygotowana na ruski kompas z jakąś nieludzką jednostką … big_smile ! ?

maurycy napisał/a:

Po tym co dokonaliście wszystkich ( oprócz Piotra bo już jest ) bez dalszych egzaminów przyjmuje się do naszej forumowej ekipy  ' Gniotsja , nie łamiotsja "   smile big_smile

Bardzo nam miło maurycy big_smile. Mamy nadzieję, że następnym razem do nas dołączysz. big_smile.

piotr napisał/a:

Jak zwykle zostałem uprzedzony z pisaniem relacji.

Kto późno przychodzi, sam sobie szkodzi !. big_smile

Powiem szczerze, gdy zobaczyłam bardzo ambitny plan wycieczki i prognozy pogody na weekend to moja pierwsza reakcja była: „kurde, ja tego nie przeżyję … big_smile. Z dnia na dzień oswajałam się jednak z powiedzeniem, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować big_smile i w końcu zdecydowałam się wziąć udział w tym szaleństwie big_smile wink. Po raz pierwszy pakowałam, jak dla mnie, bardzo duży plecak, zabierając do niego minimum z minimum – dla kobiety to przecież horror ! big_smile  wink

A plan był taki … wink

1.    Zbiórka o godz. 13 00 na parkingu na Przełęczy Kocierskiej.

Powiedzmy, że wszyscy w miarę sprawnie się na )( Kocierskiej zebrali … tongue. Niektórzy nawet zdążyli zrobić dla rozgrzewki ze dwie rundki wokół karczmy big_smile tongue . Byli też tacy co prawie zapomnieli o swoim spóźnialstwie big_smile tongue.

https://lh6.googleusercontent.com/-v-XG5PAZC98/UpS6TKi_BkI/AAAAAAAAMPQ/xbklDctMA14/w958-h719-no/100_0959.JPG

2.    Wykład z nawigacji do godz. 14:30 lub 15:00 (zależnie od potrzeb).

No tak. I tu potrzeby uczestników i chęć słuchania naszego wykładowcy okazały się dużo większe big_smile, a wiedząc co nas czeka zatrzaskując wrota karczmy wcale nie chciało się tak szybko jej opuszczać big_smile Przy piwku i herbatce z rumem wiedza wchodzi ze zdwojona siłą big_smile, co też widać po minach pilnych studentów … big_smile

Jednego jesteśmy pewni – „takich” studentów Staszek na pewno nigdy nie miał wink

https://lh5.googleusercontent.com/-POwSIaPwpLk/UpTBmT25-_I/AAAAAAAAMZY/RatKzCLpnqI/w958-h719-no/100_0964.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-fx8SoFhjMok/UpTBnzxRW8I/AAAAAAAAMZg/q7ME0cqDoow/w958-h719-no/100_0965.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/dkPCk1SaeVNF3c7-fWbJM-0IcvkBmtY5U-FY8tnuJds=w958-h719-no

Staszek to gość, który rzuca na głęboką wodę mówiąc tylko: „a teraz sobie radźcie”. big_smile Dla ułatwienia sprawy zostawi wam np. NRD-owską busolę z tzw. zboczeniem magnetycznym big_smile , a jak i gdzie wy zboczycie to już go nie interesuje … big_smile wink. Liczy się tylko cel ! big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-vVjKWl7Ys34/UpS6XzMV9CI/AAAAAAAAMPs/FgFcY0xJEIU/w958-h719-no/100_0966.JPG

Pomijając wszelkie zboczenia big_smile, dziękujemy bardzo Staszku za przekazanie nam w tak krótkim czasie tak dużo wiedzy, która na pewno nam się bardzo przyda w różnych sytuacjach życiowych smile.

3. Przejście z przełęczy na Potrójną. Po drodze ćwiczenia z nawigacji. Na Potrójną musimy dojść przed zapadnięciem zmroku, aby można było przeprowadzić parę ćwiczeń z lokalizacji.

Taaaa … plan planem, a życie życiem … big_smile Z karczmy wychodzimy już „po ćmoku”, gęsta mgła, która szybko się kondensuje i spada w postaci mżawki, ledwie się rozpoznajemy big_smile, ale humor i przemiła atmosfera nas nie opuszcza. Kawały i inne niespodzianki w postaci np. wzmocnienia organizmu „marchewką” wprowadzają niektórych w stan osłupienia … big_smile, ale drogi w szybkim tempie ubywa, a to przecież liczy się najbardziej big_smile.
Na Potrójną, docieramy jak najbardziej, ale już po ciemku, big_smile z wiatrem w tle big_smile. Z ćwiczeń oczywiście nici - zostają nam na zaś.  wink

Pozostaje więc przejść do punktu 4.

4. Z Potrójnej idziemy szlakiem w stronę rezerwatu „Łamana Skała”. Do rezerwatu nie możemy dojść przed zmrokiem, ponieważ kolejne ćwiczenie będzie polegać na nocnym marszu na azymut do Groty Komonieckiego. Po drodze zbieramy materiał na rozpałkę ogniska.

Szliśmy, a jakżeby inaczej, i doszliśmy, nawet po „mocnym” zmroku big_smile ! Materiał na rozpałkę ogniska zebraliśmy w minimalnych ilościach, z racji tego, że większość, w takich warunkach, jakie mieliśmy, była po prostu zbyt wilgotna. Mam tu na myśli żywicę drzew. Jednak nocnego marszu na azymut do Groty Komonieckiego w tej okropnej mgle i mżawce Staszek nam nie odpuścił … hmm . Swoją drogą to była przecież najlepsza sceneria do tego typu ćwiczeń – i on to przewidział … big_smile wink.

Na Anuli nastąpiło sprawdzenie tego, czego nauczyliśmy się w karczmie … , ehm .. big_smile Cała nasza czwórka usiłowała ustalić za pomocą wszystkich dostępnych nam narzędzi azymut na Grotę (drogę, którą nota bene każdy z nas dobrze zna wink  big_smile ), za to nasz wykładowca na stronie, włączył sobie GPS-a big_smile – to tak asekuracyjnie, co by nas sprawdzić big_smile – wiem… jestem straszna wredzia. tongue.

Ale teraz dopiero zaczęła się prawdziwa zabawa big_smile, ponieważ nie poszliśmy znaną nam wszystkim „fajnie wytyczoną ścieżką”, tylko tak, jak wskazywał azymut big_smile. piotr tak się wczuł w rolę (dostała mu się bowiem jako pierwszemu busola), że chciał po drodze przewracać drzewa i usuwać inne przeszkody, bo przecież tak wskazywał – azymut … big_smile. Ech … dobrze, że mu do końca nie wierzyliśmy … big_smile tongue.  Tak czy owak to był niezły hardcore big_smile Szliśmy w deszczu i w gęstej mgle przez jakiś niesamowicie zachaszczony las, taką „małobeskidzką dżunglę” – a w nocy strach ma wielkie oczy wink. Niemal każdy z nas zaliczył przy tym „glebę” big_smile. Ja dwukrotnie hmm . Widok groty rozwiał jednak wszelkie obawy big_smile i potwierdził, że nasza wcześniejsza nauka nie poszła w ten zachaszczony las … wink

5./6. Dojście do groty. Panie wyrabiają ciasto na chleb smile. Panowie gromadzą drewno, rozpalają ogień, przygotowują kije na kiełbaski i chleb,  oraz gotowanie herbaty, pieczenie kiełbasy i chlebków, robienie dżemu z jarzębiny (jak uda się ją zebrać). Kto ma koło domu jarzębinę, to może nazbierać trochę i przechować w lodówce.

I tak było. Fotki to potwierdzają. Do wyrabiania chlebka przyłączyli się z pomocą nawet panowie. wink

https://lh6.googleusercontent.com/-IUW-r2nzF3Q/UpS6emeRsdI/AAAAAAAAMQY/CZzXvuyZ_9I/w958-h719-no/100_0978.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-uZPCKDNVVSM/UpS6ixGFD9I/AAAAAAAAMQ4/mhx0gzrEBQs/w958-h719-no/100_0986.JPG

A wszystko to pod czujnym okiem Staszka i chyba nawet mu się te chlebki „niechlebki” wink podobały … XD big_smile Nie mógł tylko znieść tego, że ciasto Joli wyrosło na sodzie, a nie na drożdżach. big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/-HqCm6mmBJ7Y/UpS6j7pk47I/AAAAAAAAMRA/Va_9Q-Aiyx0/w958-h719-no/100_0987.JPG

Po tak mocnym ugniataniu ciasta wyszły rewelacyjnie. Teraz trzeba je było upiec na ogniu smile. Wcześniej jednak trzeba było ten ogień „wyczarować”. Od czarowania ognia oczywiście mieliśmy Staszka. wink.
Nie wiem jak on to zrobił, ale niemal w ekspresowym tempie zarządził co trzeba i chłopaki zdobyli materiał i szybko go rozpalili. smile

https://lh4.googleusercontent.com/-_v_tIeRJ_bY/UpS6y8wi4OI/AAAAAAAAMSo/wM6TMBjQ0mc/w958-h719-no/100_1015.JPG

Tu muszę przyznać - ogień w takich warunkach – chodzi mi o ciepło - to jedyne czego człowiek potrzebuje – i to się w takich chwilach docenia smile. Teraz można było już chlebki i kiełbaski upiec, ale przede wszystkim się ogrzać. smile

https://lh6.googleusercontent.com/-t-5FjjMqzRo/UpS6nhPJnuI/AAAAAAAAMRQ/PC6GWcdwB6s/w958-h719-no/100_0991.JPG

Jolanta, jak to Jolanta do chlebka musiała coś dobrego i słodkiego dołączyć. smile Konfitura różana rewelacyjnie zastępowała tą jarzębinową (jarzębiny niestety o tej porze niet - ptaszyska wszystko już zżarły smile), a kto sobie życzył jeszcze większej słodyczy, mógł skosztować miodu spadziowo – lipowego neny. big_smile tongue
Ponieważ odrobinę czuliśmy się przemoknięci, a niektórzy i zziębnięci wink i mieliśmy małą obawę o równie małe przeziębienie, trzeba nam było „dmuchać na zimne”. Lekarstwo na wszelkie przeziębienia i nie tylko, zaaplikowałam wszystkim jam, notabene w ciekawym, zielonym kolorze … wink big_smile

https://lh6.googleusercontent.com/DFf4nnsQTeJcli9vhku0HzJmrJ5F1V60EcMj5rlQ1dY=w912-h684

jesooo … mam nadzieję, że po mim wszyscy obudzili się zdrowi … big_smile wink

7. Po kolacji dalsze stacjonarne zajęcia z nawigacji.

ehmm … pomimo najszczerszych chęci, nie było szans na pkt. 7, dlatego szybko przechodzim do pkt. 8  big_smile

8. Przygotowanie posłania z gałęzi i spanie.

Ależ owszem przygotowaliśmy sobie posłanie, a może bardziej nam go przygotowano big_smile, za co też - dziękujemy smile
ale sami zobaczcie – spać w takiej scenerii … wink … to Jolanta o to zadbała. smile

https://lh5.googleusercontent.com/-oq1gu3Pp910/UpS6qGmKloI/AAAAAAAAMRg/0usU1WfaQ-I/w958-h719-no/100_1000.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-0n8lW41JHL0/UpS6qp-gBwI/AAAAAAAAMRo/37kfNhAhP6g/w958-h719-no/100_1002.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-aHE1cPei1VE/UpS6r6SEH8I/AAAAAAAAMRw/G8urA8H0SFI/w958-h719-no/100_1003.JPG

Dalszych szczegółów … oszczędzimy … i przejdziemy do pkt. ostatniego - 9 –tego …  big_smile

9. Rano śniadanie i dalszy krótki marsz na azymut. Po drodze utrwalamy wiedzę z nawigacji. Wracamy albo tą samą drogą, albo przez Gibasy i podchodzimy na przełęcz po samochody.

I tu plan legł w gruzach big_smile.  Rano owszem, wstać trzeba, ale bez kawy się nie obejdzie big_smile Kobiety postawiły na swoim i kawa musiała być ! big_smile Nie spodziewałyśmy się tylko, że ona będzie tak szybko i taka dobra. XD big_smile
Ja nie wiem jakim cudem rozpalono tak szybko ogień, ale te dwa kubeczki z kawą mówią same przez się … big_smile tongue

https://lh3.googleusercontent.com/-ub0Cg-Q6iWU/UpS6yEw0iUI/AAAAAAAAMSg/JHELZg225v8/w958-h719-no/100_1014.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-SAgrsvc6e0Y/UpS6vCfNqRI/AAAAAAAAMSI/AgY8Kr_6IIs/w958-h719-no/100_1006.JPG

Dowód – nasze zadowolone, albo bardziej rozanielone miny big_smile – no ale inaczej nie szło. wink

https://lh4.googleusercontent.com/0JF_c7QAedAHQm8iTbj1tzlKLXNYBjT7Wqk4aRRWjXk=w958-h719-no

https://lh3.googleusercontent.com/-xI9aW6ooF8E/UpS6v-G19_I/AAAAAAAAMSQ/xoNLA0GUM6g/w958-h719-no/100_1008.JPG

Rano odwiedziliśmy  jeszcze wodospad na Dusicy. big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-eFyw0SgRqfs/UpS7E6qpDhI/AAAAAAAAMUQ/bTayZYqy6lE/w958-h719-no/100_1058.JPG

Z groty wyszliśmy ok. 11.00. Wtedy zaczęło nico siąpić. Potem przeszło to w bardziej intensywny opad.

https://lh3.googleusercontent.com/-QIr4Z3U29Po/UpS7d0MXUuI/AAAAAAAAMWo/-z9xCU48PQM/w958-h719-no/20131124_11202729.jpg
fot. marekk500

Wracając na Potrójną zatrzymaliśmy się, żeby troszkę obeschnąć u Ani i Rafała smile. Wcześniej jednak pożegnaliśmy się z markkiem500, który musiał wcześniej wrócić do domu i udał się od razu na )( Kocierską. W Chatce na Potrójnej zostaliśmy przyjęci, jak zwykle, bardzo ciepło smile, za co - bardzo dziękujemy smile. Trochę się wzmocniliśmy i wysuszyliśmy przed dalszą drogą (postanowiliśmy bowiem wrócić przez Jawornicę).

https://lh4.googleusercontent.com/-JNoNawz-g0k/UpS7PksomVI/AAAAAAAAMVU/JGjswvJA_dg/w867-h795-no/100_1081.JPG

Wracając z minuty na minutę było coraz gorzej z pogodą – coraz gęstsza mgła i obfite opady deszczu – nas to jednak nie załamało smile – to co przeżyliśmy razem w ciągu tych dwóch wspaniałych dni pokazało – że razem można wiele smile – Takich przeżyć i wycieczek wszystkim Wam życzymy !  smile U mnie na długo pozostaną w pamięci. smile

https://lh5.googleusercontent.com/-HPI2HyZZnN0/UpS7psoQseI/AAAAAAAAMYA/S8O-d9XRoH4/w958-h719-no/20131124_13134640.jpg
fot. marekk500

https://lh4.googleusercontent.com/-kd74GYXxzAc/UpS7QftcWMI/AAAAAAAAMVY/CmfPPRQ_5fE/w958-h719-no/1426540_258496384302471_456487263_n.jpg
fot. Jolanta

https://lh3.googleusercontent.com/-JHm5NUnZa-Q/UpS7nMlSHbI/AAAAAAAAMXo/VTakRkULj-4/w958-h719-no/20131124_12272337.jpg
fot. marekk500

Bardzo dziękuję za wszystko, czego dzięki Wam doświadczyłam – Kochani - smile
Czy to był eksperyment naukowy ?  big_smile wink - tu trzeba by zapytać głównodowodzącego wink czyli - Staszka smile Ale czy wariactwo jest zaraźliwe ? - tu mogę od razu odpowiedzieć, że TAK ! big_smile wink , ale wszystkim Wam go życzę big_smile !

https://lh6.googleusercontent.com/_VltclYNhvvaTgeZBnKY1p4LBwoWzMwJ14WoXqOwPYw=w912-h311

Na koniec dołączam jeszcze trasę z Anuli do Groty Staszka smile i profil naszej trasy markka500. smile

                                                          https://lh6.googleusercontent.com/7Es7-RoU5g0RCH_naUnfqoydJ8VRId28zIQXWc8XQT0=w240-h400-no

https://lh6.googleusercontent.com/-KpHNJZBWTVQ/UpS7u8ROpkI/AAAAAAAAMZA/kOOn_HY13RY/w958-h346-no/Komoniecki+Biwak+nazwy.jpg

2,420

(26 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

LISTOPAD
Zdjęcie nr 4:   3 pkt.
Zdjęcie nr 10: 2 pkt. 
Zdjęcie nr 2:  1 pkt.

GRUDZIEŃ i STYCZEŃ
Zdjęcie nr 5:   3 pkt.
Zdjęcie nr 16: 2 pkt.
Zdjęcie nr 12: 1 pkt.

2,421

(95 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

No proszę ... wiem skąd to zdjęcie. big_smile Byłam tam z uczniami, ale wtedy było wszystko strasznie wokół zarośnięte. big_smile wink. W rezultacie, wszyscy, łącznie ze mną, wylądowali w błocie i wyszliśmy z tych mokradeł nieźle umazani big_smile i poparzeni przez pokrzywy big_smile, ale co tam wink - staw został zaliczony big_smile. Nie widziałam go jeszcze w jesiennej scenerii tomkos - pięknie. smile

W sobotę zaczęło się bardzo ładnie, a nawet naukowo ! big_smile wink , a potem z minuty na minutę było coraz piękniej i bardziej ekscytująco i tak do samej niedzieli ...  . big_smile  Jednak w niedzielę przeszliśmy samych siebie  lol, tzn. niektórzy  … lol tongue

https://lh6.googleusercontent.com/vjgl-RIoyU0UdgdE4cOYjnh_yDXOIcnAyiaPKTP_hhI=w958-h719-no

Pełna relacja i jakieś fotki będą, ale trzeba odrobinkę poczekać. big_smile

2,423

(314 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Agorszczyk masz rację, dzisiaj znalazłam na szlaku, o dziwo, zdrowego, ale przewróconego i przekrojonego, pięknego borowika szlachetnego smile - chyba ktoś się na grzybach nie znał wink. Poza tym znaleźliśmy też miejsce z kilkoma osobnikami borowika ceglastoporego smile. Ja osobiście tych grzybów nie zbieram, z racji tej, że należą do grzybów z grupy "ciężkostrawnych" big_smile,  wymagają  m.in. dłuższej obróbki w celu spożycia (są zbyt twarde). Zdecydowanie lepiej sprawdzają się jako grzyby suszone.

2,424

(95 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Ten "czteropak" MF -a,  jak zwykle - wymiata big_smile wink

baca napisał/a:
kisiel napisał/a:

trochę mi głupio, bo jako rodowity Andrychowianin nigdy tam nie byłem

Widzisz ja też nie dotarłem jeszcze na tą wystawę, ale może w tym miesiącu zdążę jeszcze do IZBY


Polecam baca smile Na pewno znajdziesz jakieś swoje ulubione albo "spotkane" na trasie kapliczki smile, a Izba Regionalna w Andrychowie ma naprawdę bogate i ciekawe zbiory. smile