no to tomkos czeka Cię chyba mała robota ... ![]()
2,401 2013-12-01 22:17:26
Odp: Ptaki (341 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)
2,402 2013-12-01 22:04:12
Odp: Ptaki (341 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)
Kurcze, to ci kuny …
Tylko się cieszyć, że jakieś się uratowały. Z długim ogonkiem to mogą być raniuszki.
U mnie nie zapukały ptaki jeszcze do stołówki. Na razie dają sobie radę same i póki tak jest, nie będę ich sama przywoływać. ![]()
2,403 2013-12-01 22:00:34
Odp: Leskowiec na spokojnie :) (17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Dziękuję za spacer
To Wy razem byliście ?
![]()
Sprawdzam sat24.com i widzę że po 14-tej będzie dziura w chmurach więc zbieram dzieciaki i na krótki spacerek.
no i dziura była i piękna panorama wyszła ! ![]()
2,404 2013-12-01 21:57:43
Odp: Złota Górka czy Porębski Groń ? (59 odpowiedzi, napisanych Szlakowskazy, tabliczki, znakowania - kapownik)
no to niezły miszmasz teraz
- to jeszcze czekamy na MK ![]()
2,405 2013-12-01 21:55:35
Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem (65 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
kamyskusie dokładnie, „trzeba wiedzieć kiedy się wycofać” – góry stać będą i zawsze można powtórzyć przygodę
. Z warunkami bywa, jak widać, różnie i nieraz trzeba odpuścić. Tymczasem gratuluję Ci tego dystansu, który udało Ci się pokonać, Tobie i Azie
, bo jej też się należą ogromne brawa i zasłużony odpoczynek
. Powiem szczerze, że bałam się o nią.
2,406 2013-12-01 20:59:59
Odp: Leskowiec na spokojnie :) (17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Leskowiec na spokojnie, lubię takie niedzielne, samotnie, lajtowe spacery
– też tak nieraz lubię samotnie wyskoczyć
Było pod chmurką, ale foty śliczne
W dolinach już szaro, ale świeżo poprószone partie szczytowe wyglądają bajkowo.
Tyle razy człowiek widział te miejsca – a za każdym razem wychodzą na zdjęciach inaczej
.
[…]było zajebiście
jest zajebiście
![]()
![]()
I tak trzymaj !
Fajny niedzielny spacerek ! ![]()
2,407 2013-12-01 20:22:39
Temat: Złota Górka czy Porębski Groń ? (59 odpowiedzi, napisanych Szlakowskazy, tabliczki, znakowania - kapownik)
Na facebooku pojawiło się zdjęcie wraz z następującym pytaniem :
cyt: „Dlaczego na Złotej Górce (757m npm) w Beskidzie Małym jest tabliczka z informacją "Porębski Groń" i podaną wysokością 735m npm? Tabliczka wisi już od lat i nikt nie reaguje! A przecież pamiętam jak dziś, gdy w miejscu zwalonej wieży triangulacyjnej wisiała "Złota Górka 757m" i drogowskazy ze szlakami.”

fot. Grzegorz Maślanka
Czy ktoś wie coś na ten temat ? To chyba, z tego co widzę jakaś stara tablica, już chyba wyblakła. Może ktoś umyślnie przestawił ? MK czy Tobie coś może wiadomo na ten temat, bo zapewne najwięcej się orientujesz w tym temacie. ![]()
2,408 2013-12-01 19:52:00
Odp: Eksperyment naukowy, czyli o tym, jak wariactwo jest zaraźliwe :D ... (29 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Hmmmm...
brakuje mi tylko w tym Pietrkowym zestawie jednej fotki
tej no... wiecie...
pies z głową w dół ... w stroju nocnym
[...]
Jaki on tam nocny był ...
a kwiczę dlatego Jolu, że już się cieszę na małą zemstę
<zaciera łapki>
2,409 2013-12-01 19:17:17
Odp: Eksperyment naukowy, czyli o tym, jak wariactwo jest zaraźliwe :D ... (29 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Kilka moich nieudanych i ciemnych fotek: https://picasaweb.google.com/1055423125 … k_ukgpzLHQ
kwiczę !!! ![]()
2,410 2013-12-01 11:49:51
Odp: Eksperyment naukowy, czyli o tym, jak wariactwo jest zaraźliwe :D ... (29 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
To może ja opiszę jak to wyglądało z mojego punktu widzenia
Miło Marku, że podzieliłeś się również swoimi przeżyciami. ![]()
„drogi powrotnej nie ma”
Więc nawet „marudzenie piotra na nic się zdało.
Pomimo „beznadziejnych” warunków jakoś nikomu zawracać się nie chciało. ![]()
[…]na szczęście byliśmy w grupie
![]()
Nie ulega wątpliwości, że w grupie niemal zawsze raźniej i bezpieczniej, gorzej zostać w takich warunkach byłoby samemu, ale właśnie z tego powodu nam Staszek ten trening zrobił, myślę.
Niemal zawsze w grupie raźniej, pod warunkiem, że grupa zachowa zimną krew do końca, nawet w beznajdziejnych sytuacjach, inaczej poczucie bezpieczeństwa może zmaleć do zera.
Poza tym inaczej człowiek porusza się (nastawia się na marsz) po w miarę znanym terenie, a inaczej po całkowicie nieznanym. Wtedy to byłby dopiero prawdziwy sprawdzian umiejętności, możliwości fizycznych, ale przede wszystkim psychiki
. I tu mogłoby być już całkiem różnie … .
![]()
Jak mówi Piotr Pustelnik przybywając w Himalaje że „już czuje ssanie góry…”* – ja też czuję „ssanie” że chcę jeszcze. To się na pewno przyda, praktyka mistrza czyni.
Zgadza się Marku „trening czyni mistrza”. Do perfekcji nam jeszcze trochę brakuje
, więc jakieś kolejne ćwiczenia w terenie byłyby nawet wskazane. ![]()
2,411 2013-11-30 19:11:24
Odp: "Umarłem" - ze śmiechu ;) Żarty, dowcipy i inne takie ;) (129 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)
![]()
Ja bardzo lubię Ani Mru-Mru
2,412 2013-11-30 19:08:13
Odp: Przedstaw się! (898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)
oran77 i aro1569 - witajcie
!
2,413 2013-11-30 19:06:50
Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem (65 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Ja, to powiem szczerze, najbardziej martwię się o tego biednego psiaka
, kamykus to wiem, że sobie poradzi.
2,414 2013-11-29 17:04:37
Odp: 200km, z Podbeskidzia pod Tatry przez Słowację i spowrotem (65 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Pies sie zbuntowal i nie chcial isc [...]
[...]Dziś ruszyliśmy dalej, niezniszczalna aza jednak nie daje rady po takim śniegu, mając rakiety zawsze szła za mną po przetartym szlaku, teraz zapada się tak jak ja. Pomału ale idziemy, zobaczymy jak będzie dalej i co będzie z psem.
Pomyśl też o niej Kamykusie - to dla niej raz wielki stres, dwa wielka męczarnia i próbuje Ci to nawet pokazać.
2,415 2013-11-27 19:38:29
Odp: Badania naukowe - prośba o informacje (1 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)
Witaj kuba,
u nas trochę informacji o napotkanych chrząszczach znajdziesz, może i są nawet te z okolic Leskowca. Kto z nas bowiem coś ciekawego znalazł to wrzucał często do identyfikacji. Proponuję przeglądnąć niektóre tematy na forum Zwierzęta Beskidu Małego np. Bezkręgowce w Beskidzie Małym czy Pozostałe zwierzęta. Na poszukiwania musisz i tak wyruszyć wiosną i latem.
Zapewne sporo informacji mógłby Ci udzielić Janek Zieliński – jest naszym forumowiczem o nicku – Jan Zieliński. Życzę powodzenia. ![]()
2,416 2013-11-27 14:53:37
Odp: Eksperyment naukowy, czyli o tym, jak wariactwo jest zaraźliwe :D ... (29 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
No chyba, że dostaniesz cwiczenia z przelicznia jednostek!.
No właśnie bcFan, wtedy biorę Cię do pary
, bo rozumiem, że potrafisz zamienić i przeliczyć wszystko na wszystko
!
Neno, zemsta będzie słodka.
Słodka zemsta brzmi ekscytująco …!
– no to się chyba doigrałam … ![]()
A ja donoszę, że właśnie zupełnie niespodziewanie poznałem osobiście bcFana[…]
Szybki jesteś Piotr, albo ten świat taki mały. ![]()
2,417 2013-11-27 12:12:57
Odp: IX Zlot forum BM (105 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)
Hi,hi....
Też dostałem tą wiadomość SMS'em
![]()
![]()
I ja i ja !
- też gratuluję ! ![]()
2,418 2013-11-27 11:52:48
Odp: Eksperyment naukowy, czyli o tym, jak wariactwo jest zaraźliwe :D ... (29 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
No Nena, pagadim!!!
Rozumiem, że następnym razem mam być przygotowana na ruski kompas z jakąś nieludzką jednostką …
! ?
Po tym co dokonaliście wszystkich ( oprócz Piotra bo już jest ) bez dalszych egzaminów przyjmuje się do naszej forumowej ekipy ' Gniotsja , nie łamiotsja "
![]()
Bardzo nam miło maurycy
. Mamy nadzieję, że następnym razem do nas dołączysz.
.
Jak zwykle zostałem uprzedzony z pisaniem relacji.
Kto późno przychodzi, sam sobie szkodzi !. ![]()
2,419 2013-11-26 21:35:50
Odp: Eksperyment naukowy, czyli o tym, jak wariactwo jest zaraźliwe :D ... (29 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Powiem szczerze, gdy zobaczyłam bardzo ambitny plan wycieczki i prognozy pogody na weekend to moja pierwsza reakcja była: „kurde, ja tego nie przeżyję …
”. Z dnia na dzień oswajałam się jednak z powiedzeniem, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować
i w końcu zdecydowałam się wziąć udział w tym szaleństwie
. Po raz pierwszy pakowałam, jak dla mnie, bardzo duży plecak, zabierając do niego minimum z minimum – dla kobiety to przecież horror !
![]()
A plan był taki …
1. Zbiórka o godz. 13 00 na parkingu na Przełęczy Kocierskiej.
Powiedzmy, że wszyscy w miarę sprawnie się na )( Kocierskiej zebrali …
. Niektórzy nawet zdążyli zrobić dla rozgrzewki ze dwie rundki wokół karczmy
. Byli też tacy co prawie zapomnieli o swoim spóźnialstwie
.
2. Wykład z nawigacji do godz. 14:30 lub 15:00 (zależnie od potrzeb).
No tak. I tu potrzeby uczestników i chęć słuchania naszego wykładowcy okazały się dużo większe
, a wiedząc co nas czeka zatrzaskując wrota karczmy wcale nie chciało się tak szybko jej opuszczać
Przy piwku i herbatce z rumem wiedza wchodzi ze zdwojona siłą
, co też widać po minach pilnych studentów …
Jednego jesteśmy pewni – „takich” studentów Staszek na pewno nigdy nie miał ![]()
Staszek to gość, który rzuca na głęboką wodę mówiąc tylko: „a teraz sobie radźcie”.
Dla ułatwienia sprawy zostawi wam np. NRD-owską busolę z tzw. zboczeniem magnetycznym
, a jak i gdzie wy zboczycie to już go nie interesuje …
. Liczy się tylko cel ! ![]()
Pomijając wszelkie zboczenia
, dziękujemy bardzo Staszku za przekazanie nam w tak krótkim czasie tak dużo wiedzy, która na pewno nam się bardzo przyda w różnych sytuacjach życiowych
.
3. Przejście z przełęczy na Potrójną. Po drodze ćwiczenia z nawigacji. Na Potrójną musimy dojść przed zapadnięciem zmroku, aby można było przeprowadzić parę ćwiczeń z lokalizacji.
Taaaa … plan planem, a życie życiem …
Z karczmy wychodzimy już „po ćmoku”, gęsta mgła, która szybko się kondensuje i spada w postaci mżawki, ledwie się rozpoznajemy
, ale humor i przemiła atmosfera nas nie opuszcza. Kawały i inne niespodzianki w postaci np. wzmocnienia organizmu „marchewką” wprowadzają niektórych w stan osłupienia …
, ale drogi w szybkim tempie ubywa, a to przecież liczy się najbardziej
.
Na Potrójną, docieramy jak najbardziej, ale już po ciemku,
z wiatrem w tle
. Z ćwiczeń oczywiście nici - zostają nam na zaś. ![]()
Pozostaje więc przejść do punktu 4.
4. Z Potrójnej idziemy szlakiem w stronę rezerwatu „Łamana Skała”. Do rezerwatu nie możemy dojść przed zmrokiem, ponieważ kolejne ćwiczenie będzie polegać na nocnym marszu na azymut do Groty Komonieckiego. Po drodze zbieramy materiał na rozpałkę ogniska.
Szliśmy, a jakżeby inaczej, i doszliśmy, nawet po „mocnym” zmroku
! Materiał na rozpałkę ogniska zebraliśmy w minimalnych ilościach, z racji tego, że większość, w takich warunkach, jakie mieliśmy, była po prostu zbyt wilgotna. Mam tu na myśli żywicę drzew. Jednak nocnego marszu na azymut do Groty Komonieckiego w tej okropnej mgle i mżawce Staszek nam nie odpuścił …
. Swoją drogą to była przecież najlepsza sceneria do tego typu ćwiczeń – i on to przewidział …
.
Na Anuli nastąpiło sprawdzenie tego, czego nauczyliśmy się w karczmie … , ehm ..
Cała nasza czwórka usiłowała ustalić za pomocą wszystkich dostępnych nam narzędzi azymut na Grotę (drogę, którą nota bene każdy z nas dobrze zna
), za to nasz wykładowca na stronie, włączył sobie GPS-a
– to tak asekuracyjnie, co by nas sprawdzić
– wiem… jestem straszna wredzia.
.
Ale teraz dopiero zaczęła się prawdziwa zabawa
, ponieważ nie poszliśmy znaną nam wszystkim „fajnie wytyczoną ścieżką”, tylko tak, jak wskazywał azymut
. piotr tak się wczuł w rolę (dostała mu się bowiem jako pierwszemu busola), że chciał po drodze przewracać drzewa i usuwać inne przeszkody, bo przecież tak wskazywał – azymut …
. Ech … dobrze, że mu do końca nie wierzyliśmy …
. Tak czy owak to był niezły hardcore
Szliśmy w deszczu i w gęstej mgle przez jakiś niesamowicie zachaszczony las, taką „małobeskidzką dżunglę” – a w nocy strach ma wielkie oczy
. Niemal każdy z nas zaliczył przy tym „glebę”
. Ja dwukrotnie
. Widok groty rozwiał jednak wszelkie obawy
i potwierdził, że nasza wcześniejsza nauka nie poszła w ten zachaszczony las … ![]()
5./6. Dojście do groty. Panie wyrabiają ciasto na chleb
. Panowie gromadzą drewno, rozpalają ogień, przygotowują kije na kiełbaski i chleb, oraz gotowanie herbaty, pieczenie kiełbasy i chlebków, robienie dżemu z jarzębiny (jak uda się ją zebrać). Kto ma koło domu jarzębinę, to może nazbierać trochę i przechować w lodówce.
I tak było. Fotki to potwierdzają. Do wyrabiania chlebka przyłączyli się z pomocą nawet panowie. ![]()
A wszystko to pod czujnym okiem Staszka i chyba nawet mu się te chlebki „niechlebki”
podobały … XD
Nie mógł tylko znieść tego, że ciasto Joli wyrosło na sodzie, a nie na drożdżach. ![]()
Po tak mocnym ugniataniu ciasta wyszły rewelacyjnie. Teraz trzeba je było upiec na ogniu
. Wcześniej jednak trzeba było ten ogień „wyczarować”. Od czarowania ognia oczywiście mieliśmy Staszka.
.
Nie wiem jak on to zrobił, ale niemal w ekspresowym tempie zarządził co trzeba i chłopaki zdobyli materiał i szybko go rozpalili. ![]()
Tu muszę przyznać - ogień w takich warunkach – chodzi mi o ciepło - to jedyne czego człowiek potrzebuje – i to się w takich chwilach docenia
. Teraz można było już chlebki i kiełbaski upiec, ale przede wszystkim się ogrzać. ![]()
Jolanta, jak to Jolanta do chlebka musiała coś dobrego i słodkiego dołączyć.
Konfitura różana rewelacyjnie zastępowała tą jarzębinową (jarzębiny niestety o tej porze niet - ptaszyska wszystko już zżarły
), a kto sobie życzył jeszcze większej słodyczy, mógł skosztować miodu spadziowo – lipowego neny.
![]()
Ponieważ odrobinę czuliśmy się przemoknięci, a niektórzy i zziębnięci
i mieliśmy małą obawę o równie małe przeziębienie, trzeba nam było „dmuchać na zimne”. Lekarstwo na wszelkie przeziębienia i nie tylko, zaaplikowałam wszystkim jam, notabene w ciekawym, zielonym kolorze …
![]()
jesooo … mam nadzieję, że po mim wszyscy obudzili się zdrowi …
![]()
7. Po kolacji dalsze stacjonarne zajęcia z nawigacji.
ehmm … pomimo najszczerszych chęci, nie było szans na pkt. 7, dlatego szybko przechodzim do pkt. 8 ![]()
8. Przygotowanie posłania z gałęzi i spanie.
Ależ owszem przygotowaliśmy sobie posłanie, a może bardziej nam go przygotowano
, za co też - dziękujemy ![]()
ale sami zobaczcie – spać w takiej scenerii …
… to Jolanta o to zadbała. ![]()
Dalszych szczegółów … oszczędzimy … i przejdziemy do pkt. ostatniego - 9 –tego …
9. Rano śniadanie i dalszy krótki marsz na azymut. Po drodze utrwalamy wiedzę z nawigacji. Wracamy albo tą samą drogą, albo przez Gibasy i podchodzimy na przełęcz po samochody.
I tu plan legł w gruzach
. Rano owszem, wstać trzeba, ale bez kawy się nie obejdzie
Kobiety postawiły na swoim i kawa musiała być !
Nie spodziewałyśmy się tylko, że ona będzie tak szybko i taka dobra. XD
Ja nie wiem jakim cudem rozpalono tak szybko ogień, ale te dwa kubeczki z kawą mówią same przez się …
Dowód – nasze zadowolone, albo bardziej rozanielone miny
– no ale inaczej nie szło. ![]()
Rano odwiedziliśmy jeszcze wodospad na Dusicy. ![]()
Z groty wyszliśmy ok. 11.00. Wtedy zaczęło nico siąpić. Potem przeszło to w bardziej intensywny opad.

fot. marekk500
Wracając na Potrójną zatrzymaliśmy się, żeby troszkę obeschnąć u Ani i Rafała
. Wcześniej jednak pożegnaliśmy się z markkiem500, który musiał wcześniej wrócić do domu i udał się od razu na )( Kocierską. W Chatce na Potrójnej zostaliśmy przyjęci, jak zwykle, bardzo ciepło
, za co - bardzo dziękujemy
. Trochę się wzmocniliśmy i wysuszyliśmy przed dalszą drogą (postanowiliśmy bowiem wrócić przez Jawornicę).
Wracając z minuty na minutę było coraz gorzej z pogodą – coraz gęstsza mgła i obfite opady deszczu – nas to jednak nie załamało
– to co przeżyliśmy razem w ciągu tych dwóch wspaniałych dni pokazało – że razem można wiele
– Takich przeżyć i wycieczek wszystkim Wam życzymy !
U mnie na długo pozostaną w pamięci. ![]()

fot. marekk500

fot. Jolanta

fot. marekk500
Bardzo dziękuję za wszystko, czego dzięki Wam doświadczyłam – Kochani - ![]()
Czy to był eksperyment naukowy ?
- tu trzeba by zapytać głównodowodzącego
czyli - Staszka
Ale czy wariactwo jest zaraźliwe ? - tu mogę od razu odpowiedzieć, że TAK !
, ale wszystkim Wam go życzę
!
Na koniec dołączam jeszcze trasę z Anuli do Groty Staszka
i profil naszej trasy markka500. ![]()

2,420 2013-11-25 18:42:54
Odp: Kalendarz 2014 - Ostatnia (mega) odsłona (26 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
LISTOPAD
Zdjęcie nr 4: 3 pkt.
Zdjęcie nr 10: 2 pkt.
Zdjęcie nr 2: 1 pkt.
GRUDZIEŃ i STYCZEŃ
Zdjęcie nr 5: 3 pkt.
Zdjęcie nr 16: 2 pkt.
Zdjęcie nr 12: 1 pkt.
2,421 2013-11-25 15:42:22
Odp: Jesień w Małym (95 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
No proszę ... wiem skąd to zdjęcie.
Byłam tam z uczniami, ale wtedy było wszystko strasznie wokół zarośnięte.
. W rezultacie, wszyscy, łącznie ze mną, wylądowali w błocie i wyszliśmy z tych mokradeł nieźle umazani
i poparzeni przez pokrzywy
, ale co tam
- staw został zaliczony
. Nie widziałam go jeszcze w jesiennej scenerii tomkos - pięknie. ![]()
2,422 2013-11-24 19:44:30
Temat: Eksperyment naukowy, czyli o tym, jak wariactwo jest zaraźliwe :D ... (29 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
W sobotę zaczęło się bardzo ładnie, a nawet naukowo !
, a potem z minuty na minutę było coraz piękniej i bardziej ekscytująco i tak do samej niedzieli ... .
Jednak w niedzielę przeszliśmy samych siebie
, tzn. niektórzy …
![]()
Pełna relacja i jakieś fotki będą, ale trzeba odrobinkę poczekać. ![]()
2,423 2013-11-24 19:35:58
Odp: Grzyby (314 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
Agorszczyk masz rację, dzisiaj znalazłam na szlaku, o dziwo, zdrowego, ale przewróconego i przekrojonego, pięknego borowika szlachetnego
- chyba ktoś się na grzybach nie znał
. Poza tym znaleźliśmy też miejsce z kilkoma osobnikami borowika ceglastoporego
. Ja osobiście tych grzybów nie zbieram, z racji tej, że należą do grzybów z grupy "ciężkostrawnych"
, wymagają m.in. dłuższej obróbki w celu spożycia (są zbyt twarde). Zdecydowanie lepiej sprawdzają się jako grzyby suszone.
2,424 2013-11-19 21:32:55
Odp: Jesień w Małym (95 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
Ten "czteropak" MF -a, jak zwykle - wymiata
![]()
2,425 2013-11-19 21:30:28
Odp: Moja mała Ojczyzna - "Kapliczki i krzyże przydrożne Andrychowszczyzny" (11 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)
kisiel napisał/a:trochę mi głupio, bo jako rodowity Andrychowianin nigdy tam nie byłem
Widzisz ja też nie dotarłem jeszcze na tą wystawę, ale może w tym miesiącu zdążę jeszcze do IZBY
Polecam baca
Na pewno znajdziesz jakieś swoje ulubione albo "spotkane" na trasie kapliczki
, a Izba Regionalna w Andrychowie ma naprawdę bogate i ciekawe zbiory. ![]()