Brawo nena! Najważniejsze, że jesteś na szlaku ;-)
Trzeba powoli wracać do życia ... ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
Brawo nena! Najważniejsze, że jesteś na szlaku ;-)
Trzeba powoli wracać do życia ... ![]()
Wczesne popołudnie. Przed wyjściem na szlak najpierw kawa w Kocierz Spa.
Zerknęliśmy na nowy pawilon, który powstał po pożarze w miejscu „Baciarskiej Chaty”. Nie ma już śladu po tym przykrym wydarzeniu. Wszystko ładnie zagospodarowano na nowo.
W planach miało być grzybobranie. I właściwie było… tylko grzyby najwyraźniej jeszcze nie dostały informacji, że sezon już się zaczął.
Znaleźliśmy ich niewiele. Nawet z niejadalnymi jest problem. Może to jeszcze nie ich pora, a może beskidzkiej ziemi wciąż brakuje wilgoci. Widać, że las najwyraźniej potrzebuje jej więcej.
Szybko opuściliśmy czerwony szlak i zanurzyliśmy się w leśnych ostępach.
Przykład drzewa, gdzie mrówki gmachówki (gmachówka cieśla albo drzewotoczna) zasiedliły i wykorzystały stare dziuple lub wydrążenia stworzone przez dzięcioły.
Gmachówki gniazdują w martwym lub częściowo spróchniałym drewnie. Gotowa dziupla ptaka stanowi dla nich dogodne, osłonięte miejsce na rozbudowę gniazda i komór lęgowych.
Taka relacja jest często obustronna, ponieważ z jednej strony mrówki adaptują dziuple na cele kolonii, z drugiej strony dla niektórych gatunków dzięciołów np. czarnego czy zielonego gmachówki są stałym i cennym źródłem pokarmu.
Na szlaku, w rowach i błotnistych zagłębieniach, po opadach zbiera się woda. Rzęśl wiosenna (Callitriche verna L.) tworzy w nich zielone dywany.
Szukając grzybów, trafiła nam się piękna leśna ścieżka, prowadząca przez miejsca, gdzie las nagle się otwierał, a między drzewami pojawiały się dalekie beskidzkie panoramy m.in. na Królową Beskidów, Pilsko, a gdzieś w dali również Tatry.
Na ogołoconym z drzew stoku znalazłam rzadką w naszych lasach paproć - podrzeń żebrowiec (Blechnum spicant). Tworzy zielone rozety, jak małe leśne fontanny. A z ich środka wyrastają smukłe, wyprostowane liście zarodnikowe – jakby podrzeń miał swoje drugie, bardziej tajemnicze oblicze. Lubi cieniste, wilgotne lasy i miejsca, w których leśna gleba pozostaje nienaruszona. W Polsce objęty jest częściową ochroną gatunkową. Na niżu uznawany jest za relikt glacjalny. Zagrożeniem dla niego jest wycinka drzew w lasach i tym samym dewastacja gleb leśnych.
I właśnie przy nim przyszła kolejna refleksja ...
Bo wystarczy odejść trochę od głównego szlaku, żeby zobaczyć, jak bardzo las potrafi zmienić się pod kołami ciężkiego sprzętu.
To, co przez dziesiątki lat tworzyło leśne runo, ściółkę, młode drzewa i całe małe ekosystemy, można w krótkim czasie po prostu przeorać i zniszczyć.
Czy naprawdę trzeba tak głęboko wjeżdżać w las? Czy każda droga musi wyglądać jak plac budowy?
Las to przecież nie tylko drzewa. To także gleba, mchy, paprocie, zioła, grzyby, owady, ptaki i cała ta niewidoczna na pierwszy rzut oka sieć życia, która potrzebuje spokoju, żeby istnieć.
W drodze powrotnej, po zmierzchu, zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę na szczycie Kocierza. Czekała tam na nas drewniana ławeczka — trochę podniszczona i niestety „gratis” w postaci śmieci.
Do auta schodziliśmy tradycyjnie … w ciemności. Zaczynało lekko padać, ale odczuwalne było przyjemnie ciepło.
Kilka godzin włóczęgi, trochę błota na butach, niewiele grzybów w koszyku. Kilka jednak z nami wróciło. Dzisiaj się suszą i pachnie nimi cały dom.
Nie zawsze trzeba wrócić z pełnym koszem. Czasem wystarczy pobyć z lasem sam na sam, poczuć jego zapach, wsłuchać się w ciszę i przypomnieć sobie, jak dobrze jest po prostu być ... .
Bo las rzadko daje tylko to, czego szukamy. Czasem zamiast grzybów daje widok, zamiast trofeum – zachwyt, a zamiast odpowiedzi – chwilę, w której można odnaleźć siebie.
fot. nena
Piękny dzień i piękna wycieczka !
Uroczo wyglądają te czerwieniejące borówczyska. Widać, że psu się górskie wypady coraz bardziej podobają .
Śliczna fotka ![]()
fot. sprocket73
Nuki jeszcze nigdy nie spacerował w takich tłumach. Jak się idzie to jest OK, ale jak się chce zrobić postój, to trzeba go brać na smycz.
Będę go bronić, bo naprawdę jestem pod wrażeniem jak ta psina szybko się uczy.
Nie ma się co dziwić, że przy postoju trzeba go było barć na smycz. Jak dużo ludzi to i dużo bodźców. Poza tym, widzę, że tam były też inne psy. Jedzonko na kocyku, to jakby nie było - jedzonko!
, więc chciał się chłopak poczęstować
. Myślę, że to kwestia niedługiego czasu jak oswoi się i z tłumami.
Ale teraz, wiadomo, dla bezpieczeństwa i własnego spokoju, lepiej go mieć pod kontrolą.
Nie wiem co z grzybami, bo niektórzy zbierają, i to dużo. Dostałam niedawno zdjęcia z obfitego grzybobrania od ferdynansa. Może trzeba umieć grzyby zbierać i wiedzieć gdzie rosną. ![]()
Ja uwielbiam jesień, piękną, polską złotą i te ciepłe dni z babim latem.
Niech trwa jak najdłużej, żeby można było jeszcze coś po górach pochodzić. ![]()
No, a wczoraj czytałam, że podobnie na Mucharskim i Czorsztyńskim. W tym roku to problem wielu takich zbiorników, niestety.
"Jeszcze słońce śpi w trawie,
jeszcze motyl przecina powietrze,
a jesień, cichutko,
przymierza złote liście.”
W zeszłą niedzielę wybrałam się do lasu właściwie bez większego planu. Ot, zwyczajny popołudniowy regeneracyjny spacer…
Już na jego skraju czekała na mnie miła niespodzianka. Wśród zarośli zobaczyłam łanię. Spokojnie skubała trawę, zupełnie nie wyczuwając mojej obecności. Przypatrywałam się jej chwilę zza drzewa. Bardzo rozczulający widok …
Dalej, na leśnych polanach, lato jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa. Nad resztkami letnich kwiatów tańczyły bielinki kapustniki, czerwończyki nieparki i dzikie pszczoły zbierały pyłek z żółtych brodawników. Krążyły z kwiatu na kwiat, łapiąc w skrzydła ciepło wrześniowego słońca. Jakby wiedziały, że zostało im już niewiele takich dni.
I mnie też nie chciało się nigdzie spieszyć.
Otulona ciepłem wrześniowego słońca położyłam się na trawie. Słuchając leśnych odgłosów, patrzyłam, jak chmury przesuwają się po niebie. Uwielbiam taką beztroskę …
We wrześniu za dnia słychać przede wszystkim ptaki, które ucztują na dojrzewających owocach. No a w nocy mam za oknem coroczny piękny spektakl – rykowisko.
Ruszyłam dalej, sprawdzić czy coś się zmieniło od mojej ostatniej wizyty. Jabłka na płonkach już są czerwone. Jeszcze dwa tygodnie temu nie dało się ich zjeść, bo były bardzo cierpkie, dziś są rumiane, soczyste i, o dziwo, mega słodkie. Po prostu pyszne. Właśnie takie smakują najlepiej – zerwane prosto z drzewa.
A ałycza? Myślałam, że już śliwek nie będzie. A ona wciąż jeszcze ma owoce, które są coraz słodsze. Oczywiście musiałam spróbować.
Wokół coraz więcej znaków, że coś się zmienia. Jeszcze dwa tygodnie temu, głóg i dzika róża były zielone, teraz się już mocno zaczerwieniły i są w fazie dojrzewania.
Tu i ówdzie pojawiają się pierwsze żółte i brązowe liście. Mocno widać jesienne kolory na orlicy.
Piękne i dorodne są w tym roku owoce jarzębiny.
Ostatnie kwiaty naparstnicy purpurowej, tu odmiana o białych kwiatach Digitalis purpurea f. albiflora.
Naparstnica purpurowa jest w Polsce gatunkiem, który pierwotnie sprowadzono jako roślinę ozdobną i leczniczą z Europy Zachodniej. Bardzo łatwo dziczeje i rozprzestrzenia się wzdłuż leśnych duktów, poręb oraz polan. Produkuje tysiące drobnych nasion, które doskonale rozsiewają się same. Bardzo łatwo krzyżują się między sobą. Jeśli w pobliżu rosła biała odmiana, owady (głównie trzmiele) mogą przenieść pyłek na dzikie osobniki, w wyniku czego w kolejnych pokoleniach na leśnej polanie wyrosną białe kwiaty. Trzeba pamiętać, że niezależnie od koloru kwiatów (różowe, purpurowe czy białe), naparstnica purpurowa jest rośliną trującą.
A poniżej tegoroczne szyszki modrzewia.
Grzybów było niewiele i bardzo wysuszone. Niestety dosyć mocno nachylone południowe stoki Gancarza, tegoroczna susza oraz niszczycielska gospodarka leśna, powodują, że woda deszczowa szybko spływa, zamiast wsiąkać w glebę, a słońce i wiatr błyskawicznie wysuszają odsłoniętą ziemię.
Jesień się skrada, małymi kroczkami zagląda między drzewa, przysiada na gałęziach, rumieni owoce i zostawia pierwsze ślady na leśnych polanach. Polecam teraz wybrać się do lasu. ![]()
Miejsce, które tak bardzo lubimy odwiedzać, i które zwykle przykrywa woda, dziś odsłaniają swoje dno, a jezioro z każdym kolejnym tygodniem coraz bardziej przypomina cień tego, które pamiętamy. Niestety, tego lata to nie jest tylko problem tego jeziora.
Za tym widokiem kryje się coś znacznie poważniejszego niż tylko niski poziom wody. Wysychające zatoki oznaczają również dramat dla ryb i całego jeziornego ekosystemu.
Dwa poniższe artykuły Dziennika Zachodniego (po kliknięciu na zdjęcie) pokazują, jak wygląda obecnie sytuacja nad Jeziorem Żywieckim — od dramatycznie niskiego poziomu wody po akcję ratowania niemal pół tony ryb uwięzionych w wysychającym akwenie.

Autor artykułu i zdjęć:. Jacek Drost/Polska Press

Autor artykułu: Łukasz Zalega
Zdjęcia: SSR Żywiec-Społeczna Straż Rybacka Powiatu Żywieckiego
Nuki znormalniał.
To myślę dobrze ![]()
A tu, to już prawie jak Tobi. ![]()
Z tymi wysychającymi rzekami i zbiornikami wodnymi to poważny problem. Ostatnio czytałam o wysychającym Jeziorze Żywieckim.. ![]()
Chyba można uznać, że okres wstępnego przystosowania do normalnego trybu życia mamy za sobą.
Super ! I to bardzo szybko się zadziało.
A teraz już będzie tylko dobrze i grzecznie. ![]()
Niektóre domki rzeczywiście wypasione i ładne. ![]()
Dzielna psina, nie dała się "zabić"
, walczył ! I chyba mu się wycieczki z Wami coraz bardziej podobają. ![]()
To nie Jaworzno, to Chełmek. W Jaworznie nie mamy wieży na razie wink
Jak ja to przeczytałam!
Teraz to zmienia postać rzeczy
.
Z psami zawsze się umiałem dogadać. Może dlatego, że prosty chłopak ze mnie
No i bez psa jakoś nie byłbyś sobą. ![]()
Następnego dnia mijało 2 tygodnie od adopcji. To był ostatni dzień, kiedy można było Nukiego zwrócić do schroniska. Czy został oddany? Czy też przywiązany do drzewa w lesie. A może został jednak z nami? Tego dowiecie się z następnego odcinka.
Myślę, że on dokładnie wiedział, że właśnie tego dnia mija te 2 tygodnie ...
Pieseł już taki, że do rany przyłóż, więc wiem, że na pewno z Wami zostanie. ![]()
Myślę, że wielu mogłoby się od Was uczyć, jak pracować z psem z problemami.
A teraz z innej beczki ... ![]()
A na nim takie cudo. Wielka, wypasiona, nowoczesna wieża widokowa imienia Rotmistrza Witolda Pileckiego.
fot. sprocket73
Świetne miejsce na postawienie wieży, niesamowite widoki m.in. na cmentarz i kominy
Co się w tej Polsce wyrabia.
Nie doszukałam się, co Witold Pilecki miał wspólnego z Jaworznem. Teraz już ma, wieżę, rondo i bieg patriotyczny ponoć jeszcze.
Ale wieża, nie powiem, fajna ! ![]()
Wygląda na zadowolonego, prawda?
Ale są chęci i to jest najważniejsze. !
Uroczy i charakterny ten Wasz Nuki ...
Będzie z niego super pies ! Dajcie mu jeszcze odrobinę czasu. Za te kilka dni nauczył się bardzo dużo przecież i widać, że się bardzo stara. ![]()
A przegrzewać się będzie, bo futerko to on ma znacznie grubsze niż Tobi i upalne dni będą mu dawały w kość, niestety.
Z ogromną prszyjemnością i
na twarzy przeczytałam Twoje nowe relacje, z Nukim w roli głównej, sprocket73 ![]()
Kawał psa !
Nie śmiałam pytać, czy myślicie o nowym piesku … ale czułam, że kiedyś na pewno się pojawi ????. Tobi się na pewno cieszy, że pańcie nie zostały same na tym świecie.
Fajnie, że macie nowego kudłatego kompana górskich wycieczek. Ciekawe czy je polubi.
Nuki to pies dla osoby stabilnej, która spokojem i rutyną pokaże mu, że świat jest przewidywalny.
Myślę, że bardzo dobrze trafił. !
Czekam więc na relacje ze wspólnych wycieczek. Jestem ciekawa jak się będzie sprawował. ![]()
Pięknie
, a te górki na tle zielonej łąki wyglądają jakby je ktoś tam, jak klocki, postawił. ![]()
fot. sprocket73
Przeglądając zdjęcia jakoś odruchowo wypatruję na nich wszędzie Tobiego ... ![]()
Piękny widok
Była to pierwsza wycieczka bez Tobiego, ale jakoś dałem radę.
Teraz już wszystkie będą bez niego. Jak żyć?
![]()
Termin: 27.08.2026, 17:00 – 30.08.2026, 16:00
Miejsce: Porąbka, woj. śląskie
Organizator: Beskidzkie Stowarzyszenie Maczkowców
Wstęp: WOLNY
„Historie Frontowe – Porąbka 2026. Nim nastała wolność” to jedno z największych wydarzeń historyczno-edukacyjnych w Polsce. Przez cztery dni uczestnicy będą mogli zobaczyć dziewięć widowiskowych rekonstrukcji historycznych, pokazy sprzętu wojskowego, wystawy muzealne, dioramy, panele dyskusyjne oraz spotkania z historykami. Wydarzenie promuje historię II wojny światowej, tradycje Wojska Polskiego oraz postawy patriotyczne, gromadząc rekonstruktorów i gości z Polski oraz z zagranicy.
„Historie Frontowe – Porąbka 2026. Nim nastała wolność” to IX edycja ogólnopolskiego wydarzenia historyczno-edukacyjnego organizowanego przez Beskidzkie Stowarzyszenie Maczkowców, które odbędzie się w dniach 27–30 sierpnia 2026 r. na terenie Gminy Porąbka w województwie śląskim. Wydarzenie należy do największych przedsięwzięć tego typu w południowej Polsce i od lat stanowi miejsce spotkań pasjonatów historii, rekonstruktorów, muzealników, przedstawicieli instytucji państwowych, służb mundurowych oraz tysięcy mieszkańców i turystów z całego kraju. Poprzednia edycja zgromadziła blisko 10 000 uczestników oraz ponad 500 rekonstruktorów i wystawców z Polski i zagranicy, a zasięg medialny wydarzenia przekroczył milion odbiorców. Ideą przedsięwzięcia jest popularyzacja historii XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem wydarzeń II wojny światowej oraz losów żołnierzy Wojska Polskiego walczących na wszystkich frontach wojny. Wydarzenie ma na celu budowanie świadomości historycznej, kształtowanie postaw patriotycznych, upamiętnienie bohaterów walczących o wolność Polski i Europy oraz stworzenie przestrzeni do międzypokoleniowego dialogu o historii. Organizatorzy stawiają na nowoczesne i atrakcyjne formy edukacji, łącząc widowiska historyczne z działalnością muzealną, naukową i edukacyjną. Program tegorocznej edycji obejmuje dziewięć rekonstrukcji historycznych, przygotowywanych przez grupy rekonstrukcyjne z Polski oraz wielu państw Europy. Wśród nich znajdą się inscenizacje przedstawiające m.in. walki na Linii Árpáda podczas kampanii karpackiej, działania brytyjskich spadochroniarzy w Normandii, powstanie na wyspie Texel, wyzwolenie Porąbki w 1945 roku, walki o Tallinn, bitwę o Casa Nuova podczas kampanii włoskiej, dramatyczne wydarzenia na Czerniakowie w czasie Powstania Warszawskiego, obronę Dziedzic we wrześniu 1939 roku oraz działania 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka podczas operacji Tractable w rejonie Falaise. Wszystkie widowiska przygotowywane są z dbałością o zgodność historyczną i z wykorzystaniem oryginalnych lub wiernie odtworzonych pojazdów, umundurowania, wyposażenia oraz efektów pirotechnicznych.
Integralną częścią wydarzenia będą również Defilada Grup Rekonstrukcyjnych oraz Apel Poległych, stanowiące uroczysty hołd dla wszystkich żołnierzy i cywilów, którzy oddali życie w walce o wolność Ojczyzny. W uroczystościach uczestniczyć będą przedstawiciele administracji publicznej, instytucji państwowych, środowisk kombatanckich, służb mundurowych oraz Wojska Polskiego. Wydarzeniu towarzyszyć będzie bogaty program edukacyjny i wystawienniczy. Uczestnicy będą mogli odwiedzić miasteczko rekonstrukcyjne z dioramami historycznymi, wystawę zabytkowych pojazdów wojskowych, wystawę modelarską, strefę gier bitewnych, wystawę plakatu Jana Dubiela „SYBMOL”, ekspozycję fotograficzną „Echa Przeszłości – Portrety Rekonstruktorów II Wojny Światowej”, a także liczne stoiska promocyjne Wojska Polskiego, służb mundurowych oraz instytucji kultury.
Program uzupełnią wykłady historyczne, panele dyskusyjne z udziałem ekspertów oraz kino plenerowe prezentujące filmy o tematyce historycznej. Jednym z kluczowych partnerów wydarzenia jest Instytut Pamięci Narodowej, który przygotuje rozbudowaną strefę edukacyjną obejmującą Mobilny Spektakl „Wirtualny Teatr Historii – Iskry Niepodległej”, Strefę Nowych Technologii IPN, Mobilną Księgarnię IPN oraz liczne działania popularyzujące historię najnowszą. W przedsięwzięcie zaangażowane są również oddziały IPN z Katowic, Krakowa, Rzeszowa i Częstochowy.
Istotnym elementem wydarzenia będzie także obecność Wojska Polskiego, którego jednostki zaprezentują nowoczesny sprzęt wojskowy, wyposażenie, stoiska promocyjne oraz ofertę służby. Dzięki temu uczestnicy będą mogli poznać zarówno historię polskiego oręża, jak i współczesne możliwości Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. W wydarzeniu uczestniczyć będą również muzea wojskowe, instytucje kultury, organizacje społeczne oraz partnerzy zagraniczni, podkreślając międzynarodowy charakter przedsięwzięcia. „Historie Frontowe – Porąbka 2026. Nim nastała wolność” to wydarzenie o wyjątkowym znaczeniu edukacyjnym i społecznym. Łączy widowiskowe rekonstrukcje z rzetelnym przekazem historycznym, promuje dziedzictwo narodowe oraz wzmacnia pamięć o bohaterach walczących o niepodległość Polski.
Dzięki bezpłatnemu charakterowi wydarzenia oraz szerokiej ofercie programowej jest ono dostępne dla wszystkich grup wiekowych, stanowiąc jedną z najważniejszych inicjatyw popularyzujących historię i patriotyzm w regionie oraz w skali całego kraju.
Źródło: https://gdzienareko.pl/
PROGRAM
No i mamy to !
Poniżej tekst Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.
Od lat razem z mieszkańcami Andrychowa i okolic walczyliśmy o powiększenie rezerwatu Madohora. Wreszcie możemy ogłosić sukces !
To wzorcowy przykład, który pokazuje, że dobro przyrody to dobro ludzi.
Niewielki, 71-hektarowy rezerwat Madohora w Beskidzie Małym, przedziela granica województw śląskiego i małopolskiego. Rezerwat ten został powołany w 1960 r. Jest to jedno z najważniejszych miejsc rozrodu rysia w Beskidzie Małym. Równocześnie jest to także ważne siedlisko niedźwiedzia i wilka.
Obszar ten jest także kluczowy dla lokalnej społeczności. Lasy górskie, a zwłaszcza tutejsze starodrzewy, pełnią bardzo ważną rolę wodochronną. Działają jak gąbka, która chłonie wodę i wolno ją oddaje, chroniąc leżące poniżej obszary zarówno przed suszą, jak i gwałtownym zalaniem. Co więcej, mający swój początek na Pasmach Łamanej Skały potok Wieprzówka wraz z dopływami, stanowi źródło wody dla położonego niżej Sołectwa Rzyki oraz innych miejscowości Gminy Andrychów.
Funkcja wodochronna była jednak systematycznie degenerowana przez prowadzoną także w okolicach źródlisk gospodarkę leśną. Dodatkową presję wywiera działalność ośrodka narciarskiego „Czarny Groń”. Efektem tego są sezonowe problemy z dostępem do wody pitnej szczególnie dla mieszkańców Rzyk. W miesiącach letnich koryto Wieprzówki niejednokrotnie pozostawało zupełnie suche.
Dlatego lokalna społeczność przy wsparciu samorządowców, naukowców i przyrodników od lat domagała się powiększenia rezerwatu, co pomogłoby w minimalizowaniu skutków suszy.Składaliśmy wnioski o poszerzenie rezerwatu i prosiliśmy Was o udział w konsultacjach. No i możemy ogłosić pełny sukces!
Najpierw 11 czerwca tego roku Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach podpisała zarządzenie w sprawie powiększenia śląskiej części rezerwatu przyrody Madohora niemal dziewięciokrotnie – z 33,23 ha do 297,33 ha!
A 22 lipca Regionalny Dyrketor Ochrony Środowiska w Krakowie podpisał zarządzenie o powiększenie małopolskiej części rezerwatu z ok. 37 ha do 149,73 ha!
![]()
W sumie 447,06 ha trwale chronionej cennej przyrody!
![]()
Dziękujemy wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób angażowały się w powiększenie rezerwatu Madohora
Pracownia na rzecz Wszystkich Istot
Jakie to smutne, będzie go bardzo brakowało, tworzył część tego Forum.
![]()
tak mi przykro
![]()
, a nie można tego jakoś leczyć ... ?
Super !
274 - sprocket73
204 - kisiel
125,5 - nena
98,5 - Gustek
97,5 – Cyberniok7
78,5 - jolanta
65 - Eugeniusz Kępiński
52 - MF
43,5 - baca
31,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos, Karo
17,5 - rufi, Bisqp, pbsk
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - cwiartka11 , teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Janusz, Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - Jiff, kruwad
3,5 - jardo
2,5 - wizjoner, kris_61
2 - kanton
Co/gdzie to jest ?
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
[ Wygenerowano w 0.120 sekund, wykonano 5 zapytań ]