To była piękna, mroźna ale „wiosenna” Niedziela Palmowa
. Dziękuję Wam wszystkim za wspaniale spędzony razem czas
. Miło było spotkać na szlaku tomkosa, Bisqpa i maurycego - specjalistę od focenia
. Ferdynans tradycyjnie uraczył nas „kubusiowym” eliksirem szczęścia o nazwie „1410”
, który nam wszystkim poszedł w „palmowanie”
, a potem bezbłędnie poprowadził nieznanym nam jeszcze szlakiem do Rzyk Jagódek. W schronisku spotkaliśmy Wieśka spod Szczyrku chyba
, o ile dobrze pamiętam, który tego dnia odwiedził Grotę Komonieckiego. „Zmusiliśmy” go do naszego towarzystwa, iż musiał w końcu z forumową naszywką wrócić do domu.
Mamy nadzieję, że go tu niebawem zobaczymy, no chyba, że się nas wystraszył …
Zabrakło tylko zapowiadanego Staszka, który zamiast rozglądać się za ludźmi gapił się na plecaki
. W sumie, nie mam pojęcia jak mógł przegapić tyle roześmianych ludków
. No a mały pikuś to naprawdę … nie skończę… , siedzieć obok i nie podejść …
Kisiel – szkoda , że nie udało Ci się tego dnia z nami iść – liczyliśmy po cichu na zachód słońca
.
Zostawiam pod zdjęciem grupowym markka500
mój albumik z niedzielnej wycieczki
Jest w nim też trochę zdjęć współtowarzyszy wędrówki. 
Tu jesteśmy wszyscy 

PS. ooo widzę kolegę wieśka na Forum
- witaj Wieśku u nas, teraz już oficjalnie i wirtualnie 